Warszawski kościół pw. Wszystkich Świętych, jako pierwszy w Polsce, otrzymał dziś tytuł House of Life (Dom Życia). Fundacja Wallenberga upamiętnia w ten sposób miejsca związane z ratowaniem osób narodowości żydowskiej w czasie Holokaustu. – Dzięki temu wyróżnieniu kościół może się stać jeszcze bardziej znany – zauważył kard. Kazimierz Nycz, w rozmowie z KAI.

– To ważne wydarzenie dla tego kościoła, który cieszy się dużym zainteresowaniem ludzi przyjeżdżających do Warszawy z całego świata, zawłaszcza gdy towarzyszy temu odpowiednia narracja mówiąca o tym gdzie ten kościół był oraz jaką rolę odegrał, w czasach kiedy funkcjonowało getto 

– powiedział KAI kard. Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski podkreślił, że ważną rolę odegrał również ówczesny proboszcz parafii, ks. Marceli Godlewski, który za swoje zasługi w 2009 r. został pośmiertnie odznaczony medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata przyznawanym przez izraelski Instytut Jad Waszem. – Dzięki temu wyróżnieniu kościół może się stać jeszcze bardziej znany i przyciągnie jeszcze więcej turystów – zauważył kard. Nycz. Podkreślił również, że może to pomóc obecnemu proboszczowi parafii w upiększeniu i renowacji tego największego w Warszawie kościoła.

„Ten budynek służył jako schronienie dla niewinnych ludzi, którzy byli prześladowani przez nazistów” – taki napis w języku angielskim będzie widniał na zamieszczonej w warszawskim kościele Wszystkich Świętych tablicy.

7 czerwca 2017 r. w południe kościołowi nadano tytuł House of Life (Dom życia). Dokonał tego The International Raoul Wallenberg Foundation (Fundacja Wallenberga), która od 2014 roku upamiętnia miejsca związane z ratowaniem osób narodowości żydowskiej w czasie Holokaustu. Kościół p.w. Wszystkich Świętych będzie pierwszą świątynią w Polsce uhonorowaną takim mianem. Podczas II wojny światowej na terenie m.in. tej warszawskiej parafii Niemcy założyli getto. Szacuje się, że w listopadzie 1940 roku, w momencie zamknięcia getta, żyło w nim około 2 tysięcy Żydów-katolików.

Gdy wybuchła II wojna światowa, ówczesny proboszcz parafii ks. prałat Marceli Godlewski, kończył przygotowywać się do przejścia na emeryturę. Dom, który budował w Aninie, chcąc spędzić w nim starość, był prawie gotowy do zamieszkania. Wojna pokrzyżowała jednak te plany. Ks. Godlewski postanowił nie opuszczać kościoła Wszystkich Świętych i wystarał się o oficjalną zgodę biskupa na prowadzenie duszpasterstwa na terenie getta. Misję tę powierzono jemu oraz wikaremu ks. Antoniemu Czarneckiemu. Działalność obu księży nie ograniczała się jednak wyłącznie do posługi duchowej. Zorganizowali działającą przy parafii kuchnię społeczną, która wydawała posiłki dla około 100 osób dziennie. Podobna liczba osób zamieszkała na plebanii i w kilku odrębnych budynkach gospodarczych. Z kuchni, jak i ze schronienia na plebanii, mogli korzystać zarówno Żydzi-chrześcijanie, jak i nieochrzczeni. Kancelaria parafialna wystawiła setki fałszywych metryk chrztu, które dawały szanse na przeżycie Żydom, decydującym się na ucieczkę na „aryjską stronę”. Jako że obydwaj księża dysponowali przepustką umożliwiająca im przekraczanie bram getta, stale przemycali przez mur listy i informacje, konieczne do zorganizowania ucieczki. Dzięki pomocy księży uratował się przed śmiercią m. in. profesor Ludwik Hirszfeld, znany lekarz, immunolog, który wprowadził na całym świecie oznaczenie grup krwi jako 0, A, B i AB. Opisał on swoje przeżycia m.in. w tekście „W cieniu kościoła Wszystkich Świętych” zamieszczonym w książce „Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939–1945”. Nie wiadomo, ile dokładnie osób pomogli uratować księża Marceli Godlewski i Antoni Czarnecki – szacuje się, że od tysiąca do nawet trzech tysięcy Żydów.

W domu Marcelego Godlewskiego w Aninie siostry franciszkanki Rodziny Maryi założyły sierociniec, a fałszywe metryki wypisywane przez proboszcza pozwalały na wywiezienie z getta dzieci żydowskich. W sierocińcu w Aninie przebywało ich w czasie wojny w sumie około dwadzieściorga. Na terenie tej placówki działała m. in. uhonorowana tytułem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata siostra Matylda Getter.

Także ks. Marceli Godlewski za swoje zasługi został w 2009 r. pośmiertnie odznaczony medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Odznaczenie to nadawane jest osobom, które ratowały Żydów w czasie Holokaustu, niejednokrotnie ryzykując własne życie.

foto. Marie Helen Cingal/flickr.com

Oceń ten artykuł



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.