Gdyby nie Franciszek, zakończone ostatecznie sukcesem rozmowy pokojowe z partyzantami Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii nie doszłyby do skutku. Taki pogląd wyraził prezydent Kolumbii Juan Manuel Santos w rozmowie z dziennikiem „Il Tiempo” z 6 września. Jest on ponadto przekonany, że papież odegrał kluczową rolę również w rozmowach z innym lewicowym ruchem zbrojnym.

Fakt, że to marksistowskie ugrupowanie po raz pierwszy w historii podpisało układ o zawieszeniu broni, jest „ważną wiadomością”, którą należy uznać za „pierwszy cud papieża”. Wielki w tym udział ma rozpoczynająca się wizyta papieża w Kolumbii – stwierdził ubiegłoroczny laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Nieustanne nalegania Ojca Świętego na pokój w Kolumbii ocenił jako sygnał do dalszych działań w tym kierunku. „Podczas moich wizyt w Watykanie papież nieustannie zachęcał mnie i mówił: proszę iść nadal tą drogą, nie ustawać!” – wspominał w rozmowie z „Il Tiempo” szef państwa. Dodał, że podczas drugiej wizyty w Rzymie (15 czerwca 2015) Franciszek powiedział mu, że modli się za niego częściej niż za innych, co – jak podkreślił – było dlań „wielkim bodźcem”. Wsparcie ze strony papieża było dla niego niezwykle ważne zwłaszcza w trudnych chwilach rozmów pokojowych z FARC.

Fot. PAP/EPA/LUIS EDUARDO NORIEGA A.

66-letni polityk odniósł się też obszernie do trudnych stosunków ze swym poprzednikiem (w latach 2002-10) Álvaro Uribe, zdecydowanym przeciwnikiem układu pokojowego z FARC. Obecny prezydent spotka się z nim w czasie papieskiej Mszy św. w Medellin i chce mu podać rękę. Zaznaczył, że wprawdzie wyraźne różnice między nimi pozostaną, ale ma nadzieję na wzajemny szacunek. Jego zdaniem będzie to także dla społeczeństwa przykładem pojednania, tak bardzo potrzebnego Kolumbii. Santos zaapelował, aby spojrzeć przychylnie na obecną sytuację w kraju i mniej ją krytykować. Przyznał jednocześnie, że sam popełnił wiele błędów w dotychczasowym sprawowaniu urzędu prezydenta kraju.
Wcześniej sytuację w Kolumbii skrytykował były prezydent Uribe. W liście do papieża podkreślił, że dowódcom ugrupowań partyzanckich umożliwiono uniknięcie kary, podczas gdy jednocześnie karane jest łamanie praw człowieka przez wojsko. Byłego szefa państwa niepokoją ponadto coraz większy brak bezpieczeństwa i przestępstwa kryminalne, rosnący handel narkotykami i wzrost liczby młodocianych narkomanów, zły stan gospodarki, brak zaufania u prywatnych inwestorów oraz niszczenie zasobów naturalnych kraju.

Franciszek jest trzecim papieżem, który odwiedza Kolumbię. Wcześniej przebywali tam bł. Paweł VI (1968) i św. Jan Paweł II (1986). Papież odwiedzi stolicę kraju – Bogotę oraz Villavicencio, Medellin i Cartagenę de Indias. Po czteroletnich rozmowach przedstawiciele rządu i FARC podpisali w 2016 roku porozumienie pokojowe. W czasie toczącego się ponad 30 lat konfliktu między państwem a lewicową partyzantką zginęło ok. 300 tys. osób, a ponad 7 milionów musiało uciekać ze swoich domów i są uchodźcami we własnym kraju.

Fot. PAP/EPA/TELENEWS

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.