W dniach 17-20 stycznia zbierze się na dorocznym spotkaniu w szwajcarskim kurorcie Davos Światowe Forum Gospodarcze. Twórcą i przewodniczącym „World Economic Forum” (WEF) jest Niemiec Klaus Schwab, a dyrektorem wykonawczym były niemiecki minister gospodarki i technologii Philipp Rösler. W obecnym forum uczestniczyć będą także wysokiej rangi przedstawiciele Kościołów. Sekretarz generalny Światowej Rady Kościołów, ks. Olav Fykse Tveit, wygłosi referat na temat „odpowiedniego i odpowiedzialnego kierowania”.

Myślą przewodnią tegorocznego forum w Davos będzie coraz większe niezadowolenie polityczne i radykalne przełomy w minionym roku. „Rok 2016 pozostanie w naszej pamięci jako rok pełen dramatycznych wydarzeń politycznych” – napisali organizatorzy w zapowiedzi spotkania. W tym kontekście wymienili zwłaszcza nieoczekiwany sukces kampanii związanej z Brexitem, a także zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA. Trump obejmie urząd prezydenta 20 stycznia, w czasie trwania forum w Davos.

Autorzy dokumentu przygotowawczego z troską odnotowują też wzrost partii populistycznych w wielu krajach zachodnich. Zwracają uwagę, że partie te odnoszą coraz większe sukcesy poprzez głoszenie haseł nacjonalistycznych i krytykę obecnych elit, co widać np. w Niemczech, Francji, we Włoszech czy Austrii.

Największe ryzyko dla politycznych przełomów i kryzysów w demokracji zachodniej, stanowią przede wszystkim coraz większe nierówności społeczne. Jest to także bezrobocie, powodujące ryzyko braku stabilizacji socjalnej np. w takich krajach, jak Grecja czy Hiszpania.

Jako kolejne potencjalne zagrożenie autorzy dokumentu dla forum w Davos wymieniają szybki rozwój sztucznej inteligencji oraz technologii robotów, co zmierza ku „czwartej rewolucji przemysłowej”. Dokument podkreśla, że wprawdzie nowe technologie mogą być siłą napędową wzrostu gospodarczego, ale jeśli poprzez automatyzację miałyby upaść dawne miejsca pracy i nie będą tworzone nowe, może to mieć daleko idące konsekwencje społeczne.

W ostatnim okresie dokonano pewnych postępów w sferze zmian klimatycznych. Paryskie porozumienie klimatyczne z 2016 roku ratyfikowały już m.in. USA oraz Chiny, jednak autorzy dokumentu obawiają się, że rozwój sytuacji politycznej może stanowić zagrożenie dla wdrażania tego porozumienia.

Na tegoroczne forum gospodarcze do Davos nie przyjedzie kilku wysokiej rangi polityków. Po raz drugi nie będzie tu uczestniczyła kanclerz Niemiec Angela Merkel, która dotychczas była stałym uczestnikiem forum. Nie przyjedzie także François Hollande, ustępujący prezydent Francji. Gościem będzie natomiast prezydent Chin, Xi Jinping. Będzie on po raz pierwszy uczestniczył w Światowym Forum Gospodarczym.

Bardziej optymistyczne akcenty niż autorzy analizy przygotowanej przed spotkaniem w Davos stawia dyrektor wykonawczy Światowego Forum Gospodarczego, Philipp Rösler. W rozmowie z ewangelicką agencją informacyjną „idea” podkreślił, że wspólnota międzynarodowa osiągnęła sukcesy w walce z ubóstwem. I tak np. w latach 1990-2015 zmniejszyła się o ponad połowę liczba ludzi cierpiących z powodu głodu. Jest to też motywacją dla osiągnięcia prawnych celów ochrony klimatycznej. Rösler zwrócił uwagę, że przez współpracę globalną można osiągnąć większy dobrobyt, niż przez izolację.

Dlatego też z troską patrzy na renacjonalizację i protekcjonizm, a więc próby państwa zmierzające do ochrony swoich rynków krajowych i jednoczesnym utrudnień w handlu dla przedsiębiorców zagranicznych.

Rösler wyraził też zaniepokojenie, że Alternatywa dla Niemiec (AfD) stała się “prawicową partią populistyczną”, za której hasłami nie stoją żadne treści. „Ta partia propaguje wrogość wobec przybyszów kwestionując w ten sposób system wartości, dla którego dotychczas panował demokratyczny konsens” – skrytykował niemiecki polityk.

43-letni Rösler w wieku 27 lat przyjął chrzest w Kościele katolickim. W czasie studiów medycznych odbył praktykę w szpitalu ewangelickim w Hanowerze. „Byłem pod wielkim wrażeniem pracy personelu szpitalnego z chorymi, cierpiącymi i umierającymi. Pomyślałem, że to z pewnością wiara chrześcijańska pomaga lekarzom i personelowi medycznemu służyć z takim oddaniem tym ludziom. I to był powód, dla którego postanowiłem się ochrzcić” – wyznał niemiecki polityk.

foto. PAP/EPA/SALVATORE DI NOLFI

Oceń ten artykuł


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze