Grand Press Photo 2017 

Na wolnym dziedzińcu przy poznańskim Placu Kolegiackim można oglądać prace tegorocznych laureatów konkursu Grand Press Photo. Jest on organizowany od 2005 r. przez branżowy miesięcznik „Press”. Za każdym razem przewodniczącym jury jest laureat najważniejszej nagrody dla fotografów prasowych na świecie: World Press Photo. W tym roku był to Francesco Zizola, laureat z 1997 r., kiedy to fotografował dzieci – ofiary wojny domowej w Angoli.  

W pracach nagrodzonych w tym roku uderza nastawienie na „drugie dno” sytuacji uwiecznionych na zdjęciach. To kwintesencja fotografii prasowej: jak mówi Jiři Siostrzonek, członek jury, „Kończą się słowa, a zaczyna się obraz, który opowiada to, czego słowami nie da się opowiedzieć”.  

Na przykład zwycięskie zdjęcie (Grand Press oraz I nagroda w kategorii: Portet) Anny Bedyńskiej nic by nie powiedziało o przedstawionej sytuacji, gdyby nie znajomość kontekstu: matka zmęczona do granic możliwości walką o wyrwanie syna z kolonii karnej nie ma siły na okazywanie uczuć. Syn wrócił do domu i studiuje prawo. Jaka przyszłość czeka ten duet? Czy zdolny prawnik całe życie będzie synem swojej walecznej matki? Czy matce uda się przywrócić emocje, które trzeba było trzymać na uwięzi, odbijając się od ludzi i instytucji? Drugim dnem tego zdjęcia jest nieznana przyszłość. 

https://grandpressphoto.pl/prasa/show_photo8.php?strona=1&id=2649 

Najbardziej urzekł mnie jednak fotoreportaż Mariusza Janiszewskiego z „Doc! Photo Magazine”. – laureata w kategorii „Ludzie”. Obrazowa opowieść o niepełnosprawnym nastolatku ze slumsów w Manili, który ośmielił się mieć sportowe marzenia. Nikt z otoczenia, które go akceptuje i mu pomaga, nie zna lepiej od niego zasad gry w bejsbol. Codzienność niesamodzielnego człowieka w miejscu zapomnianym, nieprzyjaznym i bardzo biednym jest radosna i pełna pasji. Kto wie, może kiedyś uda się pokonać następstwa mózgowego porażenia dziecięcego? Drugim dnem przedstawionych obrazów jest nadzieja. 

https://grandpressphoto.pl/prasa/show_photo8.php?strona=1&id=2675&p_zd=1 

W kategorii: „Środowisko” wygrało zdjęcie Piotra Litwica z Grudziądza. Daniele szukające jedzenia w blokowisku, oświetlone osiedlowymi lampami, ustawione jak do obrazów z cyklu „jeleń na rykowisku o zachodzie słońca”. Znamy, prawda? Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że tylko natura ma prawo być kiczowata. Drugim dnem tego zdjęcia nie jest wcale pytanie o kondycję zwierząt leśnych w czasach rozbudowy miast, ale pytanie o to, jak w naszej świadomości funkcjonuje kicz. 

https://grandpressphoto.pl/prasa/show_photo8.php?strona=1&id=2663 

Oceń ten artykuł


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.