Pod hasłem „Słowo na Niedzielę”, przed siedzibami rzymskokatolickich kurii w kilku miastach w Polsce protestowano przeciwko planowanym zmianom przepisów dot. aborcji oraz zaangażowaniu w tę sprawę Kościoła katolickiego. Manifestujący przynieśli ze sobą wieszaki – symbol sprzeciwu wobec zmian. Chcą, aby nadal zabijano dzieci upośledzone, w świetle obowiązującego prawa.

Zdjęcie: Akcja „Słowo na niedzielę – Wieszak dla biskupa” Ogólnopolskiego Strajku Kobiet pod Domem Arcybiskupów Warszawskich, fot: Marcin Obara, PAP


Biskupi: relatywizowanie prawa do życia jest bardzo groźne
W poniedziałek sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka ma się zająć zaopiniowaniem projektu „Zatrzymaj aborcję”, który znosi możliwość przerwania ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu. O przyspieszenie prac nad projektem apelowali w ostatnim czasie m.in. hierarchowie Kościoła katolickiego. „Apelujemy o to, żeby podjąć te prace legislacyjne, dlatego że zrelatywizowanie prawa do życia grozi zrelatywizowaniem wszystkich innych praw człowieka, w tym czy późniejszym czasie. To jest równia pochyła, po której będziemy się staczać” – ocenił były przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych arcybiskup Henryk Hoser podczas konferencji prasowej kończącej 378. Zebranie Plenarne KEP.

W niedzielne południe przed siedzibami rzymskokatolickich kurii w kilku miastach w Polsce odbyły się protesty przeciwko zmianom przepisów dot. aborcji. Akcjom, zorganizowanym przez Ogólnopolski Strajk Kobiet, w niektórych miastach towarzyszyły kontrmanifestacje działaczy pro-life. W Warszawie kilkudziesięcioosobowa grupa osób zebrała się przed siedzibą warszawskiej Kurii Metropolitalnej przy ul. Miodowej. Demonstrujący trzymali transparenty z hasłami: „Polska laicka”, „Kościół katolicki – katem kobiet”, „Piekło kobiet jest na ziemi”. Przy dźwiękach bębnów skandowano: „Hipokryci, fanatycy, poczujecie gniew ulicy”, „Polska laicka, nie katolicka”, „Wasza wiara od nas wara”, „Kobieta to człowiek, wyobraź to sobie”, „Fanatyków pogonimy”.

Protesty głośne, ale nieliczne
Demonstrujący przynieśli ze sobą wieszaki, a po zakończeniu wydarzenia powiesili je na bramie kurii. Jak tłumaczyli organizatorzy, po wieszaki „kiedyś sięgały zdesperowane i pozbawione praw kobiety, aby próbować przerwać ciążę”. Przed siedzibą kurii w Gdańsku-Oliwie protestowało około 30 przeciwników zaostrzenia ustawy aborcyjnej. Na ogrodzeniu budynku powiesili transparenty z takimi napisami jak: „Spłoniecie w piekle za to, co robicie kobietom”, „Biskupie, ciebie też urodziła kobieta” oraz wieszaki z napisem „Zamach na kobiety w Sejmie”. Uczestnicy skandowali: „Chcemy lekarzy, nie misjonarzy”, „Chcemy kochać, nie umierać”. / Galeria: protesty we Wrocławiu (fot: Maciej Kulczyński, PAP) i w Warszawie (fot: Marcin Obara, PAP):

W pewnym momencie na chodniku pojawiła się kilkuosobowa grupa działaczy pro-life z dużym transparentem ze zdjęciem abortowanego dziecka. Między zwaśnionymi grupami doszło do utarczek słownych. Policjanci odgradzali od siebie manifestujących. Po kilku minutach demonstrujący przeciwko projektowi „Zatrzymaj aborcję” rozeszli się i zakończyli protest. Z kolei blisko 50 osób manifestowało w Szczecinie przed siedzibą Kurii Metropolitalnej Szczecińsko-Kamieńskiej. 

Zwolennicy prawa do aborcji pod oknem papieskim w Krakowie
W Krakowie blisko 100 osób ustawiło się pod tzw. oknem papieskim w siedzibie kurii krakowskiej, wzdłuż ul. Franciszkańskiej. Uczestnicy manifestacji skandowali, że miejsca księży są na ambonach; wśród haseł były też „Myślę, czuję, decyduję”, „Ręce precz od naszych kobiet”. Oprócz banerów i tablic z napisami, np. „Chcemy zdrowia, nie zdrowasiek” przyniesiono wieszaki.

Manifestacje pro-life
Manifestacji feministek towarzyszyła kontrmanifestacja kilku działaczy pro-life. „Jesteśmy tutaj, aby pokazać, że nie zgadzamy się z tym, co głoszą feministki” – powiedziała Anna Polak z fundacji „Życie i rodzina”. Kontrmanifestanci próbowali zagłuszyć hasła uczestników demonstracji przeciwko planowanym zmianom w przepisach, puszczając nagrania informujące o procesie aborcji oraz zwracające uwagę, że aborcja – jak głosiły nagrania – „jest zbrodnią”. W Łodzi ok. 50 osób, głównie młodych kobiet, zebrało się na pl. Katedralnym. Podobna demonstracja odbyła się w Toruniu.

Obecne prawo
Obecnie obowiązująca ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z 1993 r. zezwala na dokonanie aborcji w trzech sytuacjach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego. W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki, co często dzieje się przez procedurę częściowego urodzenia; w przypadku czynu zabronionego – jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni

Galeria (10 zdjęć)
Oceń ten artykuł


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.