Kilkanaście miesięcy temu siły tzw. Państwa Islamskiego zbombardowały szkołę w Maluli w Syrii. Od tego czasu tamtejsze dzieci różnych wyznań nie mogą się uczyć, choć bardzo tego chcą. Problem leży tylko w tym, że same szkoły nie odbudują. Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie na szczęście już się tym zajęło.  

Krzyk syryjskich dzieci: „pomóżcie nam odbudować szkołę” – to projekt PKWP, dzięki któremu każdy, kto chce pomóc, będzie „współbudowniczym szkoły”. Kupując rysunek syryjskiego dziecka, pomożesz nam w odbudowie szkoły w Maluli, która została zbombardowana. Dzięki temu dzieci z Maluli będą mogły w przyszłości kontynuować naukę. Zachęcamy do składania dobrowolnych ofiar. Koszt dostarczenia kartek z Syrii do Europy oraz przesyłki pod wskazany adres jest spory, dlatego minimalna cena rysunku to 10 zł.  

Milion dzieci prosi o pokój 

Projekt został zainicjowany przez Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie, które zorganizowało „małe manifestacje pokojowe” w kilku miastach Syrii, w tym w Aleppo i Damaszku. Ich celem było zintegrowanie dzieci różnych wyznań, które na co dzień doświadczają wojny oraz wspólna modlitwa o pokój, zakończona apelem skierowanym do polityków o pomoc we wprowadzeniu pokoju w Syrii. Milion syryjskich dzieci narysowało milion kartek, dzięki którym i ty będziesz mógł pomóc w odbudowie szkoły w Maluli. 

Pozwólcie nam pójść do szkoły 

W pierwszym tygodniu października, dzięki organizacją charytatywnym, dzieci wszystkich wyznań w stolicy kraju Damaszku oraz w Homs, Yabroud, Marmarita i Aleppo uczestniczyły w pokojowych „małych manifestacjach”. Najmłodsi wspólnie się bawili, tańczyli, modlili i śpiewali: „nie chcemy wojny, chcemy pokoju”, „chcemy być tylko dziećmi”, „chcemy pójść do szkoły”. Młodzi Syryjczycy opowiadali swoje historie. To był szczególny moment – opowiada s. Annie. – Kiedy taki mały człowiek opowiada, że jego tatuś wyszedł z domu po chleb i już nie wrócił, bo wybuchła bomba, to chciałoby się wykrzyczeć ze wszystkich sił: dlaczego te dzieci cierpią? 

Cała akcja nie skończyła się tylko na spotkaniu i wysłaniu apelu o pokój do wielkich tego świata – robimy naprawdę dużo, żeby te dzieci opisały lub narysowały to, co noszą w sercach, żeby pokazać młodym ludziom w Europie, jak ich rówieśnicy muszą cierpieć – opowiada pracownik Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. – Naszym celem jest dostarczenie tej korespondencji do Europy. Chcemy pokazać, że młodzi Syryjczycy są tacy sami jak młodzież w Europie, tyle tylko, że doświadczają dramatu wojny. 

Statystyka jest coraz gorsza 

Statystki są zatrważające. Od początku konfliktu zbrojnego w Syrii w 2011 r. prawie 12 tys. dzieci zginęło na skutek działań wojennych (dane: Oxford Research Group), a ponad dwa miliony nie chodzą do szkoły. Dawne budynki szkolne albo zostały zniszczone podczas bombardowań, albo są okupowane przez siły zbrojne. W dzisiejszej ogarniętej wojną Syrii nie ma szans na edukację, której miejsce zajęła przemoc, nienawiść i żądza zemsty. 

Od początku konfliktu zbrojnego w Syrii prężnie działają organizacje charytatywne, które zaopatrują mieszkańców tego regionu w żywność, wodę, ubrania, lekarstwa, ogrzewanie czy schronienie. Pomoc Kościołowi w Potrzebie od 2011 r. przekazała 13 mln euro na pomoc dla Syrii. 

Więcej informacji na temat projektu: http://pkwp.org/rozne/2016/krzyk-syryjskich-dzieci 

ks. Paweł Kucia

foto. PKWP

 

 

Oceń ten artykuł


źródło: ks. Paweł Kucia

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.