Braterstwo, pokrewieństwo, tożsamość, religia, mistyka, dobre i złe pochodzenie, zdrowie, choroba, życie i śmierć, przynależność etniczna, prześladowanie. Co te wszystkie pojęcia łączy? Krew. Krew łączy i dzieli. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak życiodajny płyn jest dla nas ważny nie tylko z biologicznych powodów. I jak niewiele mamy w tej kwestii do powiedzenia. Krwi nie wybieramy. Za to ona może naznaczyć nasze życie. Można się o tym przekonać, zwiedzając wystawę „Krew. Łączy i dzieli”.  

Wystawa jest otwarta do poniedziałku 29 stycznia 2018 r. w Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. To ostatni moment na jej obejrzenie. Tych, którzy nie będą mieli ku temu okazji, zapraszamy na wspólne zwiedzanie:  

Ekspozycja nie jest duża, ale prezentuje bardzo szerokie i przez to pasjonujące spojrzenie na kwestię „krwi” i wszystkiego, co w życiu z nią związane. Stała ekspozycja Muzeum Polin wymaga całodniowego zwiedzania, wytrwali historycy powiedzą nawet, że kilku dni. Wystawa „Krew. Łączy i dzieli” to zdecydowanie skromniejszy materiał do przyswojenia, co nie oznacza, że mniej angażujący. 

 

Krew z krwi  

Krew to nie tylko płyn ustrojowy. Wielu z nas używa słowa „krew”, by określić swoje pochodzenie czy więzi rodzinne. Świat widziany jako „globalna wioska” oznacza życie w społeczeństwach wieloetnicznych, wielokulturowych, dlatego dokładne kryteria naszej tożsamość są niekiedy trudne do zarysowania, a mimo to ważne dla każdego człowieka. Polacy są w dość łatwej sytuacji, bo nie jesteśmy narodem „etnicznie wymieszanym”. Jednak i w kraju nad Wisłą są rodziny, regiony, które doświadczają tego kulturowego, tożsamościowego „miksu”. Na pewno każdy człowiek dzięki krwi (szerzej – pochodzeniu) może znaleźć swoje miejsce na ziemi, odpowiedzieć sobie i innym na najbardziej podstawowe pytania: „Kim jestem? Skąd jestem? Dokąd idę?” 

 

Zdjęcie: Muzeum Polin w Warszawie

 

Krew a religia. Krew a mistyka 

Przez dużą część wystawy przewijają się wątki religijne. W tej części rzadziej patrzymy już w gabloty czy na ekrany, a częściej na obrazy i reprodukcje. Przekonujemy się, jakie znaczenie ma krew zarówno w wydarzeniach stricte religijnych, ale też w tradycji, niekiedy ludycznej i dla nas już niezrozumiałej.  

Zdjęcie: pucharek do ceremonii obrzezania, Muzeum Lubelskie w Lublinie

 

Podczas rytuału obrzezania odmawia się błogosławieństwo nad winem, do którego służą specjalne kielichy. Na nich widnieje hebrajska inskrypcja, która jest cytatem z Księgi Rodzaju: „I obrzezacie ciało z napletka waszego, a będzie to znakiem przymierza między Mną a wami”. Właśnie słowo „przymierze” jest w tej historii kluczowe. Ma znaczenie religijne, ale i świeckie.  

 

Zdjęcie: „Obrzezanie Abrahama”, Hiszpania 1450.

Krew, która pojawiła się podczas pierwszego obrzezania, jest znakiem przymierza, jakie Bóg zawarł z Abrahamem.  


Krew żydowska  

Najważniejszym symbolem krwi w religii żydowskiej jest nie tyle krew przekazywana dzieciom przez rodziców, ile raczej „krew przymierza” oraz rytuały i wierzenia, które społeczność żydowska dzieliła i praktykowała przez wieki. Jednak współcześni Żydzi są zjednoczeni jeszcze jedną odmiana krwi o ciemniejszym, złowieszczym zabarwieniu. Krew przelana w wyniku jednego z największych ludobójstw w dziejach ludzkości stworzyła całkiem nowy rodzaj wspólnoty krwi. W manifeście „My, Żydzi polscy”, napisanym w Londynie w 1944 r., Julian Tuwim odrzucał ideę wspólnoty rasowej krwi:  
 

…I od razu słyszę pytanie: „Skąd to MY?”. Pytanie w pewnym stopniu uzasadnione. Zadają mi je Żydzi, którym zawsze tłumaczyłem, że jestem Polakiem, a teraz zadadzą mi je Polacy, dla których w znakomitej większości jestem i będę Żydem. Oto odpowiedź dla jednych i drugich. 

