Zapewne w Polsce jeszcze się tego tak mocno nie odczuwa, ale w Panamie coraz bardziej żyjemy przygotowaniami do Światowych Dni Młodzieży – pisze na swoim blogu ks. Józef Gwóźdź, werbista.

Zapewne w Polsce jeszcze się tego tak mocno nie odczuwa, ale w Panamie coraz bardziej żyjemy przygotowaniami do ŚDM – relacjonuje ks. Gwóźdź. Trudno się dziwić, czas bowiem płynie bardzo szybko i trzeba działać. Rzeczywistość jest tutaj zupełnie inna niż w Polsce. Miałem ostatnio okazję uczestniczyć w kilku spotkaniach związanych z organizacją ŚDM. Pierwszym była Konferencja Episkopatu Panamy, podczas której Komitet Organizacyjny (COL) przedstawił panamskim biskupom aktualny stan przygotowań do tego wyjątkowego wydarzenia.

Nie mam żadnego doświadczenia w przygotowywaniu spotkań zakrojonych na tak ogromną skalę, ale widać było, że wiele rzeczy nabiera już konkretnego kształtu. Logistyka oraz komunikacja – były to dwa główne tematy tegoż spotkania i im poświęcono najwięcej czasu. Panama, pomimo jej szczególnego uroku, wyjątkowych walorów oraz szczerych chęci organizatorów jest jednak malutkim krajem, który będzie musiał zmierzyć się z tak poważnym przedsięwzięciem, jakim bez wątpienia są ŚDM. Chociażby fakt, że kraj ten liczy zaledwie niecałe cztery miliony mieszkańców, którzy przyjmą w gościnę niemal dwa miliony pielgrzymów z całego świata jest wyjątkowym wyzwaniem. Wiąże się to z niebywałą odpowiedzialnością i ogromnym wysiłkiem – pisze dalej werbista.

Na potrzeby ŚDM powstają zupełnie nowe struktury, których Kościół katolicki w Panamie wcześniej po prostu nie znał. Komitety parafialne i diecezjalne organizują wiele spotkań i akcji mających na celu przygotowanie całej logistyki i pozyskanie środków nie tylko na przyjęcie pielgrzymów z całego świata, ale również po to, aby młodzież z Panamy mogła przyjechać do stolicy na spotkanie z Papieżem i przeżyć ŚDM podczas obchodów centralnych. Z pewnością ten wysiłek kiedyś zaowocuje i praca przy przygotowaniach ŚDM przyczyni się w przyszłości do umocnienia miejscowego Kościoła katolickiego, który przecież stale jest Kościołem misyjnym.

Na pewno nie będzie łatwo wszystko dobrze przygotować. Niekiedy odnoszę wrażenie, że nas to przerasta. Niemniej jednak, widząc zaangażowanie i chęć współpracy wielu ludzi, myślę, że pierwsze i – być może jedyne – panamskie ŚDM będą piękne. Na pewno wyjątkowe, bo specyfika kultury tej części świata odciśnie na nich swe szczególne piętno, a wszyscy, którzy zdecydują się tutaj przyjechać, doświadczą nie tylko niezwykłego uroku przyrody i kultury tej części świata, chociaż to ważne, ale przede wszystkim poczują szczerą radość wiary miejscowego, misyjnego Kościoła i doświadczą takiego spotkania z Chrystusem i Jego Matką, które mocno poruszy ich serca – dodaje ks. Gwóźdź.

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.