Prezydentem Libanu zawsze zostaje chrześcijanin maronita. W sobotę 5 listopada Kraków odwiedził maronicki arcybiskup Issam John Darwish z Libanu. Opowiadał o sytuacji w swoim kraju i nawoływał do pokoju. Jednak czy dla wszystkich jest jasne, kim właściwie są ci chrześcijanie maronici z odległego kraju?

Kościół maronicki to jeden z Kościołów Wschodu będący w unii z Rzymem, który został założony w VII w. na terenach dzisiejszej Syrii i Libanu. Powstanie tej społeczności wschodnich katolików wiąże się ze świętym Maronem, pustelnikiem z gór Taurus. Św. Maron żył na przełomie IV i V w. Był syryjskim mnichem, który na terenie Libanu organizował życie duchowo-klasztorne. Większość życia spędził w górach, ale wieści o jego ascetycznym życiu, przypisywanych mu cudach i uzdrowieniach rozpowszechniły się na terytorium całego imperium, ściągając w miejsce jego pobytu wielu wiernych. Maron uważany jest za duchowego ojca zgromadzenia zakonnego, które dało początek Kościołowi maronickiemu wiernemu nauczaniu Kościoła katolickiego.

Sprytni maronici
Właśnie uznanie postanowień soboru chalcedońskiego doprowadziło do antagonizmów maronitów z monofizytami. Prześladowania doprowadziły do przemieszczania się maronitów w kierunku gór Libanu. Z czym większą spotykali się wrogością tym w bardziej niedostępne tereny się udawali. Broniąc się przed arabskimi najazdami zamieszkali w trudno dostępnych górskich dolinach, kamuflaż był na tyle skuteczny, że nawet reszta Kościoła była przekonana, że maronici wyginęli. Jakież było zaskoczenie krzyżowców, gdy natknęli się na swoich braci w wierze w 1099 r. Przystąpili do wypraw krzyżowych, wstąpili do zakonów rycerskich i współpracowali z europejską ludnością zamieszkującą Ziemię Świętą. Maronici byli oskarżani przez część chrześcijańskiego świata o tkwienie w herezji monoteletyzmu (pogląd, że Chrystus w swojej boskiej i ludzkiej naturze kierował się jedną wolną), aby udowodnić swoją wierność biskupowi Rzymu złożyli przysięgę wierności papieżowi przed łacińskim patriarchą Antiochii Aimery z Limoges. Był to początek unii z Rzymem, która od tego czasu nie została już zerwana.

Maronickie losy
Choć okres krucjat był czasem rozwoju społeczności, to po klęsce wypraw krzyżowych na maronitów spadły represje ze strony powracających na te ziemie muzułmanów. W XIII w. przez tereny Libanu przeszły cztery najazdy mongolskie, które pustoszyły te ziemie. Aby przetrwać, maronici przesunęli się ponownie w górskie doliny i żyli tam we względnym spokoju i pokoju z zamieszkującymi te tereny druzami i szyitami. W XVI w. przyjęli naukę soboru trydenckiego. Mimo zbliżenia do Rzymu niektórzy duchowni maroniccy obawiali się latynizacji swojego obrządku. Zwołano nawet synod w tej sprawie, ale nie przyniósł on żadnych postanowień poza potwierdzeniem unii z papiestwem. W XIX w. w obronie społeczności maronickiej stanął rząd francuski, a Imperium Osmańskie zapewniło im wtedy znaczną autonomię. Po I wojnie światowej znaleźli się na francuskim terytorium mandatowym. Był to okres, w którym cieszyli się dużą swobodą i autonomią. Gdy Liban uzyskał niepodległość w 1943 r., władza w państwie została konstytucyjnie podzielona między żyjące tam mniejszości religijne.

Maronici dziś
Obecnie największa liczba chrześcijan maronitów żyje w Libanie i Syrii, ale ich diaspory znajdują się także na Cyprze, w Meksyku, Izraelu i Stanach Zjednoczonych. Liturgia maronicka ma własny, wschodni obrządek wywodzący się z rytuału antiocheńskiego, ale można zauważyć tam również dużo elementów łacińskich. Językiem liturgii jest aramejski.

Chrześcijanie mają różne rytuały, różne języki, ale łączy ich wiara w jednego Boga. To najważniejszy element naszej różnorodności: w głębi tych wszystkich różnic jesteśmy tacy sami i wszyscy pragniemy pokoju i szczęścia.

 

fot. michael_swan, flickr.com

Kim są ci maronici
6 (100%) 1 ocen.


źródło: Karolina Wanda Olszowska

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze