Europa, ale i cały świat muszą dzisiaj stoczyć walkę z różnymi formami ekstremizmu. Zwracają na to uwagę przywódcy religijni, ale także najbardziej wpływowi politycy.

Donald Trump podkreślił we wtorek podczas rozmowy telefonicznej z królem Arabii Saudyjskiej, Salmanem, potrzebę jedności krajów Zatoki Perskiej w obliczu walki z ekstremizmem. Już podczas swojej wizyty w tym kraju prezydent USA wezwał przywódców państw muzułmańskich do walki z terroryzmem, który blokuje rozwój Bliskiego Wschodu.

– To walka między barbarzyńskimi przestępcami, którzy dążą do unicestwienia ludzkiego życia i uczciwymi ludźmi wszystkich religii, którzy starają się je chronić. Oznacza to oczywiście konfrontację z kryzysem wywołanym przez islamistyczny ekstremizm i z islamistycznymi ugrupowaniami terrorystycznymi, które on inspiruje. I oznacza to wspólne przeciwstawianie się mordowaniu niewinnych muzułmanów, uciskowi kobiet, prześladowaniu Żydów i masakrze chrześcijan – powiedział wówczas amerykański prezydent.

Wysoki rangą przedstawiciel Białego Domu powiedział agencji Reutera, że Trump podkreślił w rozmowie z królem Arabii Saudyjskiej, iż „potrzebujemy jedności w regionie (Zatoki Perskiej), by walczyć z ekstremistyczną ideologią i przeciwdziałać finansowaniu terroryzmu”. Zdaniem prezydenta USA ważne jest, by kraje Zatoki Perskiej „wspólnie podejmowały wysiłki na rzecz pokoju i bezpieczeństwa w regionie” – przekazał Biały Dom.

Do rozmowy Trumpa z królem Salmanem doszło po tym, jak w poniedziałek Arabia Saudyjska zerwała stosunki dyplomatyczne i konsularne z Katarem w związku ze wspieraniem przez to państwo terroryzmu. W ślad za Rijadem stosunki zerwały m.in. ZEA, Egipt i Bahrajn. Według katarskiego MSZ posunięcie to jest „nieuzasadnione, oparte na twierdzeniach i pomówieniach niemających poparcia w faktach”.

fot. EPA/ANDREW HARRER / POOL

Oceń ten artykuł


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze