Kilka dni temu, 15 maja, w międzynarodowej siedzibie Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie gościł metropolita Merida, kard. Baltazar Enrique Porras. W tej chwili w Wenezueli wszystko jest jednowymiarowe – mówił hierarcha.  

21 maja – dzień modlitw o pokój dla Wenezueli 

W Wenezueli sytuacja wciąż jest napięta. Rząd nie potrafi zaopiekować się zwykłymi mieszkańcami. Brakuje lekarstw i produktów pierwszej potrzeby. Coraz częściej dochodzi do protestów ludności cywilnej. Prezydent Nicolas Maduro oraz sterowany przez niego Najwyższy Trybunał Sprawiedliwości, dążą do zmiany konstytucji. Zmiany ustawy nadrzędnej zmierzają do ograniczenia wolności. – Wszystko w Wenezueli staje się jednowymiarowe. Urzędnicy i służby porządkowe brutalnie obchodzą się z obywatelami – wyznaje w rozmowie z PKPW, kard. Baltazar Enrique Porras. Wobec trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się ten kraj Ameryki Łacińskiej Konferencja Episkopatu Wenezueli podjęła decyzję o tym, że 21 maja będzie narodowym dniem modlitwy o pokój. 

Apel o włączenie się do modlitwy 

W przeciągu ostatnich dwóch tygodni wenezuelscy biskupi wydali dwa oświadczenia, które są odpowiedzią na falę przemocy, jaka toczy się przez ten kraj. Wzywają władzę Wenezueli do „zaprzestania wszelkich aktów przemocy wobec cywilów i poszanowania wszystkich praw obywatelskich”. Na chwilę obecną rząd i obywatele rozminęli się całkowicie. Hierarcha, który przybył do siedziby PKWP prosi o wsparcie i solidarność. – Pomimo tego, że Wenezuela jest za oceanem, nie zapominajcie o nas! Dzięki opinii publicznej może dojść do przełomu. Prosimy was o wsparcie zarówno polityczne, jak i modlitewne – prosił arcybiskup diecezji Merida. 

Kościół odgrywa wielką rolę 

Obecnie sytuacja w Wenezueli jest bardzo trudna. Praktycznie większość kraju pogrążona jest w chaosie. W sklepach brakuje towaru, niektóre przedsiębiorstwa państwowe wstrzymały wypłaty dla swoich pracowników. W tej trudnej rzeczywistości Kościół odgrywa wielką rolę. – Dzięki wsparciu od różnych organizacji pozarządowych, w tym Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, Kościół w Wenezueli stanowi enklawę spokoju. Jednak z racji na mocne ograniczenia państwowe, brakuje i nam już podstawowych środków do życia – mówi kard. Porras.  – Kościół, jak tylko może wypowiada się na temat poszanowania godności każdego człowieka, apeluje do władz, do samego prezydenta o zaprzestanie działań zmierzających do całkowitego wyrugowania pluralizmu z naszej przestrzeni społecznej. Z drugiej strony staramy się łagodzić nastroje społeczne. Jednak cała ta sytuacja i nieustępliwość strony rządowej wiążą nam ręce – dodaje wenezuelski hierarcha. Coraz częściej mieszkańcy tego kraju nie są w stanie wytrzymać ciężarów nakładanych im przez rządzących. – W tych okolicznościach może dojść do tragedii – mówi kardynał.  

Oceń ten artykuł



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
bieganie »

Wasze komentarze