W 2017 r. zabito na świecie 24 ludzi Kościoła. Jest wśród nich 15 księży, 9 świeckich i 1 siostra zakonna. Najbardziej niebezpieczna okazała dla nich się Afryka (12 osób) i Ameryka Łacińska (10 osób), ponadto dwie osoby zginęły w Azji.

Dla porównania – w 2016 r. zamordowano 31 takich osób, a w 2015 r. 22 osoby.

W 2017 r. śmierć poniosło 15 księży, 5 świeckich katechetów, 2 świeckich strażników kościoła, 1 siostra zakonna oraz 1 świecka wolontariuszka misyjna (Helena Kmieć z Polski, zabita w Boliwii).

Meksyk (4)

ks. Joaquín Hernández Sifuentes (zaginiony 3 stycznia, zwłoki odnalezione 12 stycznia)

ks. Felipe Altamirano Carrillo (zabity 27 marca)

ks. Luis Lopez Villa (6 lipca)

ks. José Miguel Machorro (3 sierpnia – zraniony nożem 15 maja)

Boliwia (1)

Helena Kmieć (25 stycznia)

Wenezuela (1)

ks. Diego Begolla (10 kwietnia)

Kolumbia (2)

ks. Diomer Eliver Chavarría Pérez (27 lipca)

ks. Abelardo Antonio Muñoz Sánchez (3 października)

Brazylia (1)

ks. Pedro Gomes Bezerra (24 sierpnia)

Argentyna (1)

Ramón Carrillo (28 sierpnia)

Sudan Południowy (1)

katecheta Lino (22 stycznia)

Nigeria (5)

George Omondi (19 marca)

ks. Cyriacus Onunkwo (2 września)

Joseph Naga, John Manye i Patrick (11 grudnia)

Madagaskar (1)

ks. Njiva Lucien (23 kwietnia)

Burundi (1)

ks. Adolphe Ntahondereye (11 maja)

Kamerun (2)

ks. Armel Djama (koniec maja)

ks. Augustin Ndi (7 czerwca)

Kenia (1)

ks. Evans Juma Oduor (22 października)

Zimbabwe (1)

s. Plaxedes Kamundiya (24 października)

Filipiny(2)

Domingo Edo (20 sierpnia)

ks. Tito Paez (4 grudnia)

Statystyki nie obejmują zasuspendowanego z powodów dyscyplinarnych księdza Jorge Antonio Díaza Péreza z Meksyku, a także kameruńskiego biskupa Jeana-Marie Bali, którego ciało znaleziono 2 czerwca w rzece (tamtejsza konferencja episkopatu twierdzi, że został on zamordowany, lecz autopsja wykazała jedynie utonięcie).

Fot. z archiwum parafii św. Barbary w Libiążu

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.