– Boko Haram słabnie, ale nie rezygnuje z podboju Nigerii – mówi kierujący diecezją Jalingo w Nigerii bp Charles Hammawa.W ostatnim czasie islamscy ekstremiści zostali przyparci do muru przez siły rządowe, jednak nie rezygnują z podboju Nigerii. Tym razem ekspansja polega na zasiedlaniu ziem należących do chrześcijan agresywnymi plemionami Fulani, którzy są zaopatrzeni w nowoczesną broń i wykazują skrajny radykalizm w relacjach z chrześcijańskimi plemionami rolniczymi.

Dżihad w Nigerii zaczyna ewoluować. Otwarta walka zbrojna z chrześcijanami im się po porostu nie opłaca – kontynuuje ordynariusz diecezji Jalingo. Wygląda to na konflikt pomiędzy plemionami. Na tereny uprawiane przez chrześcijan siłą wkraczają pasterze z muzułmańskiego plemiona Fulani. Zajmują tereny uprawne oraz mieszkalne, a tych, których zastaną, pozbawiają wolności. Są przy tym zaopatrzeni w nowoczesną broń. Pod pretekstem migracji opanowują coraz rozleglejsze tereny chrześcijańskiej części Nigerii. Powyższe zjawisko wydaje się być celowym zabiegiem politycznym, a ich celem jest ekspansja islamu. – Podejrzanym jest to, że pasterze Fulani posiadają nowoczesną broń – dodaje biskup – i potrafią z niej korzystać. Dodatkową trudnością, według bp. Hammawa, jest obecna władza, która jest w rękach muzułmanów. Prezydent Muhammad Buhari jest ostrożnym politykiem, potępiającym działalności plemion Fulani, ale nie podejmuje jakichkolwiek działań, których celem byłoby zwalczanie ekstremizmu. – Członkowie Boko Haram ukrywają się w tym plemieniu, jest to informacja powszechnie wiadoma w Nigerii, ale nikt z tym nic nie robi – dodaje ksiądz biskup.

– Nigeria jest w trudnej sytuacji społecznej i religijnej. Z jednej strony kraj jest podzielony na chrześcijan i muzułmanów. Chrześcijańska część kraju m.in. dzięki Pomocy Kościołowi w Potrzebie rozwija się znacznie lepiej aniżeli część muzułmańska i to rodzi napięcia – kontynuuje biskup. Z drugiej strony panuje przekonanie, że władza jest zarezerwowana dla wyznawców islamu, co rodzi kolejne antagonizmy. Aparat państwowy jest skorumpowany. To tylko pogłębia kryzys w kraju. – Proszę moich księży, żeby mówili w kazaniach o pokoju i miłości do nieprzyjaciół – tylko w taki sposób będziemy mogli ten kryzys przezwyciężyć – wspomina bp Charles Hammawa.

Rozmowa z bp. Charlesem Hammawa została przeprowadzona 5 sierpnia 2016 r. w Nowym Jorku przez pracowników amerykańskiej sekcji Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Diecezja, którą kieruje oraz tamtejsza wspólnota 430 tys. katolików jest regularnie wspierana przez Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

ks. Paweł Kucia

Nigeria: Boko Haram słabnie
6 (100%) 1 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.