Islamską Republikę Pakistanu zamieszkuje ok. 96% muzułmanów. Zgodnie z raportami organizacji Open Doors Pakistan od wielu lat znajduje się w czołówce kraj o największych prześladowaniach chrześcijan.  

Ostatnio widać jednak małe „światełko w tunelu” mniej kościołów zostało zdewastowanych i po raz pierwszy w historii na muzułmańskim uniwersytecie otwarto chrześcijańską kaplicę. Czy poprawa sytuacji jest możliwa? Przecież podobno nadzieja umiera ostatnia. 

Prześladowania 

O ciężkiej sytuacji chrześcijan w Pakistanie słyszeli chyba wszyscy, którzy choć trochę interesują się tematem. O skazanej na śmierć za bluźnierstwo Asia Bibi mówiły różne polskie media, jednak tak jak to często bywa z opinią publiczną z czasem zainteresowanie tematem znacznie się zmniejszyło. Pakistan od lat znajduje się w czołówce krajów o najwyższym wskaźniku prześladowania chrześcijan. Co jakiś czas słyszy się o gwałtach, zabójstwach, czy przymusowych konwersjach na islam przedstawicielek mniejszości, choć gwałty i zabójstwa nie dotyczą tylko nie-muzułmanek, w styczniu 2018 roku wybuchły protesty bo na wysypisku śmierci znaleziono ciało zgwałconej i zabitej 7-latki (dziewczynka szła do szkoły koranicznej, a jej rodzice byli wtedy na pielgrzymce w Arabii Saudyjskiej).  

epa06641149 Pakistani Christians celebrate a mass on Easter Sunday, in Lahore, Pakistan, 01 April 2018. Christians around the globe were marking Easter Sunday, celebrating the resurrection of Jesus on the third day after his crucifixion. EPA/RAHAT DAR
Dostawca: PAP/EPA.

Malutkie światełko nadziei 

O podpaleniach świątyń (czasem z wiernymi w środku), czy dewastacji również często można usłyszeć. Zgodnie z raportem Open Doors w ostatnim roku zmalała (choć w dalszym ciągu jest duża) liczba kościołów, które są zamykane, dewastowane, czy palone. W Pakistanie ma to związek z lepszą policyjną ochroną tych miejsca. Nie zapobiega to jednak tragedią w grudniu 2017 roku na zachodzie kraju dżihadyści zaatakowali kościół metodystyczny życie straciło 10 osób. Kilka dni temu ukazała się również budująca informacja, że po raz pierwszy w historii tego kraju na muzułmańskim uniwersytecie została otwarta chrześcijańska kaplica. Podczas poświęcenia świątyni abp Joseph Arshad powiedział, że ma nadzieję, że będzie przesłanie miłości i pojednania. Pieniądze na budowę kaplicy przeznaczył Kościół, jednak sam fakt wydania zgody na otwarcie chrześcijańskiego miejsca kultu na państwowym Uniwersytecie Rolniczym w Fajsalabadzie już jest wydarzeniem o dużej wadze znaczeniowej. To pierwszy takie przypadek w historii Pakistanu, wcześniej na terenie uczelni wyższych mogły być budowane jedynie meczety. W poświęceniu wzięło udział 70 chrześcijan, którzy mieszkają na kampusie. Trzeba mieć dużą odwagę, żeby w tym kraju publicznie przyznawać się do Chrystusa, bo cały czas należy się liczyć prześladowaniami, torturami, czy nawet śmiercią.  

Braterstwo muzułmanów i chrześcijan? 

Podczas otwarcia kaplicy kanclerz uczelni Muhammad Iqbal podkreślił, że kaplica to symbol braterstwa między muzułmanami i chrześcijanami. Bo przecież i w meczecie i w kościele oddaje się część Bogu. Deklaracje i gesty są znaczące i piękne, jednak czy jest to droga do zaprzestania prześladowań chrześcijan? Otwarcie kaplicy jest bezapelacyjnie promykiem nadziei na poprawę sytuacji nie-muzułmanów, jednak cieszyć będziemy modli się dopiero wtedy gdy z więzień zostaną uwolnieni posądzenia o bluźnierstwo, gdy kościoły przestaną być palone, czy dewastowane a chrześcijanie nie będą szykanowani, torturowani i zabijani z powodu swojej wiary. Dużo pracy jeszcze przed wszystkimi, wiele by zmieniło przynajmniej częściowe oddzielenie religii od państwa, wtedy może społeczeństwo zrozumiałoby, że można być Pakistańczykiem nie będąc muzułmaninem.

Czy jest szansa na poprawienie losu chrześcijan w Pakistanie? 
6 (100%) 1 ocen.


Tagi

Pakistan

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

  Komentarzy:: 1


  1. O jakim braterstwie bredzi ten muzułmanin?

    Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego – według tego, co mówi Bóg:
    Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich,
    i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. (2 Kor 6)