Wyszła za mąż, jednak nie było to szczęśliwe małżeństwo. Urodziła dwóch synów, ale również i oni sprawiali jej ogromne problemy wychowawcze. Ostatecznie Bóg wszystkich trzech zabrał do siebie a Rita wstąpiła do zakonu. Dziś jest uważana za „specjalistkę” od spraw beznadziejnych.

Rita a właściwie Małgorzata urodziła się prawdopodobnie w 1381 roku w Roccaporenie w gminie Cascia, we Włoszech. Była jedynaczką i nigdy nie stwarzała problemów. Od najmłodszych lat wierzyła, że najpiękniejszą duszą jest jedynie dusza ufająca Bogu Jedynemu. Z prośby rodziców trwała w dość nieszczęśliwym małżeństwie. Jednak ostatecznie jej mąż umarł w wyniku porachunków dwóch rodów. Przed śmiercią prosił o wybaczenie ją i cały kościół. Synowie Rity jednak chcieli pomścić śmierć ojca, zgodnie z panującym na tych terenach prawem wendety. Rita modliła się, by nie zabijali nikogo. Rok później zmarli na dyzenterię (choroba zakaźna jelit).

Mając ponad trzydzieści lat, nie umiejąc pisać ani czytać chciała wstąpić do zakonu. Przyjęto ją zatem do sióstr, które przeznaczone były do codziennej posługi w klasztorze. Rita z ufnością i radością wypełniania wszystkie swoje obowiązki. Była całkowicie oddana swojej posłudze. Inne siostry nie raz widziały, jak zapłakana leży krzyżem odmawiając nabożeństwo do Bożej Męki. Zapragnęła by choć część cierpień Jezusa mogła doświadczyć sama. Tak też się stało. Bóg dał jej łaskę cierpień swojej męki, w postaci rany od korony cierniowej na czole. Rita miała ten stygmat już do końca swojego życia.

Grafika udostępniona dzięki uprzejmości dayenu.pl

W cichości i pokorze spędziła resztę swojego życia w klasztorze. Wykonując najprostsze czynności osiągała szczyty kontemplacji. Bóg powołał ją do siebie 22 maja 1457 r. poprzez chorobę gruźlicy. Została pochowana w kościele w Cascii. Miejsce jej pochówku prawie od razu zaczęło przyciągać tłumy pielgrzymów. Nie bez powodu – przy jej grobie działy się prawdziwe cuda. Po kilku latach od jej pochówku w kościele wybuchł pożar i wszystko zostało zniszczone. Jej trumna jednak pozostała nietknięta. Jej kult zaczął się szerzyć. Podczas kanonizacji w 1900 roku, papież Leon XIII nazwał Ją drogocenną perłą Umbrii.

Dzisiaj uznawana jest za patronkę spraw trudnych, ale także kobiet we wszystkich stanach. To właśnie za Jej wstawiennictwem odnotowano tak wiele cudów. Najbardziej znana modlitwa, którą każdego dnia zanosi do Niej tysiące ludzi, brzmi następująco: 

Święta Rito, Patronko spraw trudnych, Orędowniczko w sytuacjach beznadziejnych, cudna gwiazdo świętego Kościoła naszego, zwierciadło cierpliwości, pogromicielko szatanów, lekarko chorych, pociecho strapionych, wzorze prawdziwej świętości, ukochana Oblubienico Chrystusa Pana naznaczona cierniem z korony Ukrzyżowanego. Z głębi serca czczę Ciebie i zarazem błagam módl się za mną, o uległość woli Bożej we wszystkich przeciwnościach mojego życia. Przybądź mi z pomocą, o święta Rito i spraw, abym doznała skutków Twej opieki, by modlitwy moje u tronu Bożego stały się skuteczne. Wyproś mi wzmocnienie wiary, nadziei i miłości, szczerego i dziecięcego nabożeństwa do Matki Bożej oraz łaskę… (wymienić ją).
I to spraw, abym zwyciężywszy wszelkie przeszkody i pokusy, mogła dojść kiedyś do nieba i tam Ci dziękować i wiecznie cieszyć się towarzystwem Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen.

Fot. Flickr.com/kevin dooley

Święta, która daje nadzieję
6 (100%) 3 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze