„Rok Boży w liturgii i tradycji Kościoła świętego z uwzględnieniem obrzędów i zwyczajów literatury polskiej. Księga ku pouczeniu i zbudowaniu wiernych katolików” to kopalnia wiedzy o dawnych zwyczajach i tradycjach. A było ich nie mało.

„O ile pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych spędzają wszyscy w domu, w kole rodzinnem, zapraszając tylko tych,  którzy u siebie święconego nie urządzają, o tyle drugi dzień wypełniony jest od samego rana rozmaitymi tradycjami i zwyczajami” – czytamy w grubej, ozdobnej księdze z 1932 r. „W niektórych okolicach w poniedziałek wielkanocny chodzi dziatwa szkolna „po święconem” albo „po wykupie”. Prosząc o poczęstunek dziewczęta śpiewają:

 

Pan gospodarz w środku stoła

Suknia na nim w złote koła

Pani gospodyni brzęka kluczykami

Stąpa koreczkami

Koreczkami stuka

Dla nas darów szuka.

Szukaj pani, maszli szukać,

Bo nam długo tutaj czekać.

Boć my wózkiem nie jedziemy,

Co nam dacie do weźmiemy.

 

Chłopcy zaś szkolni:

 

Ja mała dziecina,

Nie wiem co łacina,

Niewiele wiem,

Niewiele powiem.

Powiem Wam nowinę,

Że będziemy dziś jedli jajko i słoninę.

I jajka farbowane,

I ser przekładany,

I święcone prosię,

I chrzan gorzkawy, co kręci w nosie.

 

To jeden z wielu dawnych, wielkanocnych zwyczajów. Niektóre – jak śmigus dyngus – przetrwały do dziś, inne zanikły, i można o nich przeczytać jedynie w podobnych starych dokumentach. Ale równocześnie powstają nowe rodzinne tradycje, sposoby przeżywania Świąt z bliskimi, z krewnymi, rodziną, z dziećmi. Oto kilka propozycji:

Pozdrowienie wielkanocne

Od świtu Niedzieli Wielkanocnej witamy się z bliskimi słowami:Chrystus zmartwychwstał”. I odpowiadamy: „Prawdziwie zmartwychwstał”. Tak, jak od najdawniejszych czasów pozdrawiali się przepełnieni wielkanocną radością chrześcijanie.

Paschał

Można przygotować prawdziwy paschał, albo kupić zwykłą, dużą świecę i ozdobić ją razem z dziećmi: przykleić rysunek Baranka Paschalnego i pięć czerwonych kółek tworzących kształt krzyża. Świecę można też przybrać bukszpanem i kwiatami. Zapalona świeca – symbol zmartwychwstałego Chrystusa – może nam towarzyszyć np. podczas rodzinnej modlitwy.

Śniadanie wielkanocne

Zależnie od regionu różne potrawy królują na stole wielkanocnym, zawsze jednak obecne są na nim jajka. Dzielimy się nimi i składamy sobie życzenia. Zanim jednak to nastąpi, możemy zaangażować dziecko w udekorowanie stołu – na białym obrusie obok nakryć może położyć gałązki bukszpanu, a na środku baranka wielkanocnego oraz koszyczek ze święconymi pokarmami. Starszaka można namówić do zrobienia dodatkowych dekoracji, np. serwetek. Każdy ma swój udział w przygotowaniu wielkanocnego świętowania.

Ów uroczysty posiłek można rozpocząć od przeczytania fragmentu z Ewangelii Łukasza:

„A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: »Pokój wam!«. Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: »Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach?. Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam«. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: »Macie tu coś do jedzenia?«. Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich” (Łk 24, 36–43).

Wojna na pisanki

Zanim jajka znajdą się na talerzu, można ich użyć do niecodziennej konkurencji. Każdy bierze swoją pisankę w dłoń i stuka się nią z pisanką kolejnych członków rodziny. Jajko, którego skorupka najdłużej nie pęknie – wygrywa.

Chowanie i szukanie

Aby przedłużyć radość zmartwychwstania, można schować w domu drobne niespodzianki lub słodycze, by domownicy i zaproszeni goście mogli ich szukać. A może chowanie tych niespodzianek zlecić dziecku? Będzie miało ogromną radość z przyglądania się, jak inni szukają…

Słoneczka

Niedziela Wielkanocna to dopiero początek radości ze zmartwychwstania Chrystusa. Co zrobić, żeby pamiętać o tym wydarzeniu przez kolejne dni i tygodnie? Z żółtego papieru wycinamy 50 słoneczek – tyle, ile jest dni do Zesłania Ducha Świętego. Codziennie, podczas wspólnej modlitwy, znajdźmy chociaż jedną rzecz, która sprawiła dziecku radość i za którą chce podziękować. Zapiszmy ją w słoneczku. Zapisane słoneczka naklejmy na kartkę papieru – w dzień Pięćdziesiątnicy ta kartka będzie „promieniała”, a na co dzień przypominała, ile w naszym życiu jest powodów do radości.

Chrystus zmartwychwstał! Alleluja!

Oceń ten artykuł


źródło: Beata Legutko

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze