Internetowa gazeta „Hürriyet Daily News” opublikowała niedawno informację o raporcie stworzonym przez Kościoły protestanckie w Turcji, opisującym sytuację religijną w tym kraju w 2016 r. Czego możemy się z niego dowiedzieć?

Chrześcijanie w Turcji spotykają się z mową nienawiści – tak możemy przeczytać w raporcie o łamaniu praw mniejszości religijnych w Turcji w 2016 r. stworzonym przez zrzeszenie tureckich Kościołów protestanckich. Niepokojące jest, że odnotowano istotny wzrost stosowania mowy nienawiści zarówno w mediach tradycyjnych, jak i społecznościowych. Ta forma przemocy była stosowana w Turcji przez cały 2016 rok, jednakże nasilała się w pewnym okresach m. in. podczas Bożego Narodzenia oraz Sylwestra. W tureckich miastach pojawiły się agresywne bilbordy „wykopujące” świętego Mikołaja z Turcji. Głosiły one, że Boże Narodzenie nie jest muzułmańskim świętem i nie powinno być obchodzone w kraju znad Bosforu. Na ulicach miast pojawiły się również amatorskie teatrzyki, które obśmiewały świętego i wyrzucały go z Turcji. Najbardziej martwi sposób, w jaki to wszystko zostało pokazane: bilboardy są pełne agresji, nienawiści i przemocy.

To nie tylko słowa
Na mowie nienawiści się jednak nie kończy. Odnotowuje się również wzrost liczby przypadków fizycznej agresji w stosunku do protestantów. Napadani są wierni, pastorzy oraz świątynie. Raport podkreśla również, że według doniesień kościoły są szczególnie narażone na zamachy terrorystyczne, choć do tej pory nie odnotowano zamachów wymierzonych bezpośrednio w chrześcijan, co niestety zdarza się w innych państwach Bliskiego Wschodu, np. w Egipcie. Biblia przedstawiana jest często nawet w oficjalnych komunikatach jako element materiałów szkoleniowych dla terrorystów. Spirala strachu łatwo się nakręca po licznych zamachach terrorystycznych, które spadły na ten piękny kraj w zeszłym roku.

Inne trudności, z którymi borykają się chrześcijanie
W Turcji muzułmańskie lekcje religii są obowiązkowe. Trudno uzyskać z nich zwolnienie. Chrześcijanie i żydzi zazwyczaj proszeni są o zaświadczenie ze swoich ośrodków religijnych. Spotyka się to z potępieniem nauczycieli oraz z często agresywnymi zachowaniami innych uczniów. Za oceny z różne przedmioty w szkole uzyskuje się punkty, które są niezbędne przy rekrutacji na studia. Uczeń, który nie uczęszcza na lekcje islamu sunnickiego, traci część punktów i trudniej mu się dostać na któryś z bardziej obleganych kierunków.

Turcjo, dokąd idziesz?
Imperium Osmańskie było tolerancyjnym krajem, szczególnie w zestawieniu z Europą, w której płonęły stosy. We współczesnej Turcji nie morduje się innowierców, ale są oni dyskryminowani. Konwertyci narażeni są na szykany nawet najbliższej rodziny i sąsiadów. Jeśli zrzeszenie Kościołów protestanckich w Turcji stworzyło taki raport, to znaczy, że problem jest duży i świat powinien o nim usłyszeć. Od mowy nienawiści zaczyna się nakręcanie spirali zła. Wystarczy, że ktoś podatny przejdzie od słów do czynów i zamiast plakatu szkalującego świętego Mikołaja będziemy mieli bombę w kościele albo kolejnego zamordowanego duchownego. Czasem niewiele trzeba, aby budować zło, a nie dobro.

Protestanci w Turcji stworzyli swój raport o wolności
6 (100%) 1 ocen.


źródło: Karolina Wanda Olszowska

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze