Kryzys dyplomatyczny na Bliskim Wschodzie nie wpłynie na działalność militarną amerykańskich wojsk w regionie – poinformował w poniedziałek Pentagon. Amerykańskie operacje wojskowe z położonej w Katarze bazy Al Udeid przeprowadzane są zgodnie z planem.

„Kryzys dyplomatyczny nie ma żadnego wpływu na naszą działalność. Nasze operacje prowadzone są zgodnie z planem” – powiedział agencji Reutera rzecznik amerykańskich sił powietrznych Damien Pickart.

Rzecznik podkreślił, że USA oraz międzynarodowa koalicja przeciwko Państwu Islamskiemu są wdzięczne Katarczykom za ich „długotrwałe wsparcie dla naszej obecności” oraz „wytrwałe wysiłki na rzecz regionalnego bezpieczeństwa”.

W oświadczeniu dla agencji AP rzecznik Pentagonu Adrian J.T. Rankine-Galloway wezwał amerykańskich partnerów w regionie do „zmniejszenia napięcia” oraz „wspólnej pracy w kierunku regionalnego bezpieczeństwa”.

Wcześniej w poniedziałek sekretarz stanu USA Rex Tillerson i szef Pentagonu James Mattis oświadczyli, że nie uważają, by decyzje niektórych państw Zatoki Perskiej o zerwaniu stosunków z Katarem uderzyły w walkę z terroryzmem. Wezwali te państwa do jedności.

W katarskiej bazie lotniczej Al Udeid stacjonuje około 10 tys. amerykańskich wojskowych; przeprowadzane są z niej ataki powietrzne na bojowników Państwa Islamskiego w Syrii, Iraku oraz Afganistanie.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Arabii Saudyjskiej poinformowało w poniedziałek o zerwaniu stosunków dyplomatycznych i konsularnych z Katarem w związku ze wspieraniem przez to państwo terroryzmu. W ślad za Rijadem stosunki zerwały m.in. ZEA, Egipt i Bahrajn. Według katarskiego MSZ posunięcie to jest „nieuzasadnione, oparte na twierdzeniach i pomówieniach nie mających poparcia w faktach”.

Fot. PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.