Co mogę podarować? To pytanie, które powtarza się w okresie przedświątecznym. Przeżywamy narodzenie Jezusa i jak Trzej Królowie zanieśli Mu ofiary, tak i my chcemy okazać innym miłość poprzez podarowanie prezentów.

Z tego powodu chcemy podzielić się z wami kilkoma radami, jak sprawić drugiemu prezent, który go ucieszy i będzie wyrazem czułości, którą chcemy sobie okazywać podczas świąt Bożego Narodzenia.

Zastanów się, dla kogo będzie ten prezent

Komu chcesz dać ten prezent? Pomyśl o tej osobie: co jej się podoba? Co jest dla niej ważne? Co ją rozśmiesza? Jakie wspomnienie przychodzi ci do głowy, gdy o niej myślisz? Zadaj sobie takie pytania i już będziesz bliżej idealnego prezentu. Takiego, który będzie prawdziwym aktem miłości, okazaniem, jak dobrze znasz tę osobę. Będzie też sposobnością do obudzenia w sobie kreatywności.

Pomyśl o czymś użytecznym

Można wykorzystać czas podarunków na to, by dać coś użytecznego, coś, czego ta osoba potrzebuje. Nie musi to być nic wielkiego czy kosztownego. Taki gest oznacza, że jesteśmy na bieżąco z upodobaniami i potrzebami innych.

Nie popadaj w konsumpcjonizm

Wielu z nas mogą oślepić najnowsze trendy i tendencje konsumpcjonistyczne, które obiecują nam, że będzie świetnie, jeśli wydamy pieniądze na drogie prezenty. Dają nam do zrozumienia, że tylko dzięki nim staniemy się super przyjaciółmi, wujkami czy rodzicami. Zazwyczaj kończy się to kupieniem czegoś bezosobowego, co mają wszyscy. Na pewno wielu z nas woli dostać coś niedużego, ale odzwierciedlającego to, jak bardzo nas kocha i rozumie ten, kto nas obdarowuje. Zna nasze potrzeby, dlatego dostaję od niego coś, co ma ogromną wartość sentymentalną, niekoniecznie coś drogiego, najnowocześniejszego.

Pamiętaj, z jakiej okazji będzie to prezent

Jak już mówiliśmy, nie należy popadać w konsumpcjonizm. Najpiękniejsze prezenty to te, które są bezcenne. Trzeba jednak pamiętać, żeby nie stracić z oczu powodu przekazywania tych wszystkich prezentów: to Boże Narodzenie. Czy to prezenty kupowane czy własnej roboty, duże czy małe – najważniejsze, by utkwiły w pamięci, by przekazywały czułość, wiarę. Byśmy kojarzyli je z tym, co wychodzi poza materializm: uczucia, wspólne wspomnienia, obietnice, którymi chcemy się dzielić.

Posłuż się swoim talentem

Wszyscy mamy jakąś wyjątkową umiejętność, która może nam być pomocna w przygotowaniu spersonalizowanego prezentu, takiego intymnego, wyjątkowego. Umiesz rysować, śpiewać, pisać, gotować? W takim razie dobrym pomysłem może być wykonanie kartki, napisanie listu, zadedykowanie piosenki, ugotowanie czegoś smacznego. Jeśli nie utożsamiasz się z żadnym z tych talentów, nie martw się! Zastanów się, co takiego masz, co powoduje, że jesteś wyjątkowymi jak możesz się tym podzielić z tymi, którzy są dla ciebie ważni.

Zanieś wiarę

Zdarzyło ci się kiedyś, że podarowałeś coś, co służyło jednocześnie do dzielenia się wiarą? Myślę teraz na przykład o swojej babci, która co roku dawała nam książeczkę z Ewangelią na dany dzień z komentarzem. Oczywiście możesz sprezentować coś podobnego: jakąś książkę religijną, ale by ten warunek zanoszenia wiary został spełniony, nie trzeba wydać ani złotówki. Wystarczy powiedzieć najbliższym o prawdziwym znaczeniu Bożego Narodzenia, opowiedzieć, co zdarzyło się dwa tysiące lat temu w pewnej małej miejscowości, w betlejemskim żłobie. Podarujesz w ten sposób coś nieocenionego.

Podaruj coś, czego nie da się kupić

Myślę, że rynek jest w stanie zaoferować nam nieskończoną liczbę produktów na prezenty. Dlatego wręcz niemożliwe jest nie znaleźć czegoś, co byłoby odpowiednie, ładne i nawet tanie. Mimo to najważniejszym i wartościowym prezentem będzie zawsze ten, którego nie znajdziemy w sklepach. Zapytaj na przykład, ile czasu jestem w stanie ofiarować mojej rodzinie w te święta? Ile to już czasu mija od czasu, kiedy nie rozmawiam z przyjacielem? Wybaczyłem tym, co do których chowałem urazę? Proszę o wybaczenie, jeśli kogoś obrażę lub zranię? Krótko mówiąc, największym prezentem, który Bóg nam dał na swoje narodzenie, była miłość. Najlepszym prezentem od nas może być trochę czułości dla drugiej osoby, szczególnie dla tych, którzy najbardziej jej potrzebują i szukają.

A co z prezentem dla Jezusa?

Wśród zakupowych szaleństw, spotkań z rodziną i przygotowań możemy zgubić z pola widzenia fakt, że nie świętujemy tego, co powinniśmy, czyli Narodzenia Pańskiego. To On jest jubilatem! Co najgorsze, jest być może tym najbardziej zapomnianym na całej imprezie. Dziś wszyscy mamy możliwość zaproponowania innej formy spędzania świąt Bożego Narodzenia. Możemy przypominać, że to Jezus jest centralną postacią tych dni i to Jemu powinniśmy zanieść prezent. Na przykład jaki?

Możemy przeznaczyć nieco więcej czasu na modlitwę – przynajmniej na to, żeby pomodlić się dodatkowo jakąś modlitwą, nawet krótką. Przypomni nam, na kogo czekamy. Według św. Josemaríi Escrivá umartwienie jest modlitwą zmysłów. To też może być pewne poświęcenie dla Boga z naszej strony. I w końcu służba innym, którą też można potraktować jako podarek. Poza tym, że ucieszymy Jezusa, ucieszymy też innych, zarażając wiarą. Naprawdę warto spróbować zainwestować w te święta w inny sposób. Podejmujesz wyzwanie?

 

Autor: María Belén Andrada
Tłumaczenie: Magdalena Zarate Rios

¿Cómo saber si estoy eligiendo un regalo bueno, bonito y barato para Navidad? 7 claves geniales

Oceń ten artykuł


źródło: Catholic-Link.com

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.