Ikona Bożego Narodzenia, jak zresztą każda ikona, zachwyca bogactwem symbolicznych motywów. Zaskakuje nas sarkofag, całun, smutek Maryi. Przyzwyczajeni jesteśmy do zupełnie innych przedstawień narodzin Zbawiciela.  

Wyobrażenie na ikonie sarkofagu czy całunu nie jest kaprysem artysty-ikonografa. Ma swoją głęboką teologię łączącą narodziny Jezusa Chrystusa z Jego męką, śmiercią i zmartwychwstaniem. Wbrew pozorom towarzyszy temu zbawcza radość. 

Zapowiedź śmierci 

Na tle czarnej czeluści zamiast żłóbka widzimy sarkofag z małym, owiniętym w całun Jezusem. Wyżej znajduje się gwiazda betlejemska, której dzielący się na trzy wiązki promień oznacza udział Trójcy Świętej w misterium Bożego Narodzenia. Czeluść wyłaniająca się spod nagich skał zwanych leszczadkami symbolizuje piekło, Szeol, ale i świat, który – skażony grzechem – poddany został śmierci.  

Jednocześnie, w związku z narodzinami Mesjasza w grocie mającej kształt grobu, czeluść ta zapowiada zmartwychwstanie i życie. Właśnie do tej czeluści Odkupiciel zstąpi po śmierci i wyzwoli z jej pęt ludzkość uwięzioną w niej od zarania historii, depcząc przy tym szatana. Z takiej groty wezwie do życia Łazarza, ukazując w cudzie wskrzeszenia swój triumf nad śmiercią.  

Na tle ciemności symbolizującej między innymi śmierć Zbawiciel daje się poznać jako Światłość przynosząca zbawienie. W zbawieniu weźmie udział całe stworzenie, o czym mówi nam między innymi obecność wołu i osła, mimo iż od IV w. Ojcowie Kościoła widzieli w tych zwierzętach również obraz Żydów (wół) i pogan (osioł). 

Na purpurowym łożu 

Będąc Matką nowonarodzonego Króla, zmęczona porodem Maryja półleży na purpurowym łożu. Tak wyobrażana, pojawia się na wizerunkach bizantyńskich i staroruskich. Potem, pod wpływem sztuki zachodniej, będzie klęczeć przy Dziecięciu, czasem w towarzystwie św. Józefa. Swoje spojrzenie i rękę kieruje najczęściej ku targanemu wątpliwościami św. Józefowi, wskazując, że nie jest on ojcem Dziecięcia i okazując mu współczucie. Wsparcie przez Nią głowy oraz widoczny na Jej obliczu smutek zapowiada natomiast Golgotę. 

Maryję okrywa maforion, czyli chusta obejmująca niemalże całą Jej postać. Trzy widoczne na nim gwiazdki wskazują na dziewictwo Maryi przed, w trakcie i po narodzeniu Jezusa, sama zaś chusta symbolizuje Jej Boże macierzyństwo. Maforion miał być przechowywany jako bezcenna relikwia w kościele w Blachernos, dzielnicy Konstantynopola. Niekiedy zauważymy przy Maryi Drzewo Jessego: ilustruje ono, nie tylko na ikonie, ziemską genealogię Mesjasza.  

Wątpliwości św. Józefa 

W narożniku ikony zwraca naszą uwagę siedzący św. Józef: postarzały i zgarbiony, ze wspartą na dłoni głową. Tuż przed nim stoi pasterz, którym jest zły duch, wyobrażany często z rożkami i ogonem. Dręczy on św. Józefa wątpliwościami dotyczącymi dziewictwa Maryi i Boskiego pochodzenia Dziecięcia. O tym, co przeżywa kuszony przez ducha zwątpienia cieśla z Nazaretu, następująco opowiada hymn liturgiczny (kontakion 4) ze święta Bożego Narodzenia: „Falami sprzecznych myśli szargany jak burzą, chwiał się i gubił Józef. Patrząc na Ciebie, dotąd nietkniętą od męża, snuł ciemny zamysł o tajemnym związku…”. Zauważmy też, że jeśli św. Józef zwraca się ku Maryi, wskazuje on na swój z Nią związek, jeżeli natomiast odwraca się, sygnalizuje, że nie jest ojcem Jezusa.  

Dziwny kształt wanienki 

Ikona Bożego Narodzenia obfituje w jeszcze inne postacie i motywy: widzimy między innymi anioły, pasterzy z owcami i Trzech Mędrców na koniach. Pojawia się także mycie Dziecięcia przez położne. Kąpiel ta (znana z apokryfu „Protoewangelia Jakuba”) świadczy o tym, że Zbawiciel jest także prawdziwym Człowiekiem. Wanienka służąca do kąpieli Jezusa przypomina wyglądem chrzcielnicę lub kielich mszalny, kierując tym samym naszą myśl ku sakramentom chrztu i Eucharystii jako najważniejszym dla chrześcijanina, oraz ku nowemu życiu, jakim obdarzył nas Odkupiciel na Golgocie.  

Jakie tajemnice kryje ikona Bożego Narodzenia?
6 (100%) 3 ocen.


źródło: Justyna Sprutta

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze