W okresie obchodów wietnamskiego święta Tet, czyli Nowego Roku, w dniach 28 stycznia-1 lutego w Hue w środkowym Wietnamie doszło do nowych aktów represji wobec miejscowych chrześcijan.

2 lutego kilku ubranych po cywilnemu policjantów zaatakowało księży katolickich i przeszkadzało im w modlitwie – poinformowała włoska agencja misyjna AsiaNews, powołując się na wypowiedź tamtejszego księdza Phan Văn Lợi dla Radia Wolna Azja. Oświadczył on, że na zakończenie święta Tet miejscowe władze zaczęły śledzić na bieżąco działania katolików.

Kapłan zapytał funkcjonariuszy, dlaczego przeszkadzają mu w modlitwie i czy są policjantami. „Wiedziałem oczywiście, że nimi byli gdyż już wcześniej kręcili się koło mego domu” – opowiadał ks. Phan. Zaznaczył, że on i jego koledzy-księża poprosili przybyszów o okazanie dokumentów tożsamości, na co jeden z nich odpowiedział, że nie są policjantami. Tymczasem – zdaniem duchownego – należą oni do korpusu policyjnego prowincji Thừa Thiên-Huế.

W ostatnich dwóch miesiącach nasiliły się kontrole mego domu a moje poruszanie się jest monitorowane – powiedział rozmówca rozgłośni. Jego zdaniem jedną z przyczyn tych działań jest fakt, że ostatnio kilkakrotnie rozmawiał on z osobami z klasztoru Thiên-Ân w Hue, którego działka padła ofiarą przymusowych wywłaszczeń i zagarnięć terenów w ostatnich latach. Innym powodem nękania ks. Phana może być, według niego, to, że jest on jednym z trzech kapłanów katolickich w tym mieście, których władze uważają za dysydentów. Dwaj pozostali to Nguyễn Văn Lý i Nguyễn Hữu Giải.

Ks. Phan jest pierwszoplanową postacią miejscowego Kościoła i jednym z największych krytyków komunistycznego reżymu wietnamskiego, zarzucając mu ograniczanie wolności religijnej i stosowanie systematycznych represji wobec społeczeństwa obywatelskiego. W latach 1977, 2001 i 2007 był więźniem sumienia, aresztowanym za różne przestępstwa przeciw państwu, spędzając za kratkami łącznie co najmniej 20 lat. Władze zwolniły go w maju ub.r., na kilka dni przed oficjalną wizytą w kraju ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy.

Klasztor Thiên-Ân założyli misjonarze francuscy w czerwcu 1940 i obecnie często gości on wspólnoty kapłanów, sióstr zakonnych i seminarzystów zaangażowanych w duszpasterstwo w trzech diecezjach. W czerwcu 2016 policja zabroniła księżom budować drogę, która miała prowadzić do ogrodu przylegającego do klasztoru. W odpowiedzi na te zakazy tamtejszy opat Nguyễn Văn Đức wysłał list do władz miejscowych i polityków zagranicznych oraz do ambasady USA w Hanoi, ujawniając bezprawne zagarnięcie ziemi i obraźliwą postawę policjantów wobec krzyża. Według władz księża ustawili go na terenie będącym własnością rządową i został on usunięty w czasie, gdy modlili się przy nim kapłani.

Agencja AsiaNews przypomniała, że już od dłuższego czasu klasztor i jego okolice są przedmiotem szczególnego zainteresowania władz lokalnych, które chcą zająć te tereny, aby zbudować tam ośrodek wypoczynkowy i park rozrywki. Na wieść o tych zamiar siostry szarytki z Hanoi postanowiły czuwać w tym miejscu przez całą dobę, aby nie dopuścić do konfiskaty własności kościelnej.

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.