szkoła-syria

Wysoki Komisarz ONZ do spraw uchodźców Filippo Grandi 14 października 2016 r. wyraził się jasno, że Organizacja Narodów Zjednoczonych potrzebuje chrześcijan i ich Kościołów, aby zapanować nad kryzysem humanitarnym w Syrii. „Kościół, który mówi dziś w imieniu wszystkich Syryjczyków, staje w ich obronie – jest aniołem pokoju”.

14 października do Genewy i Brukseli dotarły niecodzienne przesyłki – listy od młodych muzułmanów i chrześcijan z Homs, Aleppo i Damaszku. Był to jeden wielki apel o pokój, narysowany kredkami, wylepiony z plasteliny i namalowany akwarelami przez najsłabszych, których wojna dotyka najbardziej. Wizyta przedstawicieli chrześcijańskich wspólnot z Syrii w siedzibie ONZ i UE zorganizowana była przez Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKwP). Jej celem było zwrócenie uwagi elit politycznych na konieczność „inwestowania” w edukację najmłodszych Syryjczyków: „jeśli syryjskim dzieciom nie damy szansy na edukację, to za kilka lat spośród nich wyrosną żołnierze ISIS, którzy odbiorą nam resztkę naszego kraju i staną się jeszcze większym zagrożeniem dla całej, nie tylko zachodniej cywilizacji” – powiedział Patriarcha Greckokatolickiego Kościoła Melchickiego Grzegorz III Laham.

Piękne słowa to nie wszystko
Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz apelował o solidarność i wzajemny szacunek. Najwyższy Komisarz Praw Człowieka ONZ książę Zaaid Al-Hussain nie ukrywał swojego wzruszenia na widok ponad miliona głosów najmłodszych i bezbronnych mimowolnych uczestników konfliktu. Wielu innych urzędników z Genewy czy Brukseli w mniej lub bardziej wylewnych gestach czy słowach wyrażało obawy i deklarowało wsparcie. Jednak co z tego? Według doniesień pracowników Pomocy Kościołowi w Potrzebie w wielu miejscach ogarniętych konfliktem nie pozostał nawet ślad po wielkich międzynarodowych organizacjach humanitarnych, a jedynymi niosącymi tam pomoc są przedstawiciele Kościołów chrześcijańskich, którzy nie zostawiają swoich wiernych, ale jednocześnie pomagają wszystkim, którzy tej pomocy potrzebują. To nie sztuka deklarować, nawet w najpiękniejszych słowach wsparcia, ale sztuką jest naprawdę pomagać, nawet tym, którzy deklarują inną wiarę, czy stoją po przeciwnej stronie linii frontu. Według koordynatora projektów na Bliskim Wchodzie w PKwP International ks. Andrzeja Halemby: „Kościół robi chyba najwięcej nie tylko w kwestii humanitarnej odbudowując opuszczone domy, szkoły, otwierając szpitale czy kuchnie polowe, ale przede wszystkim w kwestii dialogu i edukacji”.

Niech każdy robi to, co do niego należy
Z kolei cytowany wcześniej melchicki hierarcha wskazuje jasno: „pokój w Syrii nastąpi wtedy, kiedy każdy dobrze odegra swoją rolę. Społeczność międzynarodowa powinna ponownie rozważyć kwestie związane z osiągnięciem bezpieczeństwa oraz stabilizacją regionu i w końcu zacząć działać. Z drugiej strony wszystkie wspólnoty wyznaniowe powinny dążyć do tego, żeby pokój nie był narzucany, lecz pochodził z wewnętrznego pragnienia”. To właśnie w tym kontekście wspólnoty wierzących chrześcijan są potrzebne Organizacji Narodów Zjednoczonych, która zaczyna coraz wyraźniej dostrzegać czternastowieczną obecność „ludzi od Dobrej Nowiny” na terenach dziś ogarniętych konfliktem. „Chrześcijanie są spoiwem kulturowym w tym tyglu różnych tradycji” – przyznaje greckokatolicki metropolita Antiochii Georgis Abou-Zakhem, którego starania w budowaniu dialogu między chrześcijanami a muzułmanami są nieocenione.

Nie podcinajcie skrzydeł
„Kościół to anioł pokoju” – odważne słowa jak na urzędników z Genewy czy Brukseli. Jednak w tym całym pięknie przygotowanym evencie, który odbył się 14 października tego roku w siedzibach ONZ i UE, warto dostrzec jeszcze coś istotnego. Wszyscy mówią, jak w tej nieszczęsnej Syrii jest źle, coraz więcej osób dostrzega, jak wiele Kościół robi dla ludzi tam żyjących, ale wciąż temu „aniołowi” podcina się skrzydła, żeby za nie latał za wysoko.

ks. Paweł Kucia
fot. PAP/EPA/MOHAMMED BADRA

Oceń ten artykuł


źródło: ACN International

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.