„Proszę się za mnie modlić – bo wszystko we mnie jest lodowate. – Wyłącznie owa ślepa wiara pomaga mi przetrwać, gdyż w rzeczywistości wszystko jest dla mnie ciemnością. Tak długo jak Pan Nasz czerpie całą radość – ja naprawdę się nie liczę”.  

Tak pisała Matka Teresa do swojego kierownika duchowego niedługo po tym, gdy opuściła loretanki i z kilkoma siostrami rozpoczęła pracę wśród najuboższych. Radość, uśmiech i zdecydowanie, jakie pamiętamy z zarejestrowanych obrazów jej postaci i działalności były tylko stanem zewnętrznym. Korespondencja Matki Teresy z duchownymi różnego szczebla, współsiostrami oraz osobami, które w intencji jej zgromadzenia ofiarowały modlitwę i cierpienia aż nadto jasno pokazują, że przeżywała stan duchowej ciemności. Polegał on na tym, że nie otrzymywała jasnych sygnałów ani odpowiedzi na swoje pytania. Opracowane przez Briana Kolodiejchuka, postulatora jej procesu kanonizacyjnego, listy świętej od ubogich to wciągająca narracja, która odsłania wstrząsającą prawdę o duchowym życiu Matki Teresy: „straszliwej ciemności”, w której była pogrążona przez pięćdziesiąt lat. Z korespondencji przebija ogromny ból i poczucie osamotnienia. Matka Teresa działała dzięki wewnętrznemu przekonaniu, że posłuszeństwo woli Bożej jest najważniejsze, a to ono kazało jej pracować dalej bez tchu „dla dusz”, choć nie otrzymywała duchowej pociechy. Choć jest postacią heroiczną, heroizm ten i bezwzględne posłuszeństwo woli Bożej, którą usłyszała tylko raz, jest tym bardziej godny szacunku. Naśladowanie takiej postawy duchowej i życiowej jest na pewno trudne i wymagające.  

Lektura tej korespondencji poraża i umacnia jednocześnie. Na pewno nie każdemu będzie dane wytrwanie w dziele, do którego powołał Pan Bóg, jeśli On sam nie prowadzi w czytelny sposób. Jednak każdy może uczyć się od świętej z Kalkuty pokory, wytrwałości i dążenia do dobra.  

Matka Teresa 

Pójdź, bądź moim światłem. Prywatne pisma „Świętej z Kalkuty” 

Przekład: Miłosz Habura 

Znak 2016 

Fot. stacja7.pl

Oceń ten artykuł


źródło: Kinga Baszczuk

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze