Katolicki biskup diecezji Charleston w USA – Robert Guglielmone wypowiedział się przeciw karze śmierci, orzeczonej 10 stycznia przez sąd Południowej Karoliny dla mordercy Dylanna Roofa.

Na stronie internetowej diecezji biskup napisał, że Kościół katolicki występuje stanowczo przeciw najwyższemu wymiarowi kary i przypomina wszystkim, iż życie ludzkie jest święte.

Prawo do życia stoi ponad wszystkimi innymi prawami, gdyż nawet największemu grzesznikowi pozostawia otwartą możliwość nawrócenia – uważa 71-letni hierarcha. „Wszyscy jesteśmy grzesznikami, ale dzięki miłosiernej miłości Ojca i odkupieńczej ofierze Jezusa na Krzyżu otrzymaliśmy dar życia wiecznego” – przypomniał. 

Podkreślił, że „katolicki sprzeciw wobec kary śmierci jest więc zakorzeniony w miłosierdziu Bożym”. Jego zdaniem zamiast kary śmierci zbrodniarz powinien doświadczyć współczucia i miłosierdzia, gdyż także wiele rodzin ofiar zamachu z czerwca 2015 roku powiedziało, że mu przebaczyło.

Wyrok wydany na Roofa potępiła też amerykańska zakonnica Helen Prejean, znana ze swego zdecydowanego sprzeciwu wobec kary śmierci. „Wykonanie wyroku śmierci nie przywróci życia ofiarom ani nie spowoduje wymazania rasizmu w USA” – napisała na Twitterze 77-letnia członkini zgromadzenia sióstr św. Józefa i obrończyni praw człowieka. Jej książka „Dead Man Walking” (Chodzący trup) posłużyła jako scenariusz do filmu z 1995 roku pod tym samym tytułem, uhonorowanego najwyższymi nagrodami. W 1996 film ten w reżyserii Tima Robbinsa jako pierwszy otrzymał nagrodę filmową Fundacji Johna Templetona. Książka i oparty na niej film opowiadają o pracy zakonnicy wśród więźniów skazanych na karę śmierci.

Amerykańskie środki przekazu zwracają uwagę, że jest to pierwszy w USA wyrok kary śmierci za zbrodnię o podłożu rasowym. 17 czerwca 2015 Dylann Roof, liczący obecnie 22 lata, otworzył ogień do 9 osób w czasie nabożeństwa w jednym z najstarszych w USA kościołów dla Murzynów – należącym do Afrykańskiego Kościoła Episkopalnego Emanuel na przedmieściach Charlestonu w Południowej Karolinie. Osiem osób zginęło na miejscu, dziewiąta, ciężko ranna, zmarła po przewiezieniu do szpitala. Ofiarami było 7 kobiet i 2 mężczyzn.

Po aresztowaniu i w czasie procesu Roof określił się jako rasista i przyznał się do popełnionego czynu, dodając, że miał nadzieję na wywołanie wojny rasowej. W ostatnim słowie powiedział, że „czuł się tak, jakby musiał to zrobić [tzn. zabijać]”.

Szef miejscowej policji Gregory Mullen oświadczył na konferencji prasowej, że była to „zbrodnia płynąca z nienawiści”. Z kolei burmistrz Joseph Riley podkreślił, że strzelano do ludzi modlących się i takich czynów nie można tolerować. Sąd wydał swój wyrok jednogłośnie.

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.