Kanadyjskie biuro Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie zorganizowało w Montrealu wystawę rysunków syryjskich dzieci. Wystawa nosi tytuł „Wojna w Syrii oczami dzieci” i przedstawia wstrząsające obrazy wojennej rzeczywistości, tęsknotę za normalnością i pokojem. Przede wszystkim jest symbolem nadziei na lepsze jutro.

Wszystko zaczęło się w październiku ubiegłego roku. Ponad milion syryjskich dzieci z dwóch tysięcy szkół podpisało petycję skierowaną do Organizacji Narodów Zjednoczonych i Rady Unii Europejskiej, aby te w końcu zrobiły coś, żeby w Syrii zapanował pokój. Dzięki organizacjom pozarządowym (głównie PKwP) dzieci wszystkich wyznań w Damaszku oraz w Homs, Yabroud, Marmarita i Aleppo uczestniczyły w pokojowych „małych manifestacjach”. Najmłodsi wspólnie się bawili, tańczyli, modlili i śpiewali: „nie chcemy wojny, chcemy pokoju”, „chcemy być tylko dziećmi”, „chcemy pójść do szkoły”. Do petycji dołączono ponad milion rysunków, których autorami były syryjskie dzieci. Najpierw trafiły one do siedziby Unii Europejskiej, później do biur Pomocy Kościołowi w Potrzebie w poszczególnych krajach, w tym do Polski.

Franciszek wspiera małych Syryjczyków
Do Polski kartki trafiły pod koniec listopada. Wtedy PKwP wraz z Telewizją Polską zorganizowały „wirtualny kiermasz” prac. Kupując jedną z nich, można było pomóc w odbudowie jednej ze zniszczonych syryjskich szkół. Akcja „Krzyk syryjskich dzieci: Pomóżcie nam odbudować szkołę!” cieszyła się sporą popularnością. Tylko w polskim biurze PKwP rozprowadzono kilka tysięcy oryginalnych rysunków. Projekt ten realizowany był w ponad 25 krajach, a na początku 2017 r. sam papież Franciszek kupił kilka kartek. Obecnie kilkaset obrazków zostało wyeksponowanych w Montrealu. Prace małych Styryjczyków są wołaniem o pomoc, szczególnie dla najmłodszych i bezbronnych obywateli tego ogarniętego wojną kraju.

Po swojemu
„W tych rysunkach widać to, co przeżywają najmłodsi. Jest w nich sporo lęku i rozpaczy, ale można w nich dostrzec również nadzieję” – mówi rzecznik kanadyjskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, Mario Bard. Wystawa została włączona do większego projektu „Prześladowani 2016”, który realizuje kanadyjski odział Stowarzyszenia. Każdą z prac można również kupić, a środki uzyskane ze sprzedaży będą w całości przeznaczone dla autorów tych prac. „Tak jak pozostałe biura, szczególnie europejskie, chcemy odbudować przynajmniej jedną szkołę oraz chcemy zapewnić syryjskim dzieciom bezpieczne miejsce, w którym będą mogły się schronić” – mówi Mario Bard. Idea na czasie, tym bardziej, że od czasu, w którym powstawały prace (październik 2016 r.), według jezuity o. Ziada Hilala, który jest odpowiedzialny za realizację projektów PKwP w Aleppo, spora część dzieci zmarła. „Rzeczywistość jest zatrważająca: jak nie wojna, to choroba albo pozostałości po okupacji zabijają najmłodszych” – mówi o. Hilal.

Wystawa w Montrealu cieszy się sporą popularnością, wiele prac udało się już rozprowadzić. Na pytanie, skąd tak wielkie zainteresowanie, Mario Bard odpowiada: „dzieci, pomimo tego, że nie mają zbyt wielkich zdolności, włożyły w te prace całe swoje serce. To, że opowiedziały całemu światu po swojemu o wojnie sprawiło, że ludzi naprawdę zaczęli się zastanawiać na Syrią i Syryjczykami. W końcu dzieci nie kłamią…”

ks. Paweł Kucia

Wojna w Syrii widziana oczami dzieci
6 (100%) 1 ocen.



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze