Przed dwa tygodnie 10-osobowa grupa młodzieży z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej uczestniczyła w wolontariacie w Szkodrze – trzecim co do wielkości mieście Albanii.

Posługę wśród zamieszkujących te tereny chrześcijan i muzułmanów, którzy borykają się ze skutkami wojny w byłej Jugosławii, podjęli wraz z rówieśnikami z 12 krajów Europy, m.in. z Niemiec, Irlandii, Chorwacji, Kosowa oraz Bośni i Hercegowiny, w ramach projektu Go 4 Peace, zainicjowanego przed laty w niemieckiej archidiecezji Paderborn. Stworzyli 100-osobową grupę wolontariuszy, którzy przez 2 tygodnie ewangelizowali i pracowali fizycznie, wspierając chrześcijan i muzułmanów mieszkających w tym mieście. Z myślą o albańskiej młodzieży zorganizowali też koncert w ramach dnia młodzieży, który zgromadził w Szkodrze 2 tys. młodych ludzi z całego kraju.

„Projekt Go 4 Peace stworzył ks. Meinolf Wacker z archidiecezji Panderborn, który po wojnie w byłej Jugosławii zaczął jeździć na Bałkany, by budować tam wraz z młodymi ludźmi świat pełen pokoju. Także dla nas ten wyjazd był cennym doświadczeniem spojrzenia na inny świat i inne kultury” – wyjaśnia ks. Zaniewski. Jak dodaje, współpraca z archidiecezją Paderborn nie ogranicza się do jednorazowego wspólnego wyjazdu, ale trwa od kilku lat: młodzież z polskiej diecezji angażuje się w projekty proponowane w ramach Go 4 Peace, a ich rówieśnicy z Niemiec gościli nad Bałtykiem podczas ubiegłorocznych Dni w Diecezjach przed ŚDM. Trzy lata temu Polacy odwiedzili także wspólnotę w niemieckiej miejscowości Kamen, która animuje całoroczną formację i letnie obozy Go 4 Peace. Także w Kamen Polacy wspólnie z rówieśnikami podjęli pracę na rzecz potrzebujących – wówczas w obozach uchodźców z Bliskiego Wschodu.


„Często mamy taki obraz świata, jaki podają nam media. Ale jeśli sami zobaczymy tę rzeczywistość i wniesiemy w nią miłość chrześcijańską, to naprawdę okazuje się, że stereotypy pękają, kiedy stajemy wobec drugiego człowieka” – komentuje duszpasterz młodzieży. Mówi, że młodzi ludzie, którym towarzyszył w Albanii, pomimo początkowych obaw, przeżyli przy tej okazji swoje rekolekcje i z satysfakcją mówią o czasie, który spędzili na ciężkiej pracy fizycznej. Podkreśla też wielką serdeczność i otwartość muzułmanów i chrześcijan należących do lokalnej społeczności.

„Współpracowaliśmy z muzułmanami, modliliśmy się wspólnie, rozmawialiśmy. Także ostatniego dnia na wielki koncert ewangelizacyjny, który zorganizowaliśmy, przyszło wielu muzułmanów. Życzliwość wobec nas była ogromna. Szczególnie widać to było podczas codziennych spotkań, rozmów. Unosił się duch Ewangelii i chrześcijaństwa. To nie było tylko robienie czegoś dobrego, ale ze względu na Jezusa, na to, że widzę go w tych biednych, cierpiących ludziach” – mówi kapłan. „To był fajny, pracowity i zarazem bardzo radosny czas. Ja brałam udział w renowacji przedszkola. Malowaliśmy ściany, robiliśmy podłogę. Z kolei ks. Andrzej pracował przy budowie domu: mieszał cement, murował ściany. Nasza praca spotykała się z ogromną wdzięcznością i otwartością mieszkańców. Zdecydowałam się na ten wyjazd, bo chciałam nie tylko odpocząć, ale też pomóc komuś i włączyć się w odbudowywanie pokoju w tej części Europy” – wspomina Hania Telega, jedna z uczestniczek wyjazdu.

Jak zapowiada ks. Zaniewski, letni obóz to nie koniec współpracy z niemiecką wspólnotą. Oprócz całorocznych propozycji formacyjnych, jedną z możliwości będzie być może organizacja przyszłorocznego międzynarodowego obozu w Polsce, z myślą o potrzebujących Polakach.

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.