Projekt „Tu się wszystko zaczęło”, w ramach którego mieszkańcy i turyści będą mogli podziwiać zabytki z czasów Mieszka I, otrzymał ponad 8,2 mln zł dofinansowania z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Dziś podpisano umowę w tej sprawie. 

– Wreszcie będziemy mogli na Ostrowie Tumskim zobaczyć – zaznaczone w terenie – pozostałości kaplicy pałacowej i pałacu z czasów Mieszka I. Sam obiekt zniknął z powierzchni, został zastąpiony później kościołem gotyckim i powoli popadł w niepamięć. I właściwie tylko kroniki bardzo skromnie informowały o tym, jak ważne było to miejsce. Kronika książąt polskich wręcz wskazała fundatorkę kaplicy pałacowej – Dobrawę, a więc sięgamy tu samych początków naszej państwowości i naszego chrześcijańskiego kościoła – powiedziała PAP archeolog profesor Hanna Kóćka-Krenz. To ona – wraz ze swoim zespołem – w 1999 roku odnalazła na terenie Ostrowa Tumskiego w Poznaniu relikty palatium Mieszka I, później także fundamenty pałacowej kaplicy.

Cały koszt projektu „Tu się wszystko zaczęło – ekspozycja świadectw początków państwowości polskiej na Ostrowie Tumskim w Poznaniu” to 9,9 mln zł. W ramach unijnego dofinansowania przeznaczonych będzie na niego ponad 8,2 mln zł. Projekt Archidiecezji Poznańskiej zakłada renowację, konserwację oraz udostępnienie wnętrza zabytkowego kościoła Panny Marii in Summo, a także wykonanie ekspozycji Palatium Mieszka I wraz z kaplicą Dobrawy na Ostrowie Tumskim.

– To bardzo ważny dzień, ponieważ ten obiekt, Kościół Marii Panny, przez długie lata był nieużywany, praktycznie zaniedbany, a nie było możliwości zyskania tak silnych środków, które by pozwoliły na odnowienie tej starożytnej, gotyckiej budowli. Pamiętam, że on kiedyś w czasach pruskich miał być rozebrany, groził zawaleniem, później go jednak odrestaurowano i dotrwał do naszych czasów. Myślę, że to tym bardziej skłania do troski, żeby oddać go w jeszcze lepszym stanie, żeby on rzeczywiście odzyskał dawny blask – podkreślił metropolita poznański arcybiskup Stanisław Gądecki. Dodał także, że zaprezentowanie w tym miejscu początków polskiej państwowości ma ogromne znaczenie. -Im bardziej obecna cywilizacja żyje chwilą, im bardziej liczy się tylko dzień dzisiejszy, tym bardziej trzeba podkreślać, że my nie wyrastamy znikąd, tylko, że mamy za sobą ponad 1000-letnią historię – dodał arcybiskup. 

Ostrów Tumski w Poznaniu, fot: 101wycieczek

Partnerem projektu Archidiecezji Poznańskiej jest Miasto Poznań i Muzeum Archeologiczne. Prace w ramach przedsięwzięcia obejmować będą także m.in. odwzorowanie historycznego przebiegu wałów grodu poznańskiego. Zaplanowano też m.in. ekspozycję reliktów Palatium i kaplicy Dobrawy wewnątrz i na zewnątrz kościoła Panny Marii in Summo wraz z ekspozycją zabytków archeologicznych i programem edukacyjnym w Rezerwacie Archeologicznym Genius Loci. Zastępca prezydenta Poznania Mariusz Wiśniewski zaznaczył, że projekt jest bardzo ważny, aby pokazywać, że to właśnie na terenie Wielkopolski, Poznania, Gniezna – tworzyło się Polskie państwo. – Cały teren Ostrowa Tumskiego zostanie ponadto oznaczony specjalnymi stemplami, pokazującymi gdzie biegły wały grodu Mieszka. W okolicy rezerwatu archeologicznego Genius Loci pojawi się także artystyczna rzeźba pokazująca, jaką rzeczywistą wysokość miały wały grodu – dodał.

Profesor. Hanna Kóćka-Krenz podkreśla, że na Ostrowie Tumskim wciąż jest bardzo wiele rzeczy do odkrycia, jak choćby obiekty zabudowy towarzyszące temu zespołowi pałacowo-sakralnemu z czasów Mieszka I. -Ciekawa jest zwłaszcza historia kościoła św. Mikołaja na Zagórzu, o którym wiemy, że był zbudowany w swojej ostatniej fazie w formie gotyckiej. Kościół został rozebrany w XIX wieku, ale można podejrzewać, że miał on swoich poprzedników, o czym świadczy obecność wczesnośredniowiecznego cmentarzyska przy ul. Wieżowej. Wokół wszystkich kościołów tego czasu mamy do czynienia z cmentarzem przykościelnym, wobec czego trzeba się liczyć z tym, że w tej ostatniej części grodu poznańskiego, którą dziś nazywamy Zagórzem, była też jeszcze jakaś wczesna budowla sakralna, która czeka na odkrycie. Myślę, że archeolodzy będą tam mieli jeszcze co robić – mówiła archeolog.

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.