Wieloletni mistrz ceremonii papieskich za pontyfikatu Jana Pawła II, abp Piero Marini doznał udaru w nocy z niedzieli na poniedziałek – podaje portal Il Disprari. Obecnie przewodniczący Papieskiego Komitetu ds. Międzynarodowych Kongresów Eucharystycznych przebywa w szpitalu w Lacco Ameno na wyspie Ischia nieopodal Neapolu.

Abp Marini przebywał od pewnego czasu jako gość parafii Dobrego Pasterza w Lacco Ameno. Tamtejszy proboszcz znalazł go w poniedziałek rano bewładnego i półprzytomnego. Po przybyciu do szpitala lekarz stwierdził udar mózgu. Konieczną okazała się hospitalizacja. Jego stan jest niestabilny, ze względu na ciągłe wahania ciśnienia krwi. Być może w środę zostanie przewieziony do kliniki Gemelli w Rzymie. Jego stan budzi jednak obawy lekarzy. 

W sobotę informowaliśmy, że abp Marini został wraz z 26 innymi duchownymi powołany przez papieża do Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Hierarcha znany ze swojego liberalnego podejścia do liturgii miał prawdopodobnie stanowić równowagę dla konserwatywnego prefekta kongregacji – kard. Roberta Saraha.

Arcybiskup jest bardzo doświadczonym liturgistą. W latach 60-tych, zaraz po otrzymaniu święceń i obronie doktoratu sprawował posługę liturgisty w kurii rzymskiej. Następnie przez kilkanaście lat pełnił różne funkcje w Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów współpracując jednocześnie z Prefekturą Ceremonii Papieskich. Najważniejszym ceremoniarzem Kościoła został w roku 1987 i sprawował ten urząd aż do 2007 roku.

Abp Piero Marini od lat pozostaje w konflikcie z tradycjonalistami i konserwatywnymi katolikami. Twardo występował przeciwko motu proprio Summorum Pontificum, które umożliwiło swobodniejsze sprawowanie tzw. mszy trydenckiej. Ponadto był wieloletnim sekretarzem abp. Annibale Bugniniego uważanego za jednego z twórców nowego porządku liturgicznego i krytykowanego często przez kard. Józefa Ratzingera.

Watykan: abp Piero Marini doznał udaru
6 (100%) 1 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze