2 lutego bieżącego roku w Hue, w środkowym Wietnamie, policjanci ubrani po cywilnemu zatrzymali grupę katolickich kapłanów, którzy udawali się na nabożeństwo modlitewne.

Miejscowy kapłan, ksiądz Phan Van Loi, powiedział w wywiadzie dla rozgłośni radiowej Radio Free Asia, że jest śledzony przez policję  po tym jak skończyło się 5 dniowe święto Tet, w którym Wietnamczycy obchodzą Nowy Rok. „Spytałem tych mężczyzn, dlaczego nie pozwalali mi wejść do kościoła w celu odprawienia mszy św. Spytałem ich, czy są policjantami. Oczywiście wiedziałem, że ci mężczyźni byli policjantami, ponieważ w przeszłości widziałem ich, jak mnie obserwowali na plebanii. Poprosiliśmy ich, aby nam pokazali odznaki. Jednak jeden z tych mężczyzn powiedział, że nie są policjantami. Powiedziałem im, że nawet mając na sobie cywilne ubranie są policjantami z prowincji Hue” – powiedział kapłan w wywiadzie dla wyżej wymienionej rozgłośni radiowej.

Ksiądz Loi powiedział, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy policja wzmocniła obserwację plebanii, gdzie mieszka kapłan, i jego działalności. Przyczyną tego stanu rzeczy jest to, że ksiądz Loi rozmawiał z zakonnicami w klasztorze w Thien An w Hue. Ten klasztor jest przedmiotem grabieży dóbr kościelnych z ostatnich kilu lat. Drugim powodem jest to, że ksiądz Loi należy do grupy trzech kapłanów, którzy według komunistycznego rządu Wietnamu są określeni mianem dysydentów. Pozostali dwaj kapłani „buntownicy” według komunistów to: ksiądz Nguyen Van Ly i ksiądz Nguyen Huu Giai.

Ksiądz Loi jest wybitnym krytykiem komunistycznego rządu Wietnamu i represji rządowych skierowanych wobec ludności cywilnej.

Ksiądz Ly w 1997, 2001 i 2007 roku był aresztowany przez komunistów pod fałszywymi zarzutami „zbrodni przeciwko kraju”. Kapłan przez prawie 20 lat przebywał w więzieniu za to, że był katolickim kapłanem. W maju 2016 roku komuniści wypuścili kapłana z więzienia za kaucją przed wizytą ówczesnego prezydenta USA Barack’a Obamy w Wietnamie.

Natomiast ksiądz Giai wielokrotnie krytykował komunistyczny rząd w Wietnamie za napaści różnych wspólnot zakonnych.

Klasztor w Thien An założyli francuscy misjonarze w czerwcu 1940 roku. Obecnie w tym klasztorze mieszkają kapłani, zakonnice i seminarzyści, którzy oddają się posłudze duszpasterskiej w trzech różnych parafiach.

W czerwcu 2016 roku policja zablokowała kapłanów z klasztoru Thien An, którzy chcieli zbudować drogę prowadzącą do ogrodu klasztornego. Z tego powodu przełożona klasztoru, matka Antoine Nguyen Van Duc, złożyła petycję do przedstawicieli władz Wietnamu, międzynarodowej społeczności i ambasady USA w Hanoi, w której skarżyła się na nielegalne zabieranie ziemi należącej do klasztoru i na brak szacunku ze strony władz na krzyż. Komunistyczne władze stwierdziły, że kapłani postawili krzyż na ziemi, która należy do rządu i z tego powodu usunęli krzyż, kiedy kapłani modlili się w klasztorze. Przedstawiciele władz umieścili pal na ziemi należącej do klasztoru, aby poinformować ludzi, że ta ziemia została przywłaszczona przez rząd Wietnamu. Przedstawiciele władz samorządowych chcą zagarnąć ziemie należące do klasztoru, aby na jej miejscu wybudować park rozrywki.

Agencja informacyjna AsiaNews.it często potępiała roszczenia komunistycznego rządu do klasztoru Thien An. Aby zapobiec ewentualnej konfiskacie klasztoru siostry zakonne, które mieszkają w klasztorze, postanowiły rozpocząć 24 godzinne czuwanie na ziemiach klasztoru.

Fot. PAP/EPA/MARK R. CRISTINO 

Tłumaczenie: Marcin Rak

Źródło: http://www.asianews.it/news-en/Hue,-plainclothes-police-attack-a-group-of-priests-and-block-prayer-service-39839.html

Oceń ten artykuł


źródło: asianews.it

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze