W Polsce już od ponad miesiąca trwa rok szkolny. Niektórzy się z tego powodu cieszą, inni nie podzielają tej radości, bo to i obowiązki, i dodatkowe zajęcia. Jedno jest pewno: żadne dziecko w Polsce, ba w Europie nie musi się bać, że jego szkoła zostanie zbombardowana.

Ponad milion syryjskich dzieci podpisało petycję skierowaną do Organizacji Narodów Zjednoczonych i Rady Unii Europejskiej, aby te w końcu zrobiły coś, żeby w Syrii zapanował pokój.
Statystki są zatrważające. Od początku konfliktu zbrojnego w Syrii w 2011 r. prawie 12 tys. syryjskich dzieci zginęło na skutek działań wojennych (dane: Oxford Research Group), a ponad dwa miliony nie chodzą do szkoły. Dawne budynki szkolne albo zostały zniszczone podczas bombardowań, albo są okupowane przez siły zbrojne. W dzisiejszej ogarniętej wojną Syrii nie ma szans na edukację, której miejsce zajęła przemoc, nienawiść i żądza zemsty.

W pierwszym tygodniu października, dzięki organizacją charytatywnym, dzieci wszystkich wyznań w stolicy kraju Damaszku oraz w Homs, Yabroud, Marmarita i Aleppo uczestniczyły w pokojowych „małych manifestacjach”. Najmłodsi wspólnie się bawili, tańczyli, modlili i śpiewali: „nie chcemy wojny, chcemy pokoju”, „chcemy być tylko dziećmi”, „chcemy pójść do szkoły”. Młodzi Syryjczycy opowiadali swoje historie. To był szczególny moment – opowiada s. Annie. – Kiedy taki mały człowiek opowiada, że jego tatuś wyszedł z domu po chleb i już nie wrócił, bo wybuchła bomba, to chciałoby się wykrzyczeć ze wszystkich sił: dlaczego te dzieci cierpią?

Cała akcja nie skończyła się tylko na spotkaniu i wysłaniu apelu o pokój do wielkich tego świata – robimy naprawdę dużo, żeby te dzieci opisały lub narysowały na kartach, to co noszą w sercach, żeby pokazać młodym ludziom w Europie, jak ich rówieśnicy muszą cierpieć – opowiada pracownik Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. – Naszym celem jest dostarczenie tej korespondencji do Europy. Chcemy pokazać, że młodzi Syryjczycy są tacy sami jak nasza młodzież w Europie, tyle tylko, że doświadczają dramatu wojny.
Od początku konfliktu zbrojnego w Syrii prężnie działają organizacje charytatywne, które zaopatrują mieszkańców tego regionu w żywność, bieżącą wodę, ubrania, lekarstwa, ogrzewanie czy schronienie. Pomoc Kościołowi w Potrzebie od 2011 r. przekazała 13 mln euro na pomoc dla Syrii.

Oceń ten artykuł


źródło: ks. Paweł Kucia

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.