Pola Dialogu stają się miejscem, do którego przychodzą ludzie z różnych zakątków świata – chrześcijanie, muzułmanie, żydzi, ateiści i z każdego spotkania rodzą się ciekawe myśli – z ks. Rafałem Cyfką rozmawia Michał Jóźwiak. 

 

Michał Jóźwiak : Skąd pomysł na takie miejsce jak Pola Dialogu? 

Ks. Rafał Cyfka: Inicjatywa Pól Dialogu narodziła się już w sierpniu 2014 r., kiedy otwieraliśmy biuro regionalne Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie w Krakowie. Szukając miejsca na siedzibę biura, chciałem stworzyć przestrzeń, w której można by pokazać dramat współczesnych chrześcijan oraz formy pomocy, jakie możemy nieść tym, którym odmawia się wolności religijnej. Przestrzeń ta miała też stać się miejscem szukania dialogu, właściwego spojrzenia na brak pokoju i wspomnianej już wolności religijnej. Wtedy jednak nie udało się tego zrobić. Widać jednak powstanie takiego miejsca jest wolą Bożą, dlatego że w listopadzie 2016 r. zaproponowano nam lokal przy Stradomskiej 6 w Krakowie, gdzie można by stworzyć taką przestrzeń. Po kilku miesiącach remontów 11 maja br. otworzyliśmy Pola Dialogu.

Czy rzeczywiście pomaga ono w rozmowie na trudne tematy? 

Pola Dialogu stają się miejscem, do którego przychodzą ludzie z różnych zakątków świata – chrześcijanie, muzułmanie, żydzi, ateiści i z każdego spotkania rodzą się ciekawe myśli, spojrzenia czy też znajomości. Dla mnie ogromnym zaskoczeniem jest reakcja muzułmanów, którzy do nas przychodzą: są łzy wzruszenia, podziękowania za to, co robimy dla Syrii i Iraku. I jest to zupełnie inna reakcja niż młodych Europejczyków z Niemiec czy Francji, którzy też do nas przychodzą i czasami zarzucają, że zakłamujemy rzeczywistość, że chrześcijanie nie są prześladowani itp. Ponadto pokazy filmowe, dyskusje, debaty, warsztaty, wykłady dla uczniów szkół średnich stają się czasem szukania wspólnych rozwiązań obecnej sytuacji na świecie, a przede wszystkim – na tym zależy mi najbardziej – uspakajaniu naturalnego lęku, który rodzi się wobec tych sytuacji, wobec wyzwań, przed którymi stajemy dzisiaj jako Europejczycy. Tylko spokojne spojrzenie na rzeczywistość, na kontekst historyczny wydarzeń, z którymi się mierzymy, pozwala podjąć właściwe decyzje i działania, a także chroni przed nienawiścią. Często bowiem lęk przeradza się w niechęć czy wręcz nienawiść, czego przykłady mamy także już w Polsce.

fot. Pola Dialogu, facebook.com

Jakie tematy są poruszane? Jak wyglądają debaty? 

Poruszamy wszystkie tematy, którymi żyjemy w Polsce i na świecie: uchodźcy, imigranci, zamachy terrorystyczne czy reparacje wojenne. W czasie dyskusji czy debat unikamy kłótni i przekrzykiwania się – to mamy często w mediach. Tu zależy nam, aby każdy przedstawił swoje argumenty, a to słuchacz akceptuje tezy, które do niego przemawiają. Chcemy, dać przestrzeń, w której ludzie znajdą to, czego jak już wspomniałem brak we współczesnym dziennikarstwie. Dyskusja jest dyskusją, a debata debatą, która nie staje się widowiskiem walczących ze sobą stron, ale przedstawieniem argumentów.

Polacy jednak chyba nie przepadają za dialogiemtakże w tym wydaniu międzyreligijnymWidzimy w komentarzach na naszym portalu, że apele o dialog (np. papieża) spotykają się wręcz z agresją.  

Mam odmienne zdanie. Polacy lubią dialog, lubią pomagać, są otwarci na świat. Natomiast historia naszego narodu, która naszych przodków, ale też i wielu żyjących jeszcze Polaków nie oszczędzała, sprawia, że trzeźwo patrzymy na rzeczywistość, która nas otacza. Jeden przykład: kiedy dwa lata temu fala imigrantów dotarła na Węgry i próbowała dotrzeć do Niemiec, wszyscy imigranci zostali otoczeni opieką. Otrzymywali koce, jedzenie, wodę itp. Kiedy Polak, który doświadczył głodu, biedy czy też imigracji czy wygnania, wszystko co otrzymywał, zachowywał, nawet jak nie było już potrzebne, bo może się przydać, a zobaczył obraz koców porzuconych po jednej nocy, wyrzuconego jedzenia czy wody to rodzi się sensowne pytanie: czy ci ludzie naprawdę potrzebują pomocy. Dlatego jakaś część polskiego społeczeństwa z dystansem podchodzi do apelów papieża Franciszka. Jednak przy dyskusji, spokojnej rozmowie wiele można zdziałać, ponieważ Polacy kochają pomagać.

 

Rozmawiał Michał Jóźwiak 

 

Pola Dialogu to pierwsze w Polsce miejsce podejmujące temat prześladowanych chrześcijan, które jednocześnie stwarza przestrzeń dialogu i spotkań. Głównym elementem tego miejsca będzie stała wystawa pod tytułem: „Współczesne Prześladowania Chrześcijan”. Prezentowane będą eksponaty przywiezione bezpośrednio z Bliskiego Wschodu lub rekonstrukcje przedmiotów kultu chrześcijańskiego zniszczonych przez tzw. Państwo Islamskie i nie tylko. 

 

Galeria (4 zdjęcia)
Nienawiść rodzi się z lęku
5.17 (86.11%) 6 ocen.



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze
  • Piotr

    Jak wygląda obecnie ten „dialog” z drugiej strony informują np. raporty Open Doors.
    A tutaj gratka. Relacja polskiego pisma misyjnego z XIX wieku: „Zaledwo weszliśmy w dzielnicę muzułmańską, gdzie chrześcijanie uciekając od żelaza i ognia, rzucili się zrozpaczeni, ujrzeliśmy tłum młodych dziewic, które Turcy sprzedawali za bezcen Druzom i Kurdom. Były one prawie nagie, wstyd je ogarniał, zasłaniały sobie twarz rękami i rzewnie płakały.”
    http://annur.pl/4695-2/