Na przełomie starego i nowego roku rządy, instytucje i różnego rodzaju specjaliści próbują podsumować ostatnie 365 dni. Spoglądają tym samym w przyszłość i snują prognozy, co się wydarzy w następnych 12 miesiącach. Warto w tym kontekście zauważyć, że miniony rok był czasem męczenników, którzy swoje życie oddali za Jezusa.

Z raportu „The World Factbook” publikowanego przez Centralną Agencję Wywiadowczą USA (CIA) wynika, że chrześcijanie stanowią około 32% całej ludzkości, co daje liczbę 2,3 mld wyznawców Chrystusa. Tym samym chrześcijaństwo jest najliczniejszą religią świata. Taki stan rzeczy nie przekłada się jednak na poziom bezpieczeństwa. Natomiast Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie w swoim oddzielnym raporcie „Religious Freedom Report” zauważa, że około 200 mln chrześcijan w ubiegłym roku było narażonych na ataki fizyczne, aresztowania, tortury, a nawet pozbawienie życia. Powyższe dane dotyczą jedynie aktów agresji na tle religijnym.

Statystyki wciąż są zatrważające
Naukowcy z Centrum Badań nad Chrześcijaństwem w Stanach Zjednoczonych (The Center for the Study of Global Christianity in the United States) szacują, że każdego dnia na całym świecie na dyskryminację narażonych jest około 100 tys. ludzi ochrzczonych, w tym około 8 tys. chrześcijan doświadcza autentycznych prześladowań, które wpływają na jakość ich życia, a ponad tysiąc traci życie za wiarę w Jezusa Chrystusa. Amerykańscy badacze wyliczyli, że średnio co 7 minut, przez cały rok, gdzieś na świecie ktoś ginie dla Chrystusa.

Współcześni męczennicy
Liczba osób umierających za wiarę w Jezusa dla przeciętnego Europejczyka wydaje się niemożliwa. Jednak należy pamiętać, że na pozostałych kontynentach panują zupełnie inne standardy. Włoski katolicki serwis informacyjny „Il Sismografo” opublikował liczbę katolickich „pracowników duszpasterskich”, którzy ponieśli śmierć męczeńską w 2016 r. W porównaniu z 2015 r. liczba ofiar wzrosła o 40%. Wśród 31 zabitych osób aż 13 zginęło w Ameryce Południowej, co powoduje, że ten kontynent stał się najbardziej niebezpieczny dla duchownych. W samym Meksyku zamordowano siedem osób. Na wszystkich kontynentach w trakcie pełnienia posługi duszpasterskiej zginęło czternastu kapłanów, dziewięcioro braci i sióstr zakonnych, troje wolontariuszy, jeden kleryk oraz czworo katechetów.

Bliski Wschód najbardziej krwawy
Do najniebezpieczniejszych terenów, na których żyją współcześni chrześcijanie, oprócz Ameryki Południowej należy zaliczyć kraje afrykańskie, w których nasila się muzułmański ekstremizm oraz kraje azjatyckie. Wielką niewiadomą jest los chrześcijan w Korei Północnej. Jednak do największych ataków agresji skierowanych przeciwko chrześcijanom dochodziło w ubiegłym roku w krajach Bliskiego Wschodu, w szczególności w Syrii i w Iraku, co spowodowane jest konfliktem zbrojnym i funkcjonowaniem tzw. Państwa Islamskiego.

Rok 2016 to był czas męczenników
6 (100%) 2 ocen.



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze