Dziś, około godziny 8:00 rano doszło do potężnego wybuchu gazu w Poznaniu, na Dębcu.

‚Zawaliła się kamienica, są osoby poszkodowane, nie można wykluczyć ofiar. W tej chwili wszyscy poszkodowani są zabierani do szpitala. Póki co, nie wiadomo, czy powodem wybuchu był gaz, na miejscu pracują wszystkie służby‚ – mówi w rozmowie z epoznan.pl dyżurny Komendy Miejskiej Policji.

Na miejsce skierowano 5 śmigłowców LPR.

1 osoba nie żyje, 8 jest rannych, w tym dziecko. Na miejscu pracuje 60 strażaków z 16 zastępów straży pożarnej – podał mł. bryg. Sławomir Brandt na antenie TVN24.

Fot. epoznan

Aktualizacja 10.24: 

Jedna osoba zginęła, a 22 zostały ranne w wyniku wybuchu gazu i zawalenia się kamienicy przy ul. 28 Czerwca w Poznaniu. Na miejscu zdarzenia trwa akcja ratownicza. Jak poinformował PAP rzecznik wielkopolskiej straży pożarnej mł. bryg. Sławomir Brandt, do wybuchu gazu doszło ok. godz. 7.50 w niedzielę.

Prezydent Poznania na briefingu prasowym zapewnił, że będzie na bieżąco informował o rozwoju sytuacji.

„W tej chwili są tam psy, które szukają ewentualnie jeszcze osób, które mogą pod gruzami być” – powiedział dziennikarzom. „Dla tych osób zabezpieczyliśmy możliwość noclegu przez dwa tygodnie, potem będziemy również zabezpieczać mieszkania socjalne i jakąś pomoc” – zapewnił.

„Te osoby, które są ranne, mają zapewnioną pomoc lekarską na najwyższym poziomie” – podkreślił prezydent miasta.

Aktualizacja 12:17:

Wcześniej straż informowała o jednej ofierze tego wybuchu gazu i zawalania się kamienicy oraz o 22 osobach rannych.

„Obecnie udało nam się dotrzeć do kolejnych dwu ciał. Przybyły lekarz stwierdził zgon i mamy w tej chwili wydobyte na zewnątrz trzy ofiary” – powiedział Brand na miejscu katastrofy.

Zaznaczył, że akcja ratownicza trwa. „Próbujemy znaleźć jeszcze kogoś żywego, ale mamy świadomość, że z każdą minutą to prawdopodobieństwo jest coraz mniejsze” – dodał rzecznik.

Do wybuchu gazu i zawalenia się kamienicy przy ul. 28 Czerwca w Poznaniu doszło ok. godz. 7.50 w niedzielę. Na miejscu pracują 24 jednostki straży pożarnej.

Komendant Główny Straży Pożarnej podjął decyzję o skierowaniu na miejsce dodatkowych grup ratowniczych – z Łodzi i Warszawy. „Grupy te mają odpowiedni sprzęt i doświadczenie; pracują m.in. z psami, które są szkolone w poszukiwaniu osób żywych” – wyjaśnił rzecznik PSP Paweł Frątczak.

 

PAP/Jakub Kaczmarczyk

PAP/Jakub Kaczmarczyk

PAP/Jakub Kaczmarczyk

PAP/Jakub Kaczmarczyk

Oceń ten artykuł


źródło: RedakcjaPAP

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.