Dożynkowe dziękczynienie to radość, że trud naszej pracy nie poszedł na marne i nadzieja, że za pracę będzie słuszna zapłata – powiedział w niedzielę w Gnieźnie prymas Polski. Abp Wojciech Polak przewodniczył mszy w trakcie wojewódzko-archidiecezjalnych dożynek.

W trakcie homilii podczas mszy prymas przypomniał o niszczącej nawałnicy, która przed dwoma tygodniami nawiedziła także Wielkopolskę. „Bogu dziś dziękujemy, że pozwolił (…) nawet w tak trudnych warunkach, zebrać tegoroczne plony” – podkreślił.

Jak zaznaczył, dożynkowe dziękczynienie „to radość, że trud naszej pracy nie poszedł i tym razem na marne”. „Ale to także nadzieja, że za włożoną pracę otrzymamy słuszną, a więc zbilansowaną zapłatę. Wielu z was martwi przecież i wprost niepokoi niestabilność cen skupu produktów rolnych, zależna nie tylko od pojawiających się pogodowych warunków i obfitości dokonanych zbiorów, ale od woli pośredników, często arbitralnie utrzymujących rynkową koniunkturę i dyktujących cenę” – powiedział hierarcha.

Prymas podkreślił, że choć przedstawiciele rolników województwa i archidiecezji, a także „wspomagający ich pracę na roli, włodarze naszego regionu, powiatu i miasta” zebrali się, aby wspólnie dziękować za tegoroczne zbiory, wszyscy mają w pamięci nawałnicę sprzed dwóch tygodni, która dotknęła także gospodarstwa rolne. „Bogu dziś dziękujemy, że pozwolił i nam, i tym razem, nawet w tak trudnych warunkach, zebrać tegoroczne plony. Bogu dziękujemy, że ustrzegł nas od klęsk i nieszczęść, nawet jeśli przeżyliśmy niszczące nas nawałnice. Bogu dziękujemy, że nadal otwiera swą rękę i karmi nas do syta – mówił hierarcha.

Fot. PAP/Darek Delmanowicz

„Przekonaliśmy się o naszej własnej kruchości w starciu z potężnymi siłami natury, z nawałnicą, która niszczyła nie tylko dachy kościołów i naszych domów, ale olbrzymie połacie lasu i tak wiele drzew, nie oszczędzając również obsianych zbożem pól czy wręcz zebranych już i składowanych w spichlerzach tegorocznych plonów. Odwiedzając gospodarstwa osób poszkodowanych sam mogłem zobaczyć zniszczone zebrane już w tym roku zboże, dosłownie przemieszane, jakby przemielone przez wiatr z pyłem poniszczonych spichlerzy czy stodół” – dodał.

Hierarcha zaznaczył też, że „tak bolesne doświadczenie nagłych zjawisk przyrody” stało się jednocześnie okazją do tego, aby odważnie stanąć przy tych, którzy cierpią, okazując im naszą solidarność i niosąc konkretną pomoc.

„Te minione dni i tygodnie wyzwoliły pośród nas tak wiele dobra i wzajemnej bezinteresownej pomocy. Tak wiele zrozumienia losu nie tylko własnego, ale też i drugich. Tak wiele konkretnego dzielenia się dobrami tej ziemi, ale nade wszystko własną pracą i obecnością” – powiedział prymas Polski. Abp Wojciech Polak przypomniał ponadto, że „zawsze trzeba, by chleb był sprawiedliwie dzielony” i by nikomu go nie brakowało, a także, że „nie pracujemy jedynie po to, aby się wzbogacić”, zaś sens ludzkiej pracy i ludzkiego działania nie wyczerpuje się jedynie w zdobywaniu dóbr.

Fot. PAP/Darek Delmanowicz

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.