– W ten dzień na dwie sekundy stałam przed plutonem egzekucyjnym, ale nadjechał samochód i wstrzymał egzekucję – wspominała Jadwiga Łukasik. Świadek rzezi Woli dodała, że „pytała: mamo, jak jest w niebie, ja nie chcę umierać”. – Łez nie było, ale strach był – dodawała.

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.