Diyarbakır to miasto w południowo-wschodniej Turcji. Mimo tego, że obecnie zamieszkałe jest w większości przez muzułmanów, znaleźć tu można przedstawicieli chrześcijańskich wyznań, którzy kiedyś liczniej zamieszkiwali te tereny.  

Diyarbakır współcześnie kojarzy się z niepokojami turecko-kurdyjskimi. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę z tego, że to miasto zostało założone około 5 tys. lat temu i od tego czasu jest nieprzerwanie zamieszkałe. Od IV w. znajdowała się tutaj siedziba biskupstw Kościoła Nestoriańskiego oraz Syriackiego Kościoła Ortodoksyjnego. Nadal mieszkają tutaj przedstawiciele Syriackiego Kościoła Ortodoksyjnego, chaldejczycy oraz Ormianie. Czasem aż trudno uwierzyć, że w takich miejscach chrześcijaństwo kwitło na długo przedtem zanim dotarło do naszego kraju. Warto również pamiętać, że w 1900 roku chrześcijanie w tym mieście stanowili około 60% mieszkańców. Teraz pozostało jedynie kilkanaście rodzin. 

Kościół Matki Bożej w Diyarbakır 

Świątynia należąca do przedstawicieli Syriackiego Kościoła Ortodoksyjnego, czyli jednego z Kościołów Wschodu, który wyodrębnił się po nie uznaniu soboru chalcedońskiego (451 r.). Głową tego Kościoła jest syryjski patriarcha Antiochii rezydujący w Damaszku. Kościół Matki Bożej został zbudowany na miejscu pogańskiej świątyni i jego pierwsze ślady pochodzą z III w. Znajduje się tam grób jednego z największych teologów Syriackiego Kościoła Ortodoksyjnego, biskupa Jakuba z Sarug. 

Kościół Świętego Cyriaka 

Drugi chrześcijańskie kościół w tej miejscowości należy do chaldejczyków. Powstał on w wyniku ponownego powrotu do łączności z Rzymem części Kościoła nestoriańskiego. W Diyarbakır znajduje się jedna z diecezji Kościoła chalcedońskiego. Świątynia, która znajduje się w tym mieście, pochodzi z IV w. W tym mieście znajduje się również chrześcijański cmentarz, który po każdej próbie renowacji niszczony jest przez „nieznanych sprawców”. Jest to chyba jeden z największych problemów chrześcijańskich budowli sakralnych w Turcji: co jakiś czas ulegają dewastacji albo próbie dewastacji, mającej nawet czasem znamiona profanacji.

Czy trudno być chrześcijaninem w Diyarbakır? 

Chyba najlepszą odpowiedzą na to pytanie jest zestawienie odsetka chrześcijańskich rodzin, które mieszkały tutaj w 1900 roku (60%) i obecnie (kilkanaście). Wiara w Chrystusa na Bliskim Wschodzie nawet w tak pozornie zlaicyzowanym kraju jak Turcja wymaga dużej odwagi. Do niemuzułmanów podchodzi się z dystansem i są oni często dyskryminowani. Jednak warto podkreślić, że ci, którzy są chrześcijanami w tak ciężkich warunkach nie wstydzą się swojej wiary, a czasem nawet tatuują sobie krzyże. Jest to proces odwrotny do tendencji europejskich, gdzie z przesadą pilnuje się tego, żeby kogoś „nie urazić” noszeniem krzyżyka. Zdarzają się również konwersje, głównie Ormian, którzy po wydarzeniach z początku XX w. przeszli na islam i teraz wracają do wyznania przodków. Podkreślają jednak, że robię to bardziej po to, żeby powrócić do swojej tożsamości narodowej, a nie ze względu na chrześcijaństwo.  

Warto jednak mówić o miejscach, w których ślady chrześcijaństwa pojawiły się na wiele wieków zanim na terytorium współczesnej Polski pojawiły się pierwsze chrześcijańskie świątynie. Tym bardziej że Bliski Wschód współcześnie kojarzy się w dużym stopniu z islamem, a przecież tutaj znajduje się tyle ważnych dla chrześcijaństwa miejsc o które warto dbać i odwiedzać, ponieważ nie wiadomo, jak długo będą jeszcze istniały.

Chrześcijaństwo w Diyarbakır
5.5 (91.67%) 2 ocen.



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze