Zabawa to główna aktywność wypełniająca dziecięce życie, a najbardziej intensywny okres zabawy następuje po trzecim roku życia. Mimo że głównym celem zabawy jest płynąca z niej przyjemność, ma ona również bardzo duże znaczenie rozwojowe w kontekście przygotowania do życia dorosłego w przyszłości.

Przejawiają się w niej różne aspekty rozwoju, również te dotyczące rozwoju płci i nazywamy je wówczas zabawami erotycznymi. Inaczej, łagodniej można je też nazwać zabawami płci. Dzielimy je na kilka mniejszych grup, wewnątrz jednolitych tematycznie. Każda grupa jest inna i zawiera specyficzne zachowania dzieci.

Pierwsze z nich to zabawy naśladujące realne role dorosłych, takie które stwarzają okazję do wzajemnego dotykania się przez dzieci, do rozbierania lub pokazywania części ciała. Są to dobrze wszystkim znane z okresu przedszkolnego zabawy w wizytę u lekarza, operację w szpitalu, panią pielęgniarkę, weterynarza, mamę i tatę (ew. narzeczonych, parę), masażystkę, teatr (w tym tańce i striptiz). Pomysły do odegrania w zabawie biorą się z obserwacji dorosłych, ich opowiadań (których dziecko „niby” nie rozumie) z bajek, z filmów oraz z własnego doświadczenia dzieci (np. po pobycie w szpitalu).

Inny typ zabaw to te, w których zaplanowanym celem jest osiągnięcie przyjemności i zaspokojenie ciekawości. Odbywają się one zarówno w grupach jedno-, jak i obupłciowych a polegają na wzajemnym dotyku, przytulaniu, pocałunkach. Zabawa ta jest skrzętnie ukrywana przed dorosłymi. Sprzyjającą okolicznością są tutaj wspólne łazienki przedszkolne, gdzie dzieci prezentują sobie wzajemnie oglądane z ciekawością narządy płciowe. Póki dzieje się to za obopólną zgodą, bez wchodzenia w granicę ciała drugiej osoby, takie zachowania można uznać za nieszkodliwe. W momencie przyłapania delikwentów na takich  zachowaniach należy jednak udzielić jednoznacznej informacji, że genitalne części ciała są częściami intymnymi, i że nie należy ich sobie wzajemnie pokazywać. Ciekawość w tym wypadku często zaspakajają książki z rysunkami adekwatnymi do wieku. W tym typie zabawy umieszczamy również pocałunki pod przedszkolnymi stolikami oraz chodzenie w parze za ręce dzieci obojga płci.

Ostatnim typem zabaw są te, które odtwarzają większy fragment życia dorosłego, luźno związany z seksualnością, ale na nią skierowany, np. „bycie mamą”, zabawa w męża i żonę, w dom itp. Jest to też pierwszy moment zderzenia z faktem, że role płciowe w różnych rodzinach odgrywane są nieco inaczej niż we własnym domu. Jest to cenna obserwacja, mogąca pozytywnie procentować w dorosłości przy zakładaniu własnej rodziny.

Zabawy erotyczne nie omijają też dzieci wychowywanych w izolacji od rówieśników. Bawią się one samotnie w zależności od własnej fantazji i możliwości otoczenia. Zabawa erotyczna rozgrywa się między lalkami, z lalkami „zaczarowanymi” w żywe dzieci czy poprzez rysunki nagich ludzi i odgrywanie ról przed lustrem.

Czy przedszkolaki interesują się seksem?
1 (16.67%) 1 ocen.


źródło: Martyna Miziniak-Kużaj

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze
  • Monika

    Serio taki artykuł na misyjne.pl? Ciekawa jestem co Pani Martyna miała na myśli pisząc „Inny typ zabaw to te, w których zaplanowanym celem jest osiągnięcie przyjemności i zaspokojenie ciekawości”. Trochę „pro genderowy” ten tekst. Ale Pani Martyna studiowała na KUL-u więc to może tylko moja mylna interpretacja.

  • Ania

    No dobrze, ale co z tego wynika? Brakuje mi jakiegoś podsumowania dokonanego z punktu widzenia specjalisty (którym jak mniemam autorka jest) lub jakiejś nici polemicznej, z którą możnaby się zgodzić lub nie.
    Artykuł wydaje mi się dość wycinkowy opisujący tylko rąbek rzeczywistości, która jest o wiele bogatsza.
    Na pewno dzieci odtwarzają zarówno własne doświadczenia, jak i próbują „odegrać” w postaci zabawy sytuacje, o których usłyszały, przysłuchując się rozmowom dorosłych (zwłaszcza tym nie przeznaczonym dla dzieci) a których to sytuacji nie rozumieją. Przez wielokrotne odtwarzanie tego w postaci zabawy jakoś się z tym, co niezrozumiałe oswajają i klasyfikują po swojemu.
    Czy jest to zachowanie erotyczne? Moim zdaniem w pierwszej kolejności porządkująco-poznawcze.
    Oczywiście w obecnych czasach dzieci bombardowane erotycznymi bodźcami będą w zabawach odtwarzać w pierwszej kolejności właśnie takie sytuacje, bo te są najtrudniejsze do pojęcia. Ale są to zwyczajne próby porządkowania świata. Dzięki nim dziecko zapamiętuje to, czego nie rozumie, by za jakiś czas, czasem nawet za kilkanaście lat, wrócić do tej sceny i wytłumaczyć ją sobie prawidłowo, ponieważ posiada już inny bagaż wiedzy.
    Dzieci nie są oczywiście istotami bezpłciowymi, ale twierdzenie, że „zabawy erotyczne” są erotyczne uważam za dające pole do nadużyć.
    Trzeba raczej chronić dzieci przed zbyt szybkim zdobyciem wiedzy, która nie dla dziecka jest przeznaczona. Dotyczy to zarówno wiedzy związanej z płciowością jak i np wiedzy o okrucienstwie, o przemocy itd. Zbyt szybkie doświadczenia w tych sferach kradną dziecku poczucie bezpieczeństwa. Lepiej powoli je oswajać poprzez symbole i bajki niż „walić z grubej rury” kierując się fałszywym wyobrażeniem, że skoro dziecko i tak bawi się „erotycznie”, nie trzeba chronić go przed nieodpowiednią treścią.