Wiele rodzin w Syrii jest pogrążonych w żałobie po stracie bliskich po ataku moździerzowym, do którego doszło 22 stycznia 2018 r. W wyniku bombardowania zginęło 9 osób, a 21 odniosło rany.  

Po godzinie 14.00 rebelianci otworzyli ogień z moździerzy w kierunku dzielnicy Damaszku Touma, w której większość mieszkańców stanowią chrześcijanie. Pociski uszkodziły kilkanaście kościołów i domów, a jeden z nich zabił trzyletniego Elias’a Khoury. Jego rodzice odnieśli poważne rany i trafili na oddział intensywnej terapii. 

„Nigdy nie wybaczę tym ludziom tego, co się stało temu dziecku. Nie będzie żadnego przebaczenia” – powiedziała Nayfeh Khoury, babcia zabitego chrześcijanina.  

Pani Khoury mówi, że rodzice Eliasa nadal nie wiedzą, że ich syn nie żyje i nadal chcą się z nim spotkać. „Mówimy im, że jest w szpitalu dziecięcym… Teraz ich okłamujemy, ale potem co będzie? Co im powiemy? Co zrobimy i co możemy zrobić?” – dodała pani Khoury, która wyjaśniła, że Elias był ich jedynym dzieckiem. Jego rodzice przez cztery lata starali się o jego poczęcie. „Oni żywcem nas pogrzebali” – powiedziała kobieta odnosząc się do ataku przeprowadzonego przez rebeliantów. 

Poniedziałkowe bombardowanie jest rezultatem zwiększonych działań wojennych pomiędzy rebeliantami a siłami rządowymi. Front przesunął się do wschodniej części obszaru Ghouta, zamieszkanego przez około 400 000 mieszkańców. W wyniku ciągłego ataku artylerii i bombardowań zginęło wiele osób. Obecnie zaczyna brakować żywności, wody i lekarstw. 

Prezydent Syrii Bashar Assad odzyskał kontrolę nad kluczowymi obszarami kraju w ciągu kilku lat, ale grupy rebeliantów nie składają broni. W rezultacie niewinni ludzie często giną w walkach pomiędzy obiema stronami konfliktu. 

Tłumaczenie: Marcin Rak 

Źródło:http://www1.cbn.com/cbnnews/israel/2018/january/our-faith-has-been-renewed-pence-visits-western-wall-repeating-jerusalem-embassy-vow 

Oceń ten artykuł


źródło: Marcin Rak

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze