Papież Franciszek mówił w niedzielę, że chrześcijaństwo to „nie tyle suma nakazów i norm moralnych, ale przede wszystkim propozycja miłości, jaką Bóg, poprzez Jezusa, przyniósł i dalej przynosi ludzkości”. Pozdrowił uczestników Dnia Papieskiego w Polsce.

Zwracając się do wiernych, zebranych w południe na modlitwie Anioł Pański, Franciszek wskazywał: „Wiara chrześcijańska to zaproszenie, by wejść w historię miłości, stając się żywą i otwartą winnicą, pełną owoców i nadziei dla wszystkich”.

Odnosząc się do Kościoła, papież stwierdził: „Zamknięta winnica może stać się dzika i produkować dzikie winogrona. Jesteśmy wezwani do tego, by wyjść z winnicy, by oddać się na służbę braciom, którzy nie są z nami, by poruszyć się nawzajem i zachęcić, przypomnieć sobie o tym, że musi to być winnica Pańska w każdym środowisku, także w tych najdalszych i najtrudniejszych”.

EPA/Ernesto Guzman Jr

Franciszek wezwał do modlitwy o to, aby Kościół, zwłaszcza na „peryferiach społeczeństwa”, służył wszystkim i aby winnica ta przynosiła „nowe wino miłosierdzia Bożego”.

Zauważył zarazem, że jedyną przeszkodą dla woli Boga jest „arogancja i zarozumiałość” ludzi, które – jak dodał – zamieniają się niekiedy w przemoc.

Po maryjnej modlitwie papież pozdrowił między innymi wiernych z Polski, którzy – jak mówił – „jednoczą się duchowo z rodakami, obchodzącymi dzisiaj Dzień Papieski”.

Na początku spotkania Franciszek dwa razy zaczynał lekturę rozważań, ponieważ zorientował się po odczytaniu kilku zdań, że wierni na placu go nie słyszą. „Zaczynamy od nowa” – powiedział i ponownie przeczytał pierwsze akapity przygotowanego tekstu.

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.