Kościół ma czasem problem z dotarciem do młodych ludzi. Jedną z przyczyn jest strach przed nowymi mediami. Wielu duchownych nie potrafi zrozumieć, że są one amboną naszych czasów.  

Młodzi coraz częściej odchodzą od Kościoła i wiary. Jako jeden z powodów takiego stanu rzeczy podają jego archaiczny język i styl. Wielu duchownych wciąż wierzy w to, że jedynym słusznym narzędziem, które pomoże trafić do wiernych, jest ambona i moralizowanie. To droga donikąd. Czasy pokornej i bogobojnej młodzieży minęły, czy to się komuś podoba, czy nie.  

Ocieplanie wizerunku 

Rzadkim widokiem zaczyna być obecność młodych w kościołach. Zwłaszcza w tych parafialnych, w których proboszczowie nie wiedzą, jak komunikować się z młodzieżą. Używają form i stylu duszpasterstwa, które były dobre, ale trzydzieści lat temu. Lata lecą, czasy się zmieniają, więc naturalną koleją rzeczy jest to, że trzeba szukać nowych kanałów i form komunikacji z młodymi ludźmi.  

Takimi z pewnością są media społecznościowe, na których coraz częściej można spotkać osoby duchowne oraz instytucje związane z Kościołem. Księża starają się nadążyć za młodymi i za technologią. Pokazują się tam od codziennej, życiowej strony. To ważne zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy młodzi ludzie czują zniechęcenie do duchowieństwa. W ostatnich tygodniach dość popularną osobą w mediach społecznościowych okazał się bp Marek Solarczyk, który zadziwił wszystkich tym, że się uśmiecha. Dla wielu ludzi był to ewenement.  

Polityka w Internecie 

Wielu księży nie potrafi przyjąć faktów do wiadomości i nie chce w ten sposób zniwelować dystansu wobec wiernych. Jeszcze gorzej jest, jeśli swoimi wypowiedziami utwierdzają młodych w przekonaniu, że dobrze robią, trzymając się z dala od Kościoła, zwłaszcza tego upolitycznionego.  

Media społecznościowe są współczesną amboną, zatem nie powinno być na niej miejsca na politykę i osobiste wycieczki. Niestety wielu duchownych odkrywa się ze swoimi poglądami, czym narażają się na ostre ataki innych użytkowników portali społecznościowych.  

Dialog międzypokoleniowy 

Nie można pominąć zabiegów Kościoła, które mają uświadomić księży i instytucje kościelne. Organizowane są konferencje, szkolenia i wykłady, które pokazują, w jaki sposób korzystać z nowych technologii. Niestety brakuje na nich specjalistów młodszego pokolenia, którzy opowiedzieliby o tym, jak to wszystko wygląda z ich perspektywy.  

Brakuje takiego spojrzenia. Czasami osoby związane z Kościołem uważają, że wiedzą wszystko i na wszystkim znają się najlepiej. Kontakt z osobami, które urodziły się z telefonem w ręku, mógłby ich jednak wiele nauczyć.  

Kościół szczyci się prowadzeniem dialogu międzyreligijnego. Zapomina jednak o tym, który jest w tym momencie chyba ważniejszy – międzypokoleniowym. Za dużo jest myślenia, że jeśli ktoś jest młodszy, to automatycznie mniej wie. Warto pójść na ustępstwa, zwłaszcza jeśli chodzi o wspólne dobro.

fot. Nan Palmero/flickr.com

Social media – współczesna ambona 
3 (50%) 1 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

« Jemen
»

Wasze komentarze