Flaga Pakistanu

Jak podaje agencja Fides, „w pakistańskim parlamencie toczą się obrady nad kwestią utworzenia dwóch komisji: Pakistańskiej Komisji Praw Mniejszości oraz Komisji ds. Ochrony Mniejszości 2016”.

Co prawda to tylko plany i niezobowiązujące rozmowy, ale wszystko wskazuje na to, że Islamska Republika Pakistanu ugnie się pod naciskiem międzynarodowej opinii i złagodzi swój stosunek do mniejszości religijnych, a przede wszystkim do chrześcijan, którzy są „gatunkiem zagrożonym” w tym kraju. Być może w Pakistanie coś się zmieni, a jest wiele powodów do tego, by tak sądzić. W 2015 r. Phelim Kine, zastępca dyrektora w organizacji Human Rights Watch, powiedział: „rząd Pakistanu zawodzi w swoich najbardziej podstawowych obowiązkach: ochronie obywateli i egzekwowaniu przepisów prawa”. Dość delikatne stwierdzenie, jednak pakistańska rzeczywistość nie pozostawia złudzeń.

Jesteś bluźniercą?
Nie zgodzę się z Phelim Kine’em z WRT. Może trochę przewrotnie, ale biorę na siebie odpowiedzialność za to veto. Uważam wręcz przeciwnie w jednej kwestii. Pakistańskie władze, według – już nie tylko mojej – opinii do perfekcji opanowały sprawy prawne. W białych rękawiczkach, pod osłoną kodeksów i paragrafów zamykają w więzieniach, biją i zabijają chrześcijan. Jaki jest tego powód? Bluźnierstwo. Nie chodzi o to, że ktoś „pod nosem rzuci jakiś soczysty wulgaryzm”. Wystarczy powiedzieć o kimś , że nie szanuje islamu albo pozbył się Koranu i już awantura na całą okolicę. „Szczęście” ma ten chrześcijanin, którego rozwścieczony tłum nie rozszarpie przed doprowadzeniem go przed sąd. Ktoś może mi zarzucić, że przesadzam, albo dzielę włos na czworo. Jednak w 2014 r. chrześcijańskie małżeństwo Shahbaz Masih i jego żona Shama zostali wywleczenie ze swojego domu w miasteczku Kot Radha Kishan przez tłum liczący ponad 500 osób. Najpierw ich pobito, później ciągano po całej miejscowości, żeby na koniec spalić żywcem. Kobieta była w ciąży. Nikt nie poniósł odpowiedzialności za ten zbrodniczy czyn. Powodem tej eksterminacji było rzekome spalenie kilku stron z Koranu.

Pakistańskie prawo przeciw chrześcijaństwu
Jest to dla mnie jasne, że jeśli ktoś popełni przestępstwo, powinien zostać sprawiedliwie osądzony oraz ponieść karę. Im nie dano możliwości stanięcia przed sądem, tłum dokonał samosądu. Co więcej, zadaję sobie pytanie: czy rzeczywiście to chrześcijańskie małżeństwo obrało palenie Koranu za cel swojego życia? Bądźmy realistami. Nikt o zdrowych zmysłach, z planami powiększenia rodziny nie zachowuje się właśnie w taki sposób. Oni po prostu komuś przeszkadzali. Komuś się nie podobało, że zamiast Allaha czczą Jezusa. I tak naprawdę tylko dlatego zostali spaleni. Przypadek Shahbaza i Shamy nie jest odosobniony. I to właśnie w tym aspekcie pakistańskie państwo powinno się zmienić: w sprawiedliwym egzekwowaniu prawa. Właśnie temu mają temu pomóc projekty, nad którymi toczą się rozmowy w tamtejszym parlamencie. Pierwsza komisja będzie miała zadanie zapewnienia poszanowania praw człowieka. Będzie się składała z 11 osób: wyznawców różnych religii i członków grup etnicznych. Druga komisja będzie monitorowała sprawy konwersji z islamu na inne religie (przede wszystkim na chrześcijaństwo). Do dziś w Pakistanie przejście z islamu na inną religię to przestępstwo ścigane z mocy prawa.

Modlitwa to nie wszystko
„Chrześcijanie Pakistanu z prześladowaniem i terroryzmem walczą przez dialog międzyreligijny” – powiedział Sebastian Shaw, arcybiskup Lahaur w Pakistanie podczas wizyty w Anglii zorganizowanej przez Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKwP). Jest to piękna i jakże wymagająca postawa tamtejszych chrześcijan. Jednak jak widać sama modlitwa i dialog na nic, jeśli państwo nie pomoże. Czas pokaże, czy prezydent Pakistanu Mamnun Husajn ugnie się pod międzynarodowymi apelami o poszanowanie podstawowych praw człowieka. Sam fakt, że taki projekt ustawy pojawił się w programie obrad tamtejszego parlamentu, to już kamień mailowy. Oby to wszystko nie okazało się farsą, albo – nie daj Boże – tragifarsą dla tamtejszych chrześcijan.

ks. Paweł Kucia

Oceń ten artykuł


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

« Namiot UNICEF
Nigeria »

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.