Miniona niedziela 27 sierpnia nie dała rowerzystom z NINIWA Team takiego odpoczynku, jakiego by oczekiwali. Nie umożliwiła też tak potrzebnego w czasie wyprawy połączenia ze światem zewnętrznym. Za to stolica Islandii już coraz bliżej!

NINIWA Team zbliża się do zamknięcia pętli dookoła wyspy. Odludzia północno-zachodniej części Islandii to z jednej strony urok natury i możliwość odpoczynku od cywilizacji, a z drugiej strony masa problemów technicznych, z którymi trzeba się uporać. Można pomyśleć, że w końcu nadarza się świetna okazja do duchowego wyciszenia. Brak cywilizacyjnych rozproszeń, utrudniona komunikacja telefoniczna i internetowa – to szansa na wejście w głąb siebie. Grupa zjechała nawet w ciągu tygodnia z głównych dróg, żeby poruszać się szutrówkami. To trudniejsza jazda, ale dająca więcej doznań estetycznych – można więcej zobaczyć i poznać. Jednak doświadczenie podpowiada, że trudno o wzniosłe refleksje, jeśli burczy w brzuchu albo doskwiera brak możliwości umycia się. Z tym wszystkim jednak rowerzyści jakoś sobie radzą, jednak dodatkowym kłopotem jest odcięcie od środków komunikacyjnych, przez co podróżnicy nie mogą przekazać na bieżąco wszystkiego, co by chcieli. 

Miniony tydzień Operacji Rozpoznanie to jednak bardzo urozmaicony czas dla grupy. Poniedziałek 21 sierpnia zaskoczył wszystkich piękną pogodą umożliwiającą jazdę w krótkich rękawach. Zmienił się też krajobraz. Północ wyspy przywitała grupę czarnym piaskiem i brakiem trawy. Nie jest to gościnny teren, nie tylko pod względem warunków. Mieszkańcy Islandii w ostatnim czasie nie pałają sympatią do turystów. Słyszy się dużo negatywnych komentarzy, tym bardziej w stosunku do grupy tak nietypowej i licznej jak 55 podróżników NINIWA Team. Jednym z przykładów było przegonienie grupy z noclegu na farmie jednego z mieszkańców. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby ową „farmą” nie był czarny kamienisto-piaszczysty grunt bez źdźbła trawy. Mimo braku sympatii do turystów mieszkańcy żyją z ich wizyt i dlatego naciskają na korzystanie z kempingów. Z drugiej strony czyjąś własność trzeba uszanować, a tu ponoć prywatny właściciel może być posiadaczem spektakularnego wodospadu czy połaci zastygłej lawy. Dlatego trudno odróżnić miejsce publiczne od prywatnego. Niestety lokalne media społecznościowe psują wizerunek grupy i manipulują publikowanymi zdjęciami, zarzucając nam np. zakłócanie ruchu drogowego. Rowerzyści z kolei wyjaśniają, że po tych drogach czasem przez pół godziny nie przejeżdża żaden samochód. 

Mimo wszystko uczestnikom wyprawy humory dopisują. Po opuszczeniu niegościnnej części wyspy przypominającej krainę Mordor z „Władcy Pierścieni” grupie udało się trafić na niesamowite źródła w jaskini. Takiej okazji nie sposób przepuścić! Nie lada atrakcją był urządzony przez samych wyprawowiczów mini konkurs kulinarny a’la „Master Cheff’ czy może raczej „Hell’s Kitchen”, bo buchający dookoła ogień z przenośnych kuchenek bardziej przypominał fireshow niż gotowanie. Organizatorzy opublikowali nawet specjalny, środowy odcinek wideorelacji z wyprawowymi przysmakami. Grupa znalazła się w pewnym momencie bardzo blisko koła podbiegunowego, a na pewno w obszarze arktycznym, który charakteryzuje izotermia +10. Obszar ten obejmuje większość Islandii. Zimno daje się we znaki i część uczestników złapała przeziębienie. Na szczęście wyprawowe apteczki i osoby za nie odpowiedzialne nie zawodzą. 

Oczywiście podróżnicy myślą już powoli o końcu wyprawy. Już 2 września pojawią się w Kokotku. „Chcielibyśmy, żeby wyprawa trwała jeszcze dłużej, bo jest świetnie i już czujemy się, jakbyśmy byli w drodze dłużej niż w rzeczywistości” – tłumaczy Marcin Szuścik, uczestnik Operacji Rozpoznanie – Nowego Początku.  „Mimo dużej grupy udało nam się zżyć i dobrze poznać”Końcówka podróży wiąże się z odwiedzeniem stolicy – Rejkiawiku. Potem zostaje już tylko samolot do Polski. Tymczasem organizatorzy przygotowują się już do II Wielkiego Pikniku Rowerowego w Kokotku, w ramach którego odbędzie się 10. już w historii rajd rowerowy Tour de Kokotek, a o godz. 16.00 nastąpi przywitanie NINIWA Team. Więcej informacji o tym wydarzeniu na www.niniwateam.pl. 

Oceń ten artykuł


źródło: Krzysztof Zieliński/Niniwa Team

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

  Komentarzy:: 1