Choć często stają się dla innych „niewidzialni”, są częścią naszego społeczeństwa. Jesteśmy jedną wielką rodziną Polaków – zwrócił uwagę na ubogich i bezdomnych ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska. Z udziałem około tysiąca osób na Jasnej Górze odbyła się XII Ogólnopolska Pielgrzymka Bezdomnych. Spotkanie stanowiło przygotowanie do obchodzonego już za tydzień pierwszego Światowego Dnia Ubogich.

Dyrektor Caritas podkreślił, że warto pomagać ubogim i bezdomnym, bo są oni częścią społeczeństwa, które wspólnie tworzymy. Nawiązując do obchodzonego dziś Święta Niepodległości ks. Iżycki zauważył, że odczuwając dumę z bycia Polakiem, ta duma powinna owocować pomocą tym, którzy tej pomocy oczekują. Zdaniem dyrektora Caritas współczesny człowiek ma tendencję, by zamykać się w swoim otoczenia, „w swojej skorupie” i nie chce dostrzegać tych, którzy są obok.

Zdjęcie: droga na Mszę Św. na Jasnej Górze,fot: PAP/Waldemar Deska

Czym się dzielić
Ksiądz Iżycki zaznaczył, że Światowy Dzień Ubogich będzie dobrą okazją byśmy zauważyli potrzebujących wokół nas i chcieli się z nimi podzielić nie tylko darami materialnymi, ale również wiarą, dobrym słowem i obecnością.

Uczestnicy spotkania podkreślali, że pielgrzymki są dla nich pomocą także w duchowym dźwiganiu się z bezdomności. – Mieszkam w schronisku dla bezdomnych kobiet. Przyjazd tu na Jasną Górę dzisiaj dużo mi daje, bo widzę ile jest osób, które potrzebują pomocy od Boga i wsparcia od Niego, bo wiem, że jesteśmy zagubionymi ludźmi i potrzebujemy tej pomocy. Każdy ma swoje rozterki życiowe i stara się nieść je przed Matkę Boską. Człowiek, jak tak przemyśli pewne sprawy wiary, to czuje się taki mocniejszy – wyznała jedna z pątniczek.

„Nie łam się, możesz to wygrać”
Grzegorz z Sochaczewa zapragnął przyjechać do Częstochowy podziękować, bo w pewnym momencie swojego życia doświadczył otuchy ze strony Matki Bożej. – Poczułem ”Nie łam się, możesz to wygrać” – opowiadał i dodał, że innym motywem przyjazdu była chęć zobaczenia klasztoru, o którym czytał w „Potopie” H. Sienkiewicza.

Zdjęcie: bp Andrzej Przybylski przewodniczy mszy świętej, fot: PAP/Waldemar Deska


Życie dworcowe

Ryszard z kolei opowiadał o swoim „życiu dworcowym”. Kiedyś miał pracę, w której awansował nawet na dyrektora firmy. Z powodu różnego splotu wydarzeń stracił pracę, potem rodzinę i dom, głównie – jak przyznał – przez alkohol. Obok eksmisji, konfliktów rodzinnych, braku pracy, właśnie uzależnienia, w tym alkoholizm, stają się główną przyczyną bezdomności.

Bardzo trudna droga
S. Dominika Uściłowska albertynka posługująca w schronisku podkreśla, że taka pomoc jest udzielana wszystkim, bez względu na wyznanie. Zauważyła też, że owoce ich pracy często są niewidoczne, bo wychodzenie z bezdomności jest bardzo trudne. – Ta praca na co dzień, to jest przede wszystkim mobilizacja, duchowe prowadzenie podopiecznych, pokazywanie im, że za każdym razem warto powstawać. To jest walka o człowieczeństwo – opowiada albertynka. – To co możemy dać potrzebującym to miłość, a miłość to kreatywność. Jak popatrzymy w oczy człowieka, który do nas podchodzi, to już wiemy, co zrobić – dodała.

O tym, że tylko prawdziwa miłość może zmienić życie, a ubodzy motywują do ewangelicznego życia „lepiej się mających” mówił w homilii biskup pomocniczy arch. częstochowskiej Andrzej Przybylski. – Kościół ma wam do zaoferowania wiele programów pomocowych, ale przede wszystkim chce wam przypominać, że nie jesteście sami a rzeczy materialne nie są cudownym remedium na kłopoty – podkreślił kaznodzieja. – Choć modlimy się o zdrowie dla was, o pracę, o dom dla was, to najbardziej prosimy jednak Boga przez Maryję, by każdy z nas tutaj obecnych doświadczył Bożej miłości, poczuł się tak naprawdę i bezwarunkowo kochany – życzył bezdomnym bp Przybylski.

fot: PAP/Waldemar Deska

Pierwszy taki dzień
Duchowny nawiązując do obchodzonego za tydzień pierwszego Światowego Dnia Ubogich zwrócił uwagę, że czas ten ma nam uświadomić, że „ubodzy nie są problemem, ale zasobem, z którego możemy czerpać my bogatsi i lepiej się mający; czerpać motywację, by przyjąć i żyć Ewangelią”.

Po Mszy św. cała wspólnota pielgrzymkowa skorzystała z obiadu, przygotowanego przez Caritas w barze Domu Pielgrzyma. Pielgrzymi otrzymali także prowiant na drogę powrotną. Hasło 12. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Bezdomnych pochodziło z pism autorstwa Alessandro Pronzato: „Do Boga przychodzi się jedynie taką drogą, która zbacza w kierunku bliźniego”.

33 tysiące Polaków nie ma domu
Według danych z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w Polsce ponad 33 tys. osób nie ma domu, z czego 83,5% to mężczyźni. Caritas prowadzi w Polsce 96 placówek dla osób bezdomnych, w tym schroniska, noclegownie i ogrzewalnie w normalnym trybie mogące udzielić pomocy ponad 2600 osób. W trakcie silnych mrozów placówki te przyjmują jednak większą liczbę potrzebujących. W pomocy osobom bezdomnym placówki Caritas współpracują z policją i strażą miejską.


Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.