Krakowscy dominikanie postanowili już po raz kolejny pokazać, że tworzenie sztuki filmowej i fotograficznej może być dostępne dla każdego, kto chciałby przedstawić innym jakąś historię. A to z pewnością potrafi każdy z nas. Festiwal to możliwość jej zaprezentowania 

Jak czytamy na stronie festiwalu (slavangard.pl), termin zgłoszeń do dwóch konkursów, które tworzą całe wydarzenie, został przedłużony do 1 kwietnia. Są nimi: konkurs filmowy (krótka forma filmowa, do 8 minut) i konkurs fotograficzny (na stronie internetowej widnieją wytyczne). Skąd nazwa? 11 lat temu odbyła się pierwsza edycja tego spotkania – w małej miejscowości – Sławie. Z czasem wszystko zaczęło nosić nazwę Slavangard. I tak pozostało do dziś – stając się nazwą całego, corocznego wydarzenia. Głównym punktem (prócz różnych spotkań i warsztatów) jest Gala Filmowa – czyli wyłonienie zwycięzców konkursu filmowego. Tegoroczne hasło brzmi: Siła przebicia. Festiwal przez 9 lat organizowany był jedynie dla młodzieży akademickiej krakowskiego duszpasterstwa. Dopiero w zeszłym roku, 10. edycja zorganizowana z okazji jubileuszu 800-lecia Zakonu Kaznodziejów, miała na celu umożliwienie spotkania całej rodziny dominikańskiej, a więc grono uczestników rozrosło się na wszystkie instytucje, wspólnoty i duszpasterstwa dominikańskie w kraju.

Zeszłorocznym zwycięzcą w kilku kategoriach był film Jakuba Bednarza pt. „Domini Canes” – czyli w wolnym tłumaczeniu Psy Pana Boga. Zakon Dominikanów, miał bowiem strzec Kościoła niczym psy. Animacja pełna jest symboliki, która odpowiada całemu procesowi tworzenia się dominikańskiego zakonu. 

Tegoroczna 11. edycja rozszerza się na wszystkie środowiska chrześcijańskie w Polsce, tym samym nie jest dedykowana jedynie wspólnotom dominikańskim. Udział w nim, może brać nawet twórca indywidualny. O. Janusz Pyda OP, duszpasterz DDA „Beczka” – organizator festiwalu – sam mówi:  

Ważne jest, by robić coś twórczego w życiu. Bardzo często ta wielka twórczość robi się z małej twórczości. Człowiek, który nie tworzy, traci coś potężnego ze swojego bycia człowiekiem. Kręcenie filmu, to jest ten twórczy moment. Tym się różni od – na przykład – pisania wierszy, że tego się nie da stworzyć samemu. To jest działanie wspólne. To jest unikalna rzecz. Slavangard to jest wyjście z codzienności w twórczość, która jest gdzieś głęboko w nas.  

Tworzenie filmów, a w szczególności opowiedzenie jakiejś historii, którą być może od dłuższego czasu nosimy w sobie, to niewątpliwie niezwykły wyczyn. Tegoroczne hasło, jakim jest Siła przebicia to pojęcie – worek, które zmieścić w sobie może wiele rzeczy, które moglibyśmy pokazać innym. Może właśnie ty jesteś osobą, która chciałaby stworzyć coś większego, a w efekcie pojawić się na gali finałowej festiwalu? Jednak może myślisz, że nie masz dobrego sprzętu, zdolności operatorskich albo ludzi do współtworzenia filmu. Może to dobry moment, by zgłosić się z projektem parafialnej scholi? Może wtedy okaże się, że wymagania nie są takie duże, a chęć współtworzenia czegoś większego przewyższa trudności.  

W zeszłym roku na uroczystej gali w kinie Kijów w Krakowie rozdano nagrody o łącznej wartości dziesięciu tysięcy złotych. Zaprezentowano wówczas 13 filmów, które dostały się do finału. Tegoroczna gala odbędzie się prawdopodobnie w czasie trwania festiwalu, czyli między 18 a 21 maja 2017 r.  

fot. youtube.com/facebook.com

Galeria (8 zdjęć)
Slavangard – dominikański festiwal filmowy 
6 (100%) 2 ocen.


Tagi

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.