(fot.www.flickr.com/Ivan Bandura)

Zatrzymany w Moskwie dziennikarz ukraińskiej agencji prasowej Ukrinform Roman Suszczenko może być wymieniony na ujętego przed kilkoma dniami na Ukrainie rosyjskiego szpiega.

„Uważam, że taka wymiana jest możliwa” – powiedział w rozmowie ze stacją telewizyjną „112 Ukraina”.

W niedzielę Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała o zatrzymaniu w Równem ukraińskiego obywatela, który działał na rzecz wywiadu wojskowego Rosji, GRU. „Szpieg, który jest obywatelem Ukrainy na stałe mieszkającym w Rosji, miał za zadanie zwerbować jednego z wyższych oficerów sztabu wojsk lądowych Sił Zbrojnych Ukrainy” – przekazała SBU.

Służba wyjaśniła, że rosyjski szpieg domagał się od ukraińskiego oficera informacji na temat szkolenia żołnierzy, uzbrojenia oraz wiadomości na temat współpracy armii Ukrainy z partnerami zagranicznymi. Proponował za to wynagrodzenie pieniężne i obywatelstwo rosyjskie dla oficera i jego rodziny. O spotkaniu ze szpiegiem werbowany wojskowy poinformował SBU. Do zatrzymania współpracownika GRU doszło w zeszły piątek, w trakcie przekazywania dokumentów.

Zdaniem Połozowa, który wcześniej bronił sądzonej w Rosji ukraińskiej lotniczki Nadii Sawczenko, Rosjanie mogą wymienić Suszczenkę na swojego człowieka niezależnie od tego, że obaj mężczyźni są obywatelami Ukrainy. „Dla służb specjalnych nie tak ważne jest obywatelstwo, co przydatność tego, czy innego szpiega lub agenta. Uważam, że pojmany przez SBU szpieg może być dobrym materiałem na wymianę na Suszczenkę” – oświadczył rosyjski adwokat.

47-letni Suszczenko został zatrzymany w Moskwie 30 września, jednak rosyjskie służby poinformowały o tym dopiero w poniedziałek, 3 października. Federalna Służba Bezpieczeństwa oświadczyła wówczas, że Suszczenko jest zawodowym funkcjonariuszem ukraińskiego wywiadu wojskowego w stopniu pułkownika, i oskarżyła go o szpiegostwo. W Kijowie uznano te zarzuty za absurdalne.

Suszczenko od 2002 roku jest dziennikarzem ukraińskiej państwowej agencji prasowej Ukrinform. Od 2010 roku pracuje jako jej stały korespondent we Francji. Do Moskwy przyjechał podczas urlopu, w odwiedziny do mieszkającej tam rodziny.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

 

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

« (fot. www.pixabay.com/hans)
»

Wasze komentarze