Św. Stanisław, obok NMP Królowej Polski i św. Wojciecha, jest głównym patronem Polski. To niestrudzony orędownik wszystkich tych, którym na sercu leży odnowa moralna i religijna narodu polskiego.

Historią męczeństwa św. Stanisława jest pisana w cieniu katedry krakowskiej Kronika Wincentego Kadłubka, który urodził się mniej więcej 70 lat po śmierci św. biskupa i zapewne czerpał ze źródeł tradycji na miejscu męczeństwa, to jest w Krakowie, ale także i w stronach rodzinnych. Tak pisał:

Zabójstwo biskupa Stanisława

Prześwięty biskup krakowski Stanisław, gdy nie mógł odwieść go od tego okrucieństwa, wpierw groził mu zagładą królestwa, wreszcie wyciągnął przeciw niemu miecz klątwy. Atoli on, jak był zwrócony w stronę nieprawości, w dziksze popadł szaleństwo; bo pogięte drzewa łatwiej złamać można niż naprostować. Rozkazał więc przy ołtarzu i w infule, nie okazując uszanowania ani dla stanu, ani dla miejsca, ani dla chwili – porwać biskupa. Ilekroć wszak okrutni służalcy próbują rzucić się na niego, tylekroć skruszeni, tylekroć na ziemię powaleni łagodnieją. (Ale) tyran lżąc ich z wielkim oburzeniem sam podnosi świętokradzkie ręce, sam odrywa oblubieńca od łona Oblubienicy, pasterza od owczarni: sam zabija ojca w objęciach córki i syna w matki wnętrznościach. O żałosne, o przeponure widowisko śmierci! Świętego bezbożnik, miłosiernego zbrodniarz, biskupa niewinnego najokrutniejszy świętokradca rozszarpuje, poszczególne członki na najdrobniejsze cząstki rozsiekuje, jak gdyby miały ponieść karę poszczególne części członków.
A ja ze zdumienia i z jakowegoś przerażenia całkiem zdrętwiałem, tak iż ledwie pojąć, a cóż dopiero językiem, cóż dopiero piórem wyrazić zdołam cudowne dzieła, na tym Świętym przez Zbawiciela dokonane. Wśród opowiadania bowiem zawodzi rozum, zrozumieniu nie dopisuje mowa, a słowa nie wyjaśniają rzeczy zgodnie z tym, co zaszło. Albowiem ujrzano, że z czterech stron świata nadleciały cztery orły, które krążąc dosyć wysoko nad miejscem męczeństwa, odpędzały sępy i inne krwiożercze ptaki, żeby nie tknęły męczennika. Ze czcią strzegąc go czuwały bez przerwy dniem i nocą. Mamże to nocą nazwać czy dniem? Dniem raczej nazwałbym niż nocą, to jest bowiem druga noc, o której napisano: ,,A noc jak dzień będzie oświetlona”. Tyle bowiem boskich świateł przedziwnej jasności zabłysło w poszczególnych miejscach, ile rozrzuconych było cząstek świętego ciała, tak iż niebo samo jakby zazdrościło ziemi jej ozdoby, jej chwaty, ziemi, ozdobionej blaskiem gwiazd jakichś i jakimiś, myślałbyś, promieniami słońca. Niektórzy zaś z ojców ożywieni radością z powodu tego cudu i gorliwą pobożnością zapaleni pragną usilnie pozbierać rozrzucone cząstki członków. Przystępują krok za krokiem, znajdują ciało nie uszkodzone, nawet bez śladu blizn, podnoszą je, zabierają i namaszczone drogocennymi wonnościami chowają w bazylice mniejszej Świętego Michała. Aż do dnia przeniesienia, którego przyczynę sam dobrze znasz, nie ustąpił stamtąd silny blask wspomnianych świateł.
Po tym wydarzeniu ów okrutnik przerażony, nie mniej przez ojczyznę, jak przez senatorów znienawidzony, uchodzi na Węgry.

Niektórzy historycy mówią, że historia opisana przez Mistrza Kadłubka jest wyssana z palca. Nie mniej jednak pokazuje jedną prawdę – kult świętego Stanisława już 70 lat po jego śmierci był żywy. Dlatego my także powinniśmy prosić za jego wstawiennictwem o odnowę moralną i religijną naszego narodu. 

Modlitwa do św. Stanisława 

O, święty Stanisławie, Obrońco nasz i Orędowniku,
uproś nam łaskę prawdziwej pokuty. Niech sercom
naszym, skruszonym i upokorzonym, wróci doskonała
czystość w myśli, w mowie i uczynku oraz czystość
w obyczaju. Niech duchem Bożym odnowione oblicze
ziemi naszej czystością zakwitnie, by cały naród
polski znów się podobał Bogu i żeby Bóg dusze nasze
zbawił. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłośnika
czystości.
Amen.

Zobacz też: Modlitwa przeciw pokusom i złym myślom

Zobacz też: Święta Brygida – patronka Europy

Oceń ten artykuł


źródło: Redakcja/jn

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.