epa05987773 An opposition protester waves a Venezuelan flag while facing off with Venezuelan authorities in a clash in Caracas, Venezuela, 24 May 2017. For over 50 days hundreds of thousands of have protested against the government of President Nicolas Maduro. Some of the protests have ended in violent clashes and left over 50 dead and scores injured. EPA/Mauricio Duenas Castaneda Dostawca: PAP/EPA.

Wenezuela walczy na kolanach [WIDEO]

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

W minioną niedzielę odbyła się ogólnonarodowa modlitwa w intencji zażegnania konfliktu w Wenezueli, o którą prosił sam episkopat tego kraju. Modlitwa na kolanach nie skończyła się jednak tego samego dnia – w większości wenezuelskich kościołów jest kontynuowana. Tymczasem na ulicach protesty zaogniają się, a ludność coraz dobitniej żąda ustąpienia prezydenta Maduro.
 
To już pięć dni, a sytuacja z każdym dniem staje się tragiczniejsza. Wojsko krwawo tłumi wszelkie protesty. „Doświadczając eskalacji przemocy ludzie zdają sobie sprawę, że od nas samych niewiele zależy” – mówi ks. Rafał Wleklak OMI, który pracuje w San Cristóbal. Pozostaje tylko modlitwa, która mobilizuje wiernych do bycia w kościołach i nie tylko. Odzew na prośbę biskupów jest rzeczywiście widoczny i namacalny. „Z dużym ferworem w wielu parafiach wychodzono z Najświętszym Sakramentem poza teren kościoła na ulice, organizując mini procesje, co w Wenezueli nie jest powszechnie praktykowane.  Towarzyszyło temu dość szerokie spektrum modlitwy: różaniec, Msze św., adoracja Najświętszego Sakramentu”.

Fot. PAP/EPA/MIGUEL GUTIERREZ

Aż 73% mieszkańców sprzeciwia się decyzjom podejmowanym przez Maduro. Jest to dla nich jasny sygnał na to, że demokracja jest zagrożona, a kraj legnie w gruzach pozostawiony sam sobie. Brakuje jedzenia, lekarstw i ogólnie pojętego bezpieczeństwa. „Nasza Caritas parafialna robi co może. W tym roku aż dziesięciokrotnie wzrosła udzielana przez nas pomoc. Panuje powszechne ubóstwo, jest problem głodu. Próbujemy wesprzeć grupę najbardziej potrzebujących, szczególnie ludzi starszych i pozbawionych funduszy, a także wsparcia rodziny czy sąsiadów. Staramy się zapewnić im pożywienie. Drugim problemem jest powszechny brak leków. Pod tym względem sytuacja jest bardzo tragiczna” – mówi polski misjonarz.

Prawdopodobny jest też napływ migrantów w miejscowościach przygranicznych, wśród których znajduje się San Cristóbal graniczący z Kolumbią. Jeśli kryzys będzie się pogłębiał Wenezuelczycy z całego kraju będą przemieszczać się w te strony by stamtąd uciec. „Mamy otworzyć im parafie i w miarę swych możliwości przyjąć tych ludzi i zapewnić im konieczne wsparcie. Podobne działania podejmuje też episkopat Kolumbii pracując nad planem  przyjmowania u siebie uchodźców. Sytuacja jest rzeczywiście ciężka”.

Fot. PAP/EPA/Mauricio Duenas Castaneda
Źródło: RV

Wenezuela walczy na kolanach [WIDEO]
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze