Henryk Sienkiewicz, wieszcz narodowy, swoimi powieściami historycznymi pokrzepiał pokolenia Polaków. Znamy go wszyscy, ale ile osób wiem, że w jego żyłach płynęła również tatarska krew? Tatarzy polscy (czy też litewscy) mieszkają w Rzeczpospolitej od stuleci. To nasi rodzimi muzułmanie, dlatego warto ich poznać,

Tatarzy są jednym z ludów tureckich. Posługują się językiem z rodziny turkijskich oraz wyznają w większości islam. Zaczęli osiedlać się na ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego w połowie XIV w. Wraz z księciem Witoldem wyruszyli pod Grunwald bić się z krzyżakami u boku Władysława Jagiełły. Krzyżacy użyli tego jako argumentu w listach do papieża, skarżąc się, że król Polski w dalszym ciągu nie jest dobrym chrześcijaninem, bo przecież używa w bitwie pomocy sił niewiernych. Już na przełomie XV i XVI w. w wojsku polsko-litewskim zaczęły pojawiać się pierwsze oddziały tatarskie. Relacje między tatarami a Rzeczpospolitą Obojga Narodów psuć zaczęły się w XVIII w. Wcześniej królowie nadawali Tatarom przywileje i przyjęli arystokracje tatarską w poczet szlachty, nadając nawet herby niektórym rodom. Na stronę padyszacha Mehmeda IV przeszli po tym, gdy w Rzeczpospolitej zaczęto negować ich szlachectwo. Przez wieki nie wszyscy Tatarzy się spolonizowali, ale wielu z nich miało zasługi dla swojej ojczyzny.  

 Tatarzy w walce o polską niepodległość  

Tatarzy brali udział w konfederacji barskiej (uważanej przez część historyków za pierwsze polskie powstanie narodowe), bili się podczas insurekcji kościuszkowskiej, broniąc Wilna i warszawskiej Pragi. Brali udział powstaniu listopadowym i styczniowym, niektórzy z nich działali na emigracji lub walczyli u boku Napoleona. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości na rozkaz Józefa Piłsudskiego – Naczelnego Wodza, został utworzony pułk tatarski, w którym służyli nie tylko Tatarzy, ale także inni muzułmanie, a nawet Żydzi i chrześcijanie z Kresów Wschodnich. Pułk walczył podczas wojny polsko-bolszewickiej. Podczas II wojny światowej służyli w różnych jednostkach, ale najwięcej Tatarów służyło w I szwadronie 13 Pułku Ułanów Wileńskich, który brał udział w kampanii wrześniowej. II wojna światowa również ich nie oszczędziła: ponosili wszystkie trudności z nią związane tak samo jak ludność polska-chrześcijańska. był to czas szczególnie dotkliwy dla tatarskiej inteligencji, która poniosła duże straty.  

 Szanujmy koloryt dawnej Rzeczpospolitej 

Kochając swoją ojczyznę-Polskę, warto szanować jej przeszłość i różnorodność. Tatarzy byli w dużej części muzułmanami, zamieszkiwali tereny Korony i Litwy od wieków, może nie zawsze byli „wierni” ale „wierność” niewiele ma wspólnego z religią: pomyślmy choćby o Targowicy. Tatarzy byli obywatelami Rzeczpospolitej, w dużej części spolonizowanymi i walczącymi o niepodległość Polski. Teraz powracają do pielęgnowania tradycji, urządzają wydarzenia związane z kulturą tatarską. Zwiedzając Polskę, można odwiedzić wyjątkowe tatarskie meczety w Bohonikach czy Kruszynianach. Na cmentarzach tatarskich zobaczyć można niepowtarzalne nagrobki. To wszystko jest dziedzictwem dawnej Rzeczpospolitej, tej wieloetnicznej i wieloreligijnej.  

Ten tekst nie odnosi się do problemów teraźniejszych, ma jedynie na celu wskazanie, że mieszkają w Polsce rodzimi muzułmanie, którzy przyczynili się do budowania naszego kraju i są od wieków jego częścią. Warto ich poznać, czegoś się o nich dowiedzieć i pielęgnować dziedzictwo Rzeczpospolitej.  

Nasi rodzimi muzułmanie  
3.87 (64.58%) 8 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

  Komentarzy:: 3


  1. W odpowiedzi na tę żałosną propagandę trzy historyczne hasła: Kryczyński, Podhajce, Hodów.


  2. W odpowiedzi na propagandę trzy historyczne hasła: Kryczyński, Hodów, Podhajce.


  3. Sama kultura Tatarów jest bardzo interesująca i fajnie, że autorka poruszyła temat tego narodu. Problem jednak w tym, że po przeczytaniu artykułu ma się wrażenie, jakby nasza wspólna historia (Polaków i Tatarów) opływała w same „miody”, a niestety tak nie było. I chodzi mi nie tyle o działania typowo wojenne, kiedy wojsko walczyło z wojskiem, ale o uprowadzanie i sprzedawanie zwykłych ludzi, którzy Tatarom nic złego nie robili (a skala tego zjawiska była niestety duża). Rozumiem, że artykuł miał pokazywać to, co łączy, że nie da się w krótkiej formie zawrzeć wszystkiego itp. ale jeżeli tematem jest wspólna historia jako pewna całość, to jednak nie wspominanie o ważnych problemach nie daje pełnego jej obrazu.
    Wydaje mi się też, że bardziej „zbliżające” nas do siebie byłoby ukazanie życia właśnie współczesnych Tatarów, ich poglądów, przekonań i kultury, tym bardziej, że to dość niszowy temat.