Jestem Polakiem, bo mi się tak podoba. To moja ściśle prywatna sprawa, z której nikomu nie mam zamiaru zdawać relacji, ani wyjaśniać jej, tłumaczyć, uzasadniać. Nie dzielę Polaków na „rodowitych” i „nierodowitych”, pozostawiając to rodowitym i nierodowitym rasistom, rodzimym i nierodzimym hitlerowcom. Dzielę Polaków jak Żydów i jak inne narody, na mądrych i głupich, uczciwych i złodziei, inteligentnych i tępych, interesujących i nudnych, krzywdzonych i krzywdzących, gentlemenów i nie-gentlemenów itd. 

 

Krew – twoje „ja” 

Wystawa próbuje skłonić widza do odpowiedzi na pytania, które warunkują nasze życie, ale często ich sobie nie zadajemy. Czy kryterium krwi określa pochodzenie? Czy więzy krwi są ważniejsze niż przynależność narodowa i kulturowa? Czy Żyd może zostać polskim bohaterem narodowym? Jaką rolę odgrywa krew w tym, jak określamy samych siebie i jak określają na inni? To pytanie, które może zadać sobie każdy odwiedzający wystawę. Jej autorzy te same pytania zadali Żydom, których łączy to, że mieszkają w Polsce.  

W judaizmie, podobnie jak w wielu innych kulturach, krew jest nośnikiem wielu różnych, często społecznych znaczeń. Może być czymś pozytywnym, ale też negatywnym, może oznaczać coś świętego, ale i bluźnierczego. Symbolika krwi jest bardzo zmienna: w czasie obrzezania oznacza życie, krew menstruacyjna – śmierć lub przynajmniej potencjalną utratę życia. Dlatego mykwa, obok synagogi, szkoły i cmentarza, jest jednym z filarów gminy żydowskiej.  W 1989 r. w Warszawie istniało 14 mykw. Obecnie w stolicy są czynne dwie, dla kobiet. Jedna z nich mieści się w podziemiach synagogi przy ulicy Twardej 6. Na wystawie Sara Malka Szpilan, opiekunka warszawskiej mykwy opowiada o tym, kto i dlaczego z niej dziś korzysta. Obejrzeć można też miskę do koszerowania mięsa. Drewniana deska używana była do odsączania krwi z mięsa. Stawiało się ją pod kątem tak, by cała krew odpłynęła z mięsa. Prawo żydowskie w bardzo szczegółowy sposób określa to, w jakiś sposób najdokładniej jej się pozbyć. 

Zdjęcie: mykwa, wystawa „Krew. Łączy i Dzieli”, Muzeum Polin

Krew była traktowana jako oznaka zdrowia i choroby. Zgodnie z teoria humoralną, uznawano ją też za wyznacznik temperamentu i charakteru:  

„W pierwszy dzień miesiąca adar otwiera się żyłę” (Arzneibuch, Książka Lekarska, Niemcy, ok. 1675 roku). Wierzono, że wraz z krwią z ciała człowieka wychodzi choroba. Oprócz tradycyjnego upuszczania krwi stawiano też bański i przystawiano pijawki.  

 

Krew przymierza  

Od czasów starożytnych krew odgrywała w religii i historii żydowskiej ważną rolę. W Biblii krew to znak przymierza między Bogiem a Izraelitami. Postrzegana jako istota życia, nie mogła być spożywana. Kapłani wylewali ją na ołtarz, zwracając ją w ten sposób Bogu. Krew baranka paschalnego na drzwiach domów Izraelitów uratowała ich przed ostatnią z plag egipskich – utratą pierworodnych synów. Specjalne nakazy i zakazy dotyczące krwi są na trwałe wpisane w życie rodziny i społeczności żydowskiej. Krew menstruacyjna uważana jest za nieczystą, dlatego religijne Żydówki po ustaniu menstruacji poddają się oczyszczeniu w mykwie, czyli łaźni rytualnej. Krew niemowlęcia płci męskiej, która pojawia się podczas obrzezania, symbolizuje z kolei nowe życie, wprowadzenie chłopca do społeczności żydowskiej. Rytuały te są obowiązkowe i określają tożsamość członków wspólnoty. 

 

Krew biblijna 

Krew – po hebrajsku dam – wspominana jest w Biblii ponad 350 razy. Najczęściej pojawia się w odniesieniu do praw związanych ze składaniem ofierze zwierząt, zasad koszerności (czystości pożywienia). Archetypem krwi nieczystej jest zabójstwo. Jednocześnie krew jest symbolem oczyszczenia oraz ocalenia Żydów od śmierci i niewoli egipskiej. Biblia traktuje więc krew w wymiarze uniwersalnym i dychotomicznym – jako symbol życia i śmierci.  

 

Zdjęcie: „Mojżesz, Izraelici i Krew przymierza”, Niemcy, ok 1290 r. Podczas nadania Tory (Prawa) Na Górze Synaj, Mojżesz pokropił Izraelitów krwią ofiarowanego wołu. Gest ten oznacza zawarcie przymierza Bogiem – przypieczętowanego krwią

 W Torze słowo dam (krew) po raz pierwszy pojawia się w Księdze Rodzaju, gdy mowa jest o zbrodni popełnionej rzez Kaina na jego bracie Ablu. Podkreślona przez kolor czerwony litografia przedstawiająca moment bratobójstwa jest jedną z 25 ilustracji do Biblii stworzonych przez artystę w 1960 r. W Biblii rolą krwi było oczyszczenie z grzechów przez złożenie ofiary. Ofiary ze zwierząt stanowiły podstawę sprawowania kultu religijnego w Świątyni Jerozolimskiej. Składano je Bogu, by zadośćuczynić za grzechy. Przebaczenie można było uzyskać poprzez krew wylaną podczas składania ofiary. Po zburzeniu Świątyni w 70 r. ofiary składane Bogu ze zwierząt zastąpiły modlitwa i nabożeństwa w synagogach. W kilku miejscach Tora mówi o krwi jako o siedlisku duszy i łączy to z zakazem jej spożywania. W przepisach dotyczących składania ofiar w Świątyni Bóg nakazuje, by krew zwierząt ofiarnych była wylewana na ołtarz i dopiero po tej czynności ich mięso mogło być spożywane.  

 

Nowe przymierze, nowa krew  

Chrześcijańska symbolika krwi ma korzenie w judaizmie. Krew jest znakiem nowego przymierza zawartego z Bogiem, poprzez śmierć Jezusa na krzyżu, wskazuje na ofiarę eucharystyczną i przypomina o tysiącach męczenników, którzy przelali krew za wiarę. Nowy Testament przejął przekonanie Izraelitów, że „bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia grzechów”. W judaizmie chodziło jednak o krew zwierząt ofiarnych, natomiast w chrześcijaństwie o krew Chrystusa przelaną na krzyżu. 

 

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie” (J6,53). 

 

Jednym z podstawowych dogmatów religii katolickiej jest idea transsubstancjacji – wiara, że podczas Eucharystii wierni spożywają Ciało i Krew Chrystusa pod postacią chleba i wina. W ten sposób wspominają Jego męczeńską śmierć, a jednocześnie wierzą, że Jego krew oczyszcza ich z grzechu. 

Zdjęcie: „Chrystus Eucharystyczny. Ostatnia Wieczerza”, Polska, XVIII w., Muzeum Historyczne w Sanoku. W sposób dosłowny została ukazana obecność Chrystusa podczas Eucharystii. Wyciskany przez niego sok z winogron symbolizuje krew, która spływa do kielicha.

Krew a genetyka  

Krótkometrażowe filmy opowiadają o tym, jak krew potrafi dzielić i jak kod DNA od lat fascynuje świat nauki. Pochodzenie jest ważne dla ludzi. Dla ludzi i całych narodów równie ważne jest też dziedzictwo kulturowe. Krew i kod genetyczny są punktem wyjścia takich rozważań.  

– Kiedyś pochodzenie opisywano za pomocą „linii krwi”. Odnoszono się w ten sposób do przekazywania genów w rodzinach, z pokolenia na pokolenie. Później te informacje zastąpił kod DNA. Obecnie naukowcy dość dobrze rozumieją reguły, którymi rządzą się te procesy, ale jeszcze nie odkryli całej złożoności tego obrazu – mówi autor filmu, genetyk i reporter Adam Rutherford. 

 

Krew, która dzieli. Legendy i kłamstwa, które zabijają 

Krew miała w przeszłości również znaczenie astrologiczne. Zgodnie z dawnymi wierzeniami na jakość krwi wpływały między innymi pora roku, warunki atmosferyczne i oddziaływania ciał niebieskich. By to wszystko „grało” przygotowywano nawet specjalne kalendarze upuszczania krwi. Żydzi, którzy chcieli przestrzegać specjalnych rabinicznych zasad, upuszczali krew w określonych terminach.  

 

Im ważniejszą rolę odgrywała krew w kulcie, obrzędach i ikonografii chrześcijańskiej, tym częściej stawała się motywem antyżydowskich oskarżeń. Legendy o domniemanym popełnianiu przez Żydów mordów rytualnych zaczęły pojawiać się w pierwszej połowie XII w. Według legend Żydzi mieli dokonywać mordów rytualnych na chrześcijańskich dzieciach, by wykorzystywać ich krew do wyrobu macy spożywanej podczas Święta Pesach. Te kłamstwa utrzymywały się przez 800 lat. Inne średniowieczne oskarżenia, np. o zatruwanie studni czy bezczeszczenie hostii, stopniowo zanikały, ale „kłamstwo krwi” ewoluowało i było wykorzystywane przez różnych polityków i ideologów. 

 

Krew, która ratuje  

Akt ocalenia życia jest w świetle prawa żydowskiego obowiązkiem religijnym. Na wystawie można zobaczyć ulotkę z czasów II wojny światowej wydaną przez brytyjską służbę zdrowia, promującą oddawanie krwi dla ratowania innych. Została wydana przy współpracy z organizacjami żydowskimi.  

Zdjęcie: plakat z 1944 roku „Czyja krew go uratuje?”

 

W czasie wojny globalne zapotrzebowanie na krew podważyło twierdzenia, jakoby grupy rasowe lub etniczne cechowały się odmiennym rodzajem krwi. Ta ulotka zachęcała do oddawania krwi bez względu na przynależność rasową czy religijną. Jednak nawet i w tym czasie Amerykański Czerwony Krzyż nadal dzielił krwiodawców pod względem kolory skóry. Karl Landsteiner, noblista w dziedzinie fizjologii i medycyny urodzony w austriacko-żydowskiej rodzinie w 1900 r., zidentyfikował główne grup krwi. Jego pionierska praca umożliwiła bezpieczne przeprowadzenie transfuzji po sektach lat nieudanych, często tragicznych prób. W tym czasie nauka nadal wykorzystywana jest w celu dowiedzenia różnic między Żydami a nie-Żydami, pomimo zdyskredytowani teorii rasowej. Zanim odkryto, że za przekazywanie cech dziedzicznych odpowiedzialne są geny, rolę tę przypisywano krwi. Niemniej metafora krwi jako nośnika tożsamości nie straciła na sile. Aż do dzisiaj. 

 

Krew jest niezbędna do życia, dlatego od wieku jest przedmiotem badań, wierzeń, tradycji, sztuki jest nieodłącznym elementem religijnych rytuałów. Wystawa dobitnie pokazuje, jak krew równie mocno potrafi łączyć i dzielić. Oby tego drugie było w przyszłości jak najmniej. 

Oceń ten artykuł



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.