Nigeria

28 grudnia Kościół katolicki obchodzi wspomnienie pierwszych męczenników, czyli świętych Młodzianków betlejemskich zamordowanych na rozkaz Heroda. Ponad dwa tysiące lat później tego samego dnia – 28 grudnia 2013 r. – Abubakar Shekau oznajmił, że objawił mu się Allah, który zachęcał go i jego braci z Boko Haram, aby „zabijali, ścinali i okaleczali innowierców.” Ciekawa analogia, tym bardziej że w ostatnich latach Nigeria jest skąpana we krwi chrześcijańskich męczenników.

„Czarna zaraza”
Nigerię od 2002 r. trapi zaraza, której na imię Boko Haram. Jest to zmilitaryzowana i skrajnie ekstremistyczna organizacja islamistyczna, która dąży do wprowadzenia prawa szariatu we wszystkich 36 stanach Nigerii. Od 2010 r. jej oficjalna nazwa brzmi: „Sunnickie Braterstwo Wykonujące Świętą Wojnę”. Z czym albo z kim walczą członkowie tej – tak chyba można to nazwać – grupy przestępczej? Przede wszystkim z zachodnią edukacją, która w krajach afrykańskich utożsamiana jest z chrześcijaństwem. Na swoim ciemnym koncie nigeryjscy fundamentaliści mają liczne zamachy, porwania i zabójstwa. I tak zwolennicy świętej wojny maczali palce m.in. w spaleniu kościoła parafialnego i zabójstwie księdza oraz jego parafian w miejscowości Peri w nocy z 24 na 25 grudnia 2012 r., czy w dokonaniu rok później masakry chrześcijańskiej wioski w Kuka w stanie Plateau w środkowej Nigerii – zginęło wtedy 37 wyznawców Chrystusa. W tym samym roku lider Boko Haram miał „cudowne objawienie Allaha”, który nakazał mu prześladować chrześcijan.

Porwana niewolnica
W kwietniu 2014 r. Boko Haram uprowadziło z jednej ze szkół w Chibok 276 chrześcijańskich dziewczynek. Było to wydarzenie bez precedensu. Wywołało wielkie poruszenie w całym cywilizowanym świecie. Jednak do tej pory większość z nich zostaje w rękach terrorystów. Po co tym ludziom dzieci? Odpowiedź jest niestety smutna. Czterem spośród uprowadzonych udało się uciec z niewoli jeszcze w 2014 r. Ich relacje były zatrważające. Dziewczynki indoktrynowano, kazano im porzucić wiarę i przejść na islam. Niektóre z nich – te które udało się szybciej złamać – przygotowywano do służby w szeregach organizacji. Podobno nawet w ramach szkolenia niektóre z nich musiały zabić chrześcijanina. Nie oznacza to, że taka mała istota szła w bój z karabinem, ale – o zgrozo! – musiała podciąć gardło związanemu mężczyźnie. To był ostatni element wtajemniczenia. Niektóre z nich stały się seksualnymi niewolnicami żołnierzy świętej wojny.

Milczący brak nadziei
Jednak w całym tym zamieszaniu jest przysłowiowe „światło w tunelu.” Władze Nigerii w końcu ruszyły temat porwanych. I tak 16 października tego roku, dla 21 dziewcząt porwanych ponad dwa lata temu w Chibok, będzie chyba najpiękniejszym dniem ich życia. Łzy mieszały się okrzykami radości, śpiewem i tańcami – w niedzielne październikowe popołudnie w Abużdży – stolicy Nigerii – zrozpaczeni rodzice mogli w końcu przytulić swoje dzieci. Nigeryjski rząd spisał się na medal – ten radosny powrót dzieci do domu to efekt negocjacji, jakie przedstawiciele strony rządowej prowadzą od dłuższego czasu z członkami Boko Haram. To jednak nie koniec. Wciąż w rękach terrorystów pozostaje ponad dwieście dzieci. Wciąż są one traktowane jak przedmioty, które trzeba karać, bo są ochrzczone. A sami członkowie „Sunnickiego Braterstwa Wykonującego Świętą Wojnę” nie spoczną, póki nie postawią na swoim. Gra toczy się w końcu o rząd dusz, ale również o pieniądze. O tym mówi się rzadziej, ale każdy w Nigerii wie, że Boko Haram ma wielką chrapkę na złoża ropy naftowej w południowej części kraju. Kiedy nie wiadomo o co chodzi – to chodzi o pieniądze. Herod też się bał, że nowo narodzony Jezus, który był przez proroków obwołany królem, może go pozbawić władzy i mamony. Z obawy o to nie bał się podnieść ręki na bezbronnych. Dziwna analogia: dziś też żołnierze szariatu w Nigerii postępują podobnie, a prawie cały świat milczy. Czy prześladowania w Nigerii będą trwać w nieskończoność?

ks. Paweł Kucia

fot. Mark Fischer, flickr.com

Oceń ten artykuł


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

« Flaga Pakistanu
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.