W pierwszych dnia marca do Głównego Biura Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie dotarła informacja od jednego z filipińskich duchownych o narastającej fali islamskiego ekstremizmu. „Coraz częściej dochodzi do otwartych ataków na chrześcijan. Na razie są to ataki w odległych częściach naszego kraju, ale dochodzi do nich coraz częściej” – mówi ksiądz, który z obawy przed zemstą prosił o anonimowość.  

Tak zwane Państwo Islamskie na Filipinach 

Nie każdy wie, ale od 2013 r. w tym katolickim kraju zaczęli funkcjonować fundamentaliści z tzw. Państwa Islamskiego. W połowie 2015 r. przedstawiciele organizacji Abu Sayyaf zadeklarowali w nagraniu udostępnionym w internecie wierność ISIS. W następnym czasie pojawiły się filmy z szkoleń członków tej organizacji terrorystycznej, które odbywały się na Filipinach. Od tego czasu coraz częściej dochodzi do jawnych ataków na budynki kościelne oraz na indywidualnych członków i liderów wspólnot parafialnych.  

Ataki na chrześcijan 

Zdarza się, że nocami fundamentaliści islamscy atakują osady lub pojedyncze domy i zmuszają zwykłych ludzi do wyrzeczenia się Jezusa. „6 lutego w naszej miejscowości jeden z moich parafian został zmuszony do spotkania się z fundamentalistami z ISIS. Musiał im zapłacić okup, żeby przestali najeżdżać jego farmę. Do dziś nie ma o nim żadnych wieści. Jego najbliżsi podejrzewają najgorsze” – mówi proboszcz, który zgłosił się do PKwP. Jednak ataki ISIS na filipińskich chrześcijan zdarzają się już od dawna. Po ataku we wrześniu 2013 r. na jedną z parafii na jednej z filipińskich wysp proboszcz trafił do niewoli, a następnie został zamordowany. 24 grudnia 2015 r. islamscy bojownicy zaatakowali wioskę w pobliżu Mindanao. Zginęło wtedy dziewięciu chrześcijan, a wioska została zniszczona. W grudniu ubiegłego roku Narodowy Front Wyzwolenia – fundamentaliści dążący do utworzenia muzułmańskiego rządu na Filipinach – dokonał ataku na budujący się kościół Adwentystów Dnia Siódmego. Ci sami ludzi wciąż dopuszczają się ataków na chrześcijan na Filipinach.  

Jak zawsze chodzi o pieniądze 

Ks. Sebastiano D’Abmro – misjonarz współpracujący z Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie – twierdzi, że „pogarszająca się sytuacja chrześcijan na wyspie Mindanao spowodowana jest nie tylko przynależnościom religijną, ale przede wszystkim interesami”. Pomimo że w 1996 r. rząd Filipin podpisał zawieszenie broni z terrorystami dążącymi do utworzenia oddzielnej republiki islamskiej, spora część bojówkarzy do dziś nie respektuje tego zawieszenia. Na początku tego roku według World Watch Monitor na jednej z mniejszych wysp położonej w archipelagu Mindanao doszło do spotkania około trzech tysięcy fundamentalistów. Podczas spotkania zostały podjęte decyzje dotyczące dalszych aktów terroru. 

Coraz więcej terrorystów na Filipinach 

Według twórców „Raportu o stanie wolności religijnej w latach 2014–2016” na Filipinach coraz częściej dochodzi do aktów przemocy na tle religijnym. Pomimo że 90% populacji tego kraju to chrześcijanie, najwięcej aktów przemocy skierowanych jest właśnie przeciwko nim. Coraz częściej pojawiają się informacje różnych grupach terrorystycznych, które mają swoje siedziby na Filipinach. 14 stycznia doszło do zamachu terrorystycznego w Dżakarcie, stolicy Indonezji. Według śledczych osoby biorące w ataku miały być szkolne na Filipinach oraz miały posiadać broń wyprodukowaną w tym kraju. Tym samym Filipiny stają się krajem, w którym wolność religijna staje coraz bardziej zagrożona. Członkowie tzw. Państwa Islamskiego są wypierani z Bliskiego Wschodu, a tym samym szukają nowych miejsc do zaszczepienia swoich „ideałów i wartości”. Może w tym kontekście warto byłoby zwrócić uwagę właśnie na Filipiny, które jeszcze mają szansę przeciwstawić się złu? 

Fot. PAP/EPA/MARK R. CRISTINO

Oceń ten artykuł



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